Reklama

Hollywood oburzone filmikiem Spacey'ego

W wigilię, 24 grudnia, po kilkunastu miesiącach milczenia Kevin Spacey opublikował w mediach społecznościowych film, w którym odniósł się do dotyczących go oskarżeń o molestowanie seksualne. W krótkim wideo zwracał się bezpośrednio do widzów, niczym Frank Underwood - postać, w którą wcielił się w serialu "House of Cards". Publikacja wywołała falę oburzenia w Hollywood.

Kevin Spacey zwrócił się wprost do widzów

Niektórzy - jak Rob Lowe, gwiazda serialu "Prezydencki poker" - postanowili wyśmiać wideo. "Jestem pewny, że kubek, z którego pije Kevin Spacey, jest pusty" - napisał na swoim koncie na Twitterze.

Reklama

Pojawiły się także wypowiedzi utrzymane w poważniejszym tonie, wśród których prym wiodła Patricia Arquette. Laureatka Oscara za "Boyhood" napisała: "Jestem pewna, że żaden z mężczyzn, który jako dziecko był molestowany, nie będzie zadowolony z filmu Spacey'ego. Nie. Po prostu nie".

Z kolei aktor i reżyser Jon Favreau porównał Spacey'ego do innej najpopularniej w Hollywood osoby. "Czy Kevin Spacey zatrudnił prawników Donalda Trumpa?" - spytał w wpisie na Twitterze twórca dwóch pierwszych części "Iron Mana".

Niesmaku środowiska filmowego nie podzielają jednak wszyscy widzowie. Wideo zamieszczone przez Spacey'ego w serwisie Youtube zostało do tej pory odtworzone ponad siedem milionów razy. Liczba pozytywnych opinii jest ponad trzy razy większa od negatywnych. Także w komentarzach pojawiają się liczne głosy broniące aktora lub życzące mu powrotu na duże i małe ekrany.

W wigilię, 24 grudnia, w dniu udostępnienia wideo, sad stanu Massachusetts postawił aktorowi zarzuty molestowania nastolatka. Do czynu miało dojść w 2016 roku. Proces rozpocznie się 7 stycznia 2019 roku. Spacey jest łącznie oskarżony przez ponad 30 mężczyzn.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Patricia Arquette | Rosanna Arquette | Kevin Spacey

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje