Reklama

Reklama

Gwiazdy w mediach społecznościowych w sierpniu

Julia Wieniawa potrzebuje wakacji, Michał Szpak zachęca fanów do dbania o naturę w związku z pożarami amazońskich lasów, choć Wojciech Cejrowski... nie wierzy w te pożary. Maja Ostaszewska staje w obronie osób LGBT+, Mateusz Damięcki zabiera głos w sprawie pedofilii w Kościele. Zapraszamy na przegląd wydarzeń z sierpnia w mediach społecznościowych.

Wpis, który wywołał burzę - Julia Wieniawa

Julia Wieniawa to aktorka i influencerka, która na brak zajęć nie może narzekać. Wydawać by się mogło, że taki tryb życia wiąże się ściśle z wyjazdami, jednak ostatnio pożaliła się swoim fanom na Instagramie, że przydałyby się jej... wakacje. Różnie słowa te można odczytywać i rozumieć, jednak kilku internautów nie połączyło się z aktorką w bólu i podkreśliło, że przecież stosunkowo często chwali się ona swoimi zdjęciami z zagranicznych wyjazdów. "Przecież byłaś na Wyspach Zielonego Przylądka, w pierwszej połowie roku" - komentuje jeden z nich.

Reklama

"Francja, Mazury, morze, Alpy, Wyspy Zielonego Przylądka. Z twojego profilu widać, że w tym roku miałaś niejedne wakacje" - wymieniają dalej internauci. "Gdzie nie czytam, oglądam Twój wywiad, ciągle narzekasz. Ciesz się swoim życiem, że spełniają Ci się marzenia" - dodają inni. Większość fanów staje jednak murem za Wieniawą i "życzy jej udanego wypoczynku na Mazurach".

Najbardziej zaangażowany post - Maja Ostaszewska

Maja Ostaszewska i Jacek Poniedziałek znają się nie od wczoraj. Razem występowali m.in. na deskach Nowego Teatru w Warszawie. Ostatni wspólny występ na dużym ekranie odnotowali w filmie "Ja teraz kłamię" Pawła Borowskiego. W dniu urodzin aktora Ostaszewska postanowiła przypomnieć na Instagramie o ich wieloletniej przyjaźni, a także o spotkaniu na planie filmu "Przemiany" Łukasza Barczyka. "Pamiętasz to zdjęcie? Kadr z filmu "Przemiany" z 2003 roku. Ile od tego czasu spektakli i filmów za nami..." - czytamy. Kolejna część życzeń sprowokowała jednak innego rodzaju dyskusję pod zdjęciem.


"Przyjacielu, z podziwem dla Twojej odwagi w walce o prawo do bycia sobą, życzę Ci (nam wszystkim) żeby rozum, otwartość, wrażliwość zatriumfowały. Żeby skończyło się to szczucie, zakłamywanie. Manipulacja. Jestem z Tobą! Twoja hetero przyjaciółka, sojuszniczka LGBT+" - kontynuuje aktorka. Ta część wypowiedzi spotkała się z różnorodnym przyjęciem internautów. Niektórzy poparli słowa aktorki wskazując na potrzebę obrony praw osób LGBT+, tym bardziej w świetle wydarzeń, które w ubiegłym miesiącu miały miejsce w Białymstoku. Inni, zarzucili jej bezustanne angażowanie się w politykę. "Czy nawet życzenia urodzinowe muszą być manifestacją?" - pyta jeden z komentujących. Inny dodaje: "nawet w życzeniach do przyjaciela nie może Pani opanować się z tym politykowaniem". 

Prawda czy fałsz? - Michał Szpak i Wojciech Cejrowski

Płonąca Amazonia w ostatnich dniach przyciągnęła uwagę milionów ludzi na całym świecie. Do walki z żywiołem zaangażowali się między innymi światowi przywódcy, którzy wzywają do obrony "zielonych płuc ziemi". Do apelu przyłączyły się również osoby z kręgu polskiego show-biznesu.

"Przecież wokół nas dzieje się tak dużo niepotrzebnych rzeczy ze po co zawracać sobie mamy głowę katastrofa ekologiczna i płonącymi płucami ziemi, co w konsekwencji przybliża nas coraz bardziej do rychłego zniszczenia, po co się tym przejmować nic z tym nie róbmy, nic o tym nie mówmy. Ucichnie samo, wypali się jak wszystko a za 20 lat będziemy błagać o wodę i zdychać z głodu" - przestrzega [pisownia oryginalna] Michał Szpak, wokalista znany z programu "The Voice of Poland".

Dyskusja dotycząca pożarów lasów amazońskich i zmian klimatycznych trwa. Niestety, nie brakuje w niej także głosów sceptycznych, które podważają powagę sytuacji.

Wojciech Cejrowski, popularny dziennikarz i podróżnik, skomentował dramatyczną sytuację w Ameryce Południowej słowami: "w sprawie pożarów w Amazonii nie wiem co powiedzieć. Musiałbym pojechać na miejsce, zobaczyć i dopiero wtedy ocenić i... uwierzyć. Lasy amazońskie są NIE-palne. Aby sobie wypalić małe pole trzeba się BARDZO napracować (...) Nie dowierzam. Nie chce mi się wierzyć w te pożary. A jednocześnie głupio mi to mówić w sytuacji, gdy widzę filmy " - pisze na Facebooku. Internauci podzieleni są w opiniach na temat wypowiedzi dziennikarza i podróżnika.

Najbardziej komentowany wpis - Mateusz Damięcki

Mateusz Damięcki, opublikował kilka dni temu na swoim instagramowym koncie post, w którym odniósł się do problemu pedofilii w Kościele. "Szanowni Państwo, straciliśmy zdolność odnotowywania niuansów, czytania ze zrozumieniem, zauważania znaków przestankowych, widzenia prawdziwych intencji. Mieszamy w worku wszystko jak leci, głupio lub złośliwie - w zależności od opcji polityczno-wyznaniowo-seksualnej. Strzelamy do siebie jadem i pociskami ze stępionym czubkiem - po to, żeby dziura była większa" - czytamy we wpisie aktora, który pobudził internautów do dyskusji.  

"Pedofilia jest złem - tak. Biskup, który kocha jest spoko - tak. Biskup, który sieje nienawiść jest spoko - nie. Księża są źli -  nie. Księża dopuszczający się aktów pedofilii są źli - tak" - wymienia dalej aktor. Nietrudno się domyślić, że wpis ten sprowokował falę komentarzy. Tym samym pojawiały się głosy zrozumienia i poparcia dla słów Damięckiego ("To taka nieoczywista oczywistość, ciężko się z tym nie zgodzić. Zdumiewa mnie jedynie fakt, że tak wielu ludzi tego nie rozumie"), jak również głosy krytyczne ("Doceniam że próbujesz przywrócić równowagę, choć Ja jednak lepiej się czuję w świecie w którym artyści się raczej zajmują ponadczasową sztuką niż gdy mówią jakie bieżące sprawy są ok lub nie ok"). 

Natomiast w wywiadzie udzielonym portalowi naTemat Damięcki stwierdził: "Mój post miał  pokazać, że jeżeli nie działasz zgodnie z prawem, jeśli masz złe intencje to sam się wykluczasz, nie ma miejsca dla ciebie w społeczeństwie, które powinno świadomie kształtować przestrzeń wokół siebie".

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy