Reklama

Gwyneth Paltrow pobiła Madonnę

Gwyneth Paltrow ("Zakochany Szekspir", "Opętanie", "Szkoła stewardes") zwyciężyła w walce o rolę w filmie o życiu słynnej brytyjskiej złodziejki Joan Hannington. Jej największą rywalką w walce o prawo wcielenia się w tę postać była piosenkarka i aktorka Madonna ("Śmierć nadejdzie jutro", "Rejs w nieznane"). Sama bohaterka opowieści jest zadowolona z wyboru gwiazdy.

Joan Hannington zwana "Matką Chrzestną", w latach 80. przywłaszczyła sobie brylantowe kosztowności o wartości ponad 5 milionów dolarów, za co odsiedziała 18 miesięcy w więzieniu.

Reklama

Gdy wyszła zza krat, spisała wspomnienia, zatytułowane "I Am What I Am", które od razu wzbudziły zainteresowanie filmowców.

Hannington wyznała, że obsadzenie w jej roli Paltrow przyjęła z ulgą gdyż, jak uznała, Madonna jest kiepską aktorką.

"Był plan, żeby książkę kupił Guy Ritchie i to Madonna zagrała moja postać. Po pierwsze, ona nie potrafi grać. Po drugie, nie potrafi naśladować cockney'owskiego akcentu, a Gwyneth tak" - stwierdziła była przestępczyni.

"Ona sama cieszy się, że zagra tę rolę, a ja jestem zadowolona, że to będzie właśnie Gwyneth Paltrow. Uważam, że swoją rolą odda mi sprawiedliwość. Ma wielkie szczęście, że mnie zagra" - dodała Joan Hannington.

Gwyneth Paltrow kręci obecnie w Anglii dramat obyczajowy "Proof", w którym występują także Anthony Hopkins ("Czerwony smok"), Hope Davis ("Schmidt") i Jake Gyllenhaal ("The Day After Tomorrow").

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama