Henry Cavill: Niepewna przyszłość aktora. Grunt pali mu się pod nogami

Oprac.: Tomasz Bielenia

Henry Cavill
Henry CavillRaymond Hall/GC ImagesGetty Images

Henry Cavill odchodzi z "Wiedźmina"

Zobacz również:

    Henry Cavill: Jeśli nie Superman, to może Bond?

    Zobacz również:

      Przygodę z kinowym ekranem rozpoczynał od roli w ekranizacji powieści Aleksandra Dumasa "Hrabia Monte Christo" (2002); następnie oglądaliśmy go jeszcze w horrorze "Hellraiser: Hellworld.com" (2005), romansie "Tristan i Izolda" (2006) oraz w komedii Woody'ego Allena "Co nas kręci, co nas podnieca" (2009).

Nie wiadomo, jak potoczyłaby się jego kariera, gdyby w 2006 roku producenci Bonda obsadzili go w roli agenta 007 w filmie "Casino Royale". Reżyser Martin Campbell chciał mieć w filmie Cavilla, producenci obrazu zdecydowali jednak, że rola przypadnie w udziale Danielowi Craigowi.

Stephenie Meyer, autorka książkowej serii "Zmierzch", uważała zaś Cavilla za idealnego odtwórce roli Edwarda Cullena. Niestety, kiedy wreszcie doszło do ekranizacji, Cavill był już za stary do roli romantycznego wampira i rola ta ostatecznie powędrowała do Roberta Pattinsona.
      Przygodę z kinowym ekranem rozpoczynał od roli w ekranizacji powieści Aleksandra Dumasa "Hrabia Monte Christo" (2002); następnie oglądaliśmy go jeszcze w horrorze "Hellraiser: Hellworld.com" (2005), romansie "Tristan i Izolda" (2006) oraz w komedii Woody'ego Allena "Co nas kręci, co nas podnieca" (2009). Nie wiadomo, jak potoczyłaby się jego kariera, gdyby w 2006 roku producenci Bonda obsadzili go w roli agenta 007 w filmie "Casino Royale". Reżyser Martin Campbell chciał mieć w filmie Cavilla, producenci obrazu zdecydowali jednak, że rola przypadnie w udziale Danielowi Craigowi. Stephenie Meyer, autorka książkowej serii "Zmierzch", uważała zaś Cavilla za idealnego odtwórce roli Edwarda Cullena. Niestety, kiedy wreszcie doszło do ekranizacji, Cavill był już za stary do roli romantycznego wampira i rola ta ostatecznie powędrowała do Roberta Pattinsona.Everett CollectionEast News
      W latach 2007-2010 Cavilla oglądaliśmy w historycznym serialu "Tudorowie", w którym wcielał się w postać 1. księcia Suffolk - Charlesa Brandona. Aktor przyznawał, że udział w telewizyjnej produkcji stacji Showtime pozwolił mu na zaistnienie za Oceanem.

W filmie "Immortals. Bogowie i herosi 3D" Cavilla zobaczyliśmy w roli Tezeusza. "Nie noszą zbyt wielu strojów" - tak reżyser filmu charakteryzował swoich bohaterów. "Wszyscy aktorzy musieli być więc niezwykle sprawni fizycznie, by dobrze prezentować się na dużym ekranie" - dodawał twórca "Immortals". W recenzji filmu dla Interii Piotr Mirski zauważa co prawda "wysportowanego" Cavilla, ocenia jednak występ aktora jako "bezbarwny".

Podczas przygotowań do filmu Cavill zbił poziom tkanki tłuszczowej w organizmie do zaledwie 6 procent.
      W latach 2007-2010 Cavilla oglądaliśmy w historycznym serialu "Tudorowie", w którym wcielał się w postać 1. księcia Suffolk - Charlesa Brandona. Aktor przyznawał, że udział w telewizyjnej produkcji stacji Showtime pozwolił mu na zaistnienie za Oceanem. W filmie "Immortals. Bogowie i herosi 3D" Cavilla zobaczyliśmy w roli Tezeusza. "Nie noszą zbyt wielu strojów" - tak reżyser filmu charakteryzował swoich bohaterów. "Wszyscy aktorzy musieli być więc niezwykle sprawni fizycznie, by dobrze prezentować się na dużym ekranie" - dodawał twórca "Immortals". W recenzji filmu dla Interii Piotr Mirski zauważa co prawda "wysportowanego" Cavilla, ocenia jednak występ aktora jako "bezbarwny". Podczas przygotowań do filmu Cavill zbił poziom tkanki tłuszczowej w organizmie do zaledwie 6 procent.Empics EntertainmentEast News
      W roli Supermana Cavilla oglądaliśmy też w kolejnym dziele Snydera: "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości". Niestety, jak zauważył recenzent Interii, "aktorzy grają [tu] na granicy karykatury". "Cavill przez większość seansu pozostaje jedynie ożywionym posągiem, ale kiedy daje upust emocjom, staje się histeryczny" - notował Piotr Mirski. Jako "plastikowego" określił zaś Adrian Luzar następnego Supermana Cavila w filmie  "Liga Sprawiedliwości".
      W roli Supermana Cavilla oglądaliśmy też w kolejnym dziele Snydera: "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości". Niestety, jak zauważył recenzent Interii, "aktorzy grają [tu] na granicy karykatury". "Cavill przez większość seansu pozostaje jedynie ożywionym posągiem, ale kiedy daje upust emocjom, staje się histeryczny" - notował Piotr Mirski. Jako "plastikowego" określił zaś Adrian Luzar następnego Supermana Cavila w filmie "Liga Sprawiedliwości".Everett CollectionEast News
      Mimo że nie udało mu się zostać Jamesem Bondem, namiastkę szpiegowskiego kina Cavill otrzymał dzięki roli w filmie Guya Ritchiego "Kryptonim U.N.C.L.E.", będącego kinową wersją popularnego serialu opowiadającego o walce wywiadów w czasach zimnej wojny. Wcielił się w Napoleona Solo - byłego złodzieja, a obecnie jednego z najlepszych agentów CIA, który zostaje wysłany do Niemiec, by wydostać z Berlina Wschodniego piękną Gaby Teller (Alicia Vikander) - córkę nazistowskiego naukowca Udo Tellera (Christian Berkel).

- Dla nas lata 60. XX wieku były najwspanialszą dekadą w życiu, a serial "The Man from U.N.C.L.E." był ich częścią. Zawsze chcieliśmy nakręcić film szpiegowski. Uwielbialiśmy pierwsze filmy o Bondzie, które zostawiły niezatarty ślad w naszych młodzieńczych umysłach. Nieważne, czy sprawiły to stroje, samochody, filmy czy architektura, lata 60. XX wieku dały początek współczesnemu światu - mówił scenarzysta i producent Lionel Wigram. 

Brytyjski aktor był o krok od wcielenia się w przybysza z planety Krypton w filmie "Superman: Powrót" (2006). Pomyślnie przeszedł próby kamerowe i był podobno faworytem Josepha McGinty Nichola (znanego szerzej jako McG), który miał wyreżyserować tę superprodukcję. Nieoczekiwanie jednak McG opuścił pokład, a jego miejsce zajął Bryan Singer, który do głównej roli zaangażował Brandona Routha. "Superman: Powrót" nie okazał się spektakularną katastrofą - ale też nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.

Nie minęło wiele czasu, a Superman znów stanął na jego drodze. Decydenci ze studia Warner Brothers ogłosili, że powstanie kolejny film o przygodach tego herosa, przy czym za kamerą stanie tym razem Zack Snyder. Tym razem to właśnie on przywdział kostium komiksowej postaci.

W "Człowieku ze stali" jesteśmy świadkami dojrzewania superbohatera. Clark Kent, który urodził się na planecie Krypton jako Kal-El, dorasta na Ziemi, wśród jej mieszkańców, z czasem stając się ich potężnym protektorem.
      Mimo że nie udało mu się zostać Jamesem Bondem, namiastkę szpiegowskiego kina Cavill otrzymał dzięki roli w filmie Guya Ritchiego "Kryptonim U.N.C.L.E.", będącego kinową wersją popularnego serialu opowiadającego o walce wywiadów w czasach zimnej wojny. Wcielił się w Napoleona Solo - byłego złodzieja, a obecnie jednego z najlepszych agentów CIA, który zostaje wysłany do Niemiec, by wydostać z Berlina Wschodniego piękną Gaby Teller (Alicia Vikander) - córkę nazistowskiego naukowca Udo Tellera (Christian Berkel). - Dla nas lata 60. XX wieku były najwspanialszą dekadą w życiu, a serial "The Man from U.N.C.L.E." był ich częścią. Zawsze chcieliśmy nakręcić film szpiegowski. Uwielbialiśmy pierwsze filmy o Bondzie, które zostawiły niezatarty ślad w naszych młodzieńczych umysłach. Nieważne, czy sprawiły to stroje, samochody, filmy czy architektura, lata 60. XX wieku dały początek współczesnemu światu - mówił scenarzysta i producent Lionel Wigram. Brytyjski aktor był o krok od wcielenia się w przybysza z planety Krypton w filmie "Superman: Powrót" (2006). Pomyślnie przeszedł próby kamerowe i był podobno faworytem Josepha McGinty Nichola (znanego szerzej jako McG), który miał wyreżyserować tę superprodukcję. Nieoczekiwanie jednak McG opuścił pokład, a jego miejsce zajął Bryan Singer, który do głównej roli zaangażował Brandona Routha. "Superman: Powrót" nie okazał się spektakularną katastrofą - ale też nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Nie minęło wiele czasu, a Superman znów stanął na jego drodze. Decydenci ze studia Warner Brothers ogłosili, że powstanie kolejny film o przygodach tego herosa, przy czym za kamerą stanie tym razem Zack Snyder. Tym razem to właśnie on przywdział kostium komiksowej postaci. W "Człowieku ze stali" jesteśmy świadkami dojrzewania superbohatera. Clark Kent, który urodził się na planecie Krypton jako Kal-El, dorasta na Ziemi, wśród jej mieszkańców, z czasem stając się ich potężnym protektorem.Warner BrosEast News
      Na premierę czeka kolejny film Cavilla "Mission: Impossible – Fallout", w którym aktora po raz pierwszy zobaczymy na ekranie z wąsami. Zarost narobił nieco kłopotu producentom "Ligi sprawiedliwości". Kiedy Cavill był już na planie "Mission: Impossible", zmuszony był do realizacji dokrętek do filmu, w którym wciela się w Supermana. W kostiumie superbohatera pojawił się więc z wąsami, które trzeba było usunąć w postprodukcji.
      Na premierę czeka kolejny film Cavilla "Mission: Impossible – Fallout", w którym aktora po raz pierwszy zobaczymy na ekranie z wąsami. Zarost narobił nieco kłopotu producentom "Ligi sprawiedliwości". Kiedy Cavill był już na planie "Mission: Impossible", zmuszony był do realizacji dokrętek do filmu, w którym wciela się w Supermana. W kostiumie superbohatera pojawił się więc z wąsami, które trzeba było usunąć w postprodukcji.Paramount PicturesEast News
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?