Reklama

Ingmar Bergman: Kobiety i ubrania

Czarne buty z brązowymi sznurówkami albo smoking na co dzień. Ale zdarzały mu się także... czarne paznokcie u rąk i nieświeże, delikatnie mówiąc, ubranie. Słynny reżyser Ingmar Bergman nie przywiązywał wagi do stroju. Chyba, że chciał zainteresować jakąś kobietę - wtedy bardzo starannie dobierał ubiór.

Ingmar Bergman uwielbiał swój beret

Jak możemy przeczytać w książce Thomasa Sjoberga "Ingamr Bergman. Miłość, seks i zdrada", w stosunkach Bergmana z kobietami dużą rolę odgrywał sposób, w jaki się ubierał. "Harriet wysyłał do sklepu, aby kupowała mu odpowiednie koszule, spodnie i skarpetki. Kiedy poznał dojrzalszą i bardziej wymagającą pod względem estetycznym Kabi, częściej pojawiał się w smokingu. Kobiety wspominały później, albo elegancki styl Ingmara, albo zupełny jego brak" - pisze Sjoberg.

Na zdjęciach z gal filmowych i innych uroczystości z lat 1950-1970 można zobaczyć Bergmana w smokingu. Wyglądał w nim jak światowiec, pewny swej elegancji, odprężony, przystojny, zawsze w otoczeniu kobiet.

Reklama

To jedna strona medalu, czy może lepiej powiedzieć: jego stylu lub rezygnacji z niego. "Zupełnie brakowało mu stylu" - czytamy jednak w biografii. Jego wygląd był mu zupełnie obojętny. "Jeśli czarne pantofle zawiązał brązowymi sznurowadłami, mógł czuć się jak Frankenstein i wyobrażając sobie, że wszyscy gapią się na jego buty. Czasem nie dbał o higienę osobistą" - wyjawia Sjoberg.

Jego znakiem rozpoznawczym był beret i skórzana marynarka. "Kabi nie mogła zrozumieć, jak to możliwe, że tak znoszona i brudna marynarka daje mu poczucie wielkiego bezpieczeństwa" - pisze Sjoberg. Zresztą, jak w którymś wywiadzie wyznała Kabi, marynarka symbolizowała u niego brak gotowości do zmian i chęć dalszego bycia chłopcem. Po wielu sporach Bergman zrezygnował z noszenia beretu, ale co do marynarki - był nieugięty.

Jedną z muz Bergman była norweska aktorka Liv Ullmann. Z tego związku urodziła się ich córka, Linn. Jako ciekawostkę w swej książce Sjoberg podaje, że przed rozstaniem Liv i Ingmar uzgodnili, że aktorka zjawi się na jego pogrzebie w długiej i czarnej sukience. Jeśli on będzie żonaty z inną kobietą, Liv usiądzie w ostatniej ławce, zemdleje w czasie modlitwy i zostanie wyniesiona podczas śpiewania psalmu. Jak się później okazało, Liv nie dotrzymała tej obietnicy. Na pogrzebie Bergmana pojawiła się w długim, rozpinanym swetrze i spodniach. Nie zemdlała, tak jak planowali, a wręcz beztrosko rozmawiała z jego czwartą żoną, Kabi, którą Ingmar dla niej zostawił.

Ingmar Bergman, szwedzki reżyser filmowy i teatralny, czołowy przedstawiciel tzw. kina autorskiego. Znany z takich filmów, jak: "Uśmiech nocy", "Siódma pieczęć" i "Tam, gdzie rosną poziomki", które przyniosły mu sukcesy na festiwalach filmowych w Cannes i w Berlinie. Miał pięć żon i dziewięcioro dzieci.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ingmar Bergman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje