Reklama

Hugh Grant o późnym ojcostwie: Najgorszy i najlepszy czas w moim życiu

Hugh Grant, który dopiero po 50. roku życia został ojcem, ma ambiwalentne uczucia dotyczące ojcostwa. „Staram się być młodym ojcem w ciele starca, jest to trudne, ale absolutnie warto. (…) Człowiek potrzebuje rodziny. Teraz to rozumiem” – brytyjski aktor zwierzył się na łamach czasopisma „Radio Times”.

Hugh Grant

Grant ma troje dzieci ze swoją żoną, szwedzką producentką telewizyjną Anną Eberstein: 8-letniego Johna, 4-letnią córkę, której imienia nie ujawniono oraz 2-latorośl, której płeć okryta jest tajemnicą. Aktor doczekał się też dwojga dzieci ze swoją poprzednią partnerką, recepcjonistką Tinglan Hong. Wychowują 9-letnią Tabithę i 7-letniego Feliksa.

"Każdy, kto ma małe dzieci, pewnie zgodzi się ze stwierdzeniem, że to jednocześnie najgorszy i najlepszy okres w życiu. Na co dzień, gdy mając kaca, stąpasz po kolejnej zepsutej zabawce, jest to po prostu okropne. Ale kiedy patrzysz na zdjęcia w swoim iPhonie, zdajesz sobie sprawę, że jesteś niesamowicie szczęśliwy" - dzieli się swoimi przemyśleniami.

Reklama

Jest typem zabawnego ojca. "Przypominam moją mamę, która lubiła wygłupiać się z dziećmi i wydawać z siebie zabawne głosy. Dziś robię tak samo z moimi dziećmi, ale nie wiem, czy im się to podoba. Często przewracają oczami" - opowiada Grant.

Od 26 października Hugh Granta będziemy oglądać w mininserialu HBO "Od nowa". W tej produkcji aktor partneruje Nicole Kidman - grają małżeństwo. Sześcioodcinkowa historia jest połączeniem dramatu psychologicznego z kryminałem.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hugh Grant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje