Reklama

​Gwyneth Paltrow wyznała, że przeszła COVID-19

​Gwyneth Paltrow, słynna aktorka i założycielka lifestyle'owego imperium Goop, w opublikowanym na swojej stronie internetowej poście ujawniła, że już na samym na początku pandemii zaraziła się koronawirusem. Gwiazda wyznała też, że przez długi czas zmagała się z niepokojącymi objawami, takimi jak uporczywe zmęczenie i "zamglenie umysłu". W powrocie do zdrowia i pełnej sprawności pomogło jej przede wszystkim zmodyfikowanie codziennej diety.

W powrocie do zdrowia i pełnej sprawności pomogło Gwyneth Paltrow zmodyfikowanie codziennej diety

Gwyneth Paltrow w najnowszym wpisie podzieliła się z fanami własnymi doświadczeniami związanymi z COVID-19. Gwiazda ujawniła, iż chorobę przeszła już dawno temu - zaraziła się koronawirusem tuż po wybuchu pandemii. Gdy wykonała niezbędne badania, okazało się, że w jej organizmie rozwija się silny stan zapalny. Przez długi czas towarzyszyły jej niepokojące objawy, takie jak uporczywe zmęczenie i "zamglenie umysłu".

Reklama

"Zwróciłam się więc do jednego z najmądrzejszych ekspertów, jakich znam w tej dziedzinie, lekarza medycyny funkcjonalnej, doktora Willa Cole'a. Po obejrzeniu wszystkich moich wyników badań wyjaśnił, że jest to przypadek, w którym droga do uzdrowienia będzie dłuższa niż zwykle" - zdradziła Paltrow na swojej stronie internetowej.

Laureatka Oscara i propagatorka zdrowego stylu życia wyznała, że kluczowym elementem jej rekonwalescencji była zmiana jadłospisu. Gwiazda postanowiła połączyć zasady diety ketogenicznej i wegetariańskiej, a także całkowicie zrezygnowała z cukru i alkoholu. Inspirując się dietą zwaną "intuicyjnym postem", śniadania zaczęła jadać dopiero o godzinie 11:00.

"Dużo wtedy gotowałam, a część tych potraw okazała się naprawdę przepyszna. Któregoś dnia zrobiłam przegrzebki z chrupiącymi kaparami i szałwią, innym razem szparagi z winegretem i trochę karczochów nadziewanych ziołami i czosnkiem" - wyjaśniła aktorka.

I dodała, że nowa dieta nie tylko pomogła jej szybciej uporać się z dolegliwościami towarzyszącymi chorobie koronawirusowej, ale także miała zbawienny wpływ na jej urodę.

"To, co robię, co jem, jest prezentem dla mojego ciała. Dzięki takiemu odżywianiu mam więcej energii i siły. Dodatkową korzyścią jest to, że moja skóra stała się naprawdę promienna, co jeszcze bardziej motywuje mnie do dbania o codzienną pielęgnację. Uczyńmy rok 2021 rokiem, w którym nie będziemy potrzebować makijażu!" - podsumowała Paltrow.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Gwyneth Paltrow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje