Reklama

Gwiazdy wspominają Camerona Boyce'a

Gwiazdy kina i telewizji oraz osoby związane ze studiem Disney'a wyraziły w mediach społecznościowych swój smutek po śmierci Camerona Boyce'a. Znany z serialu "Jessie" i filmowej serii "Następcy" aktor zmarł 6 lipca 2019 roku w wieku zaledwie 20 lat.

Cameron Boyce (pierwszy z prawej) i obsada serialu "Jessie"

"Najmilszy, najbardziej utalentowany, najprzyzwoitszy dzieciak. Kochałem go. Bardzo troszczył się o swoją rodzinę. Cameron, dziękuję ci za wszystko, co nam dałeś" - napisał o zmarłym Adam Sandler. Boyce zagrał syna jego postaci w filmach z serii "Duże dzieci".

"Miał tyle przed sobą. Moje serce jest złamane. Myślami jestem z Twoją wspaniała rodziną, której przesyłam wyrazy najgłębszego współczucia" - głosi dalsza część oświadczenia komika. 

Reklama

"Walt Disney Company opłakuje stratę Camerona Boyce'a, który dla wielu z nas był przyjacielem - utalentowanym, pełnym serca i radości życia, zdecydowanie za młodym, żeby umierać. Modlitwą jesteśmy z jego rodziną i przyjaciółmi" - napisał na swoim koncie na Twitterze Robert Iger, szef Walt Disney Company.

Z kolei Kenny Ortega, reżyser filmów z serii "Następcy", w której Boyce wcielił się w syna Cruelli De Mon, podzielił się zdjęciem z planu trzeciej części cyklu, która ukaże się w sierpniu 2019 roku. 

Załączył do niego krótką wiadomość, w której przedstawił zmarłego jako utalentowanego, szczodrego, życzliwego i pełnego empatii.

Wyrazy smutku przesłali także aktorzy, którzy występowali z Boycem w serialu "Jessie" (2011-2015).

Cameron Boyce zmarł 6 lipca 2019 roku w wieku 20 lat. Przyczyną jego śmierci był napad wywołany chorobą, z którą aktor zmagał się od dłuższego czasu.



INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cameron Boyce | Adam Sandler

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje