Reklama

Reklama

Gwiazdy w mediach społecznościowych we wrześniu

Maciej Stuhr zachęca do udziału w wyborach parlamentarnych, Edyta Górniak chowa urazę do Cleo, Olga Frycz wychowuje córkę na wegetariankę, a Anna Wędzikowska zdaje się lewitować na podrasowanym w Photoshopie zdjęciu. Zapraszamy na przegląd wydarzeń z września w mediach społecznościowych.

Maciej Stuhr znany jest ze swego zaangażowania

Najbardziej zaangażowany post - Maciej Stuhr

Wielkimi krokami zbliżają się wybory parlamentarne. To czas, kiedy zwiększa się zaangażowanie w mediach społecznościowych, coraz więcej ludzi zabiera głos. Do tego ostatniego zachęca Maciej Stuhr, który na Facebooku opublikował następujący wpis: "Z pewnością za trzy tygodnie damy wyraz swojemu niezadowoleniu przy urnach. Ja z pewnością też. Czy znów ponad połowa Was zostanie w domach? Czujecie się zniechęceni? Uważacie, że wszystko to jedno, wielkie bagno? Nieprawda! Zróbcie ten naprawdę niewielki wysiłek: zobaczcie, kto kandyduje z Waszego okręgu".

Reklama

Na koniec aktor dodaje, że głos każdego Polaka liczy się tak samo. Niezależnie, czy kartę do głosowania wrzuci do urny Agnieszka Holland, prezydent Duda czy biskup Jędraszewski.

Nietrudno się domyślić, że słowa aktora wywołały określone reakcje wśród internautów. Spośród prawie tysiąca komentarzy, można wymienić te, które wyrażały poparcie dla zaangażowania Stuhra ("Brawo panie Macieju, za chęć i odwagę do zmian", "Rodzice zawsze mi powtarzali, że pójście na wybory, to mój obowiązek. To od nas zależy w jakiej Polsce będziemy żyć. To my wybieramy polityków i, to my jesteśmy dla nich a nie oni dla nas"), a także głosy krytyki.

"Do końca  nie rozumiem pana udziału w polityce? Tej roli? Może kiedyś uda mi się coś na temat tej idei przeczytać", "Chłopie, ty chyba nie masz pojęcia o ordynacji wyborczej w Polsce" - to tylko niektóre komentarze pod postem aktora.


Wpis, który wywołał burzę - Edyta Górniak i Cleo

Konflikt między Edytą Górniak i Cleo trwa. Przypominamy, że w połowie września Górniak udzieliła wywiadu dla Wirtualnej Polski, w którym wyraziła żal do swojej młodszej koleżanki, za to, że nie otrzymała od niej podziękowań za angaż w programie "The Voice Kids". - "Załatwiłam Cleo pracę w "The Voice Kids", kiedy moja mama była chora. To było moje miejsce, które jej oddałam. Nigdy mi nie podziękowała. Nigdy tego nie doceniła" - powiedziała Górniak. Wypowiedź ta szybko dotarła do Cleo, która nie kryła swojego zdziwienia. - "Z całym szacunkiem Droga Edyto, ale wytykanie mi braku wdzięczności i podziękowań za udział w "The Voice Kids" jest co najmniej nie na miejscu. Jest mi cholernie przykro". - podkreśla Cleo. - "Zamiast marnować czas i rozdrabniać się na nieprawdziwe wynurzenia, poświęć się pracy w studio. Masz jeden z najlepszych głosów w Polsce. Nie marnuj go! Czekam razem z Twoimi Fanami na Twój kolejny album z utęsknieniem".

Edyta Górniak nie daje jednak za wygraną. Kilka dni temu opublikowała na Instagramie krótki filmik z zabawy z psem. Na nagraniu można usłyszeć wypowiedź mężczyzny, który mówi: " Jaka wdzięczna, nie każda taka jest". Internauci szybko zorientowali się, że jest to aluzja do konfliktu z Cleo. I nie kryli swojego zażenowania sytuacją. "Jakby można było dać kciuka w dół, to z pewnością bym go tutaj dała", "Po prostu żenujące, swoje lata już Pani ma, a mam wrażenie, ze mentalność najwyżej 15latki ", "Ale słabe...", "Ile w tym pychy", "Pani Edyto może warto skupić się na nagrywaniu utworów? Ma Pani wspaniały głos, po co marnować go na bezsensowne mówienie o innych i prowokowanie innych artystów?" - czytamy w komentarzach.

Na nagranie udostępnione przez piosenkarkę zareagował także Donatan, który opublikował wpis na swoim Facebooku. - "Cleo, nie zniżaj się do dyskusji na tym poziomie... to zwykła zazdrość, nic innego nie przychodzi mi do głowy. Ty masz sukcesy, setki koncertów, radiowe hity, prawdziwych fanów i cała branżę po swojej stronie - a po drugiej stronie jest tylko handel dramatem i gorzką żenadą" - skomentował Donatan.

Najczęściej dyskutowane zdjęcie - Olga Frycz

Olga Frycz, aktorka znana m.in. z serialu "M jak miłość" w ubiegłym tygodniu opublikowała na Instagramie zdjęcie swojej córki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo na profilu "To ja mama" aktorka regularnie dzieli się z fanami swoimi przemyśleniami na temat macierzyństwa. Co spowodowało ożywioną dyskusję pod zdjęciem? Okazuje się, że dieta dziewczynki. - "Podano do stołu. Dziś na kolację zaserwowałam bułkę kajzerkę, mięciutkie awokado, jajo i plasterek żółtego sera. Do popicia kompot z malin, wiśni i jabłuszek" - napisała aktorka. "Czy córka też jest wegetarianką?" - dopytują internauci.

Przypominamy, że Olga Frycz jest zadeklarowaną wegetarianką i osobą zaangażowaną się w walkę o prawa zwierząt, dlatego też przygotowywane dla córki posiłki nie zawierają mięsa. Większość fanów aktorki doceniło jej wybór, sposób podania urozmaiconego posiłku dla córki i kształtowanie jej nawyków żywieniowych, znalazło się jednak kilka osób, które nie popierają wprowadzania diety mięsa w tak młodym wieku. "A gdzie mięsko?", "Czy dziecko nie jest za małe na awokado?", "Awokado, a fuj..." - czytamy pod zdjęciem.

Prawda czy fałsz? - Anna Wendzikowska

"Photoshop w akcji" - piszą internauci pod zdjęciem Anny Wendzikowskiej opublikowanym na Instagramie. Kilka dni temu popularna prezenterka telewizyjna podzieliła się ze swoimi fanami zdjęciem z podróży na Bahama.

"W czeluściach telefonu znalazłam jeszcze jedno niezłe zdjęcie ze świnkami z Exumy" - napisała Wendzikowska, a internauci złapali się za głowy.

Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo głosów zarzucających Wendzikowskiej korzystanie z Photoshopa. "Nie zapiera się nogami o burtę ani nie trzyma się relingów - kto ma w to uwierzyć? Ten kto wody nie widział? Normalnie jak w Harry Potter lewituje...", "Jako grafik potwierdzam - photoshop na zdjęciu aż kłuje w oczy", "Coś tu nie zagrało", "Jakoś tu proporcje są zachwiane", "Pani wygląda jak doklejona" - czytamy pod zdjęciem. Na falę krytycznych głosów odpowiedziała sama prezenterka:  Jasne, zawsze się znajdzie jakieś wytłumaczenie własnej podejrzliwości i dociekliwości o zabarwieniu hejterskim. Pytanie tylko, po co tak iść przez życie? Nie lepiej brać wszystko za dobrą monetę? A jak się nie podoba, to nie komentować. Naprawdę z taką pozytywną energią na sercu lżej. Polecam spróbować".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje