Reklama

​Gwiazdor "Parasite" w nowym filmie Hirokazu Koreedy

Szykuje się elektryzująca współpraca japońsko-koreańska. Swój pierwszy film nakręcony w języku koreańskim szykuje Hirokazu Koreeda, zdobywca Złotej Palmy za film "Złodziejaszki". W zatytułowanym "Baby, Box, Broker" obrazie zobaczymy plejadę aktorów z Korei Południowej, na czele z gwiazdorem "Parasite", Kangiem-Ho Songiem.

Kang-Ho Song ma szczęście do zdobywców Złotej Palmy w Cannes

Hirokazu Koreeda, mistrz kina obyczajowego, twórca filmów: "Złodziejaszki", "Jak ojciec i syn" czy "Nasza młodsza siostra", kontynuuje swoją filmową przygodę poza granicami rodzinnej Japonii. W 2019 roku w kinach można było oglądać jego francuskojęzyczny debiut "Prawda" z Ethanem Hawkiem i Catherine Deneuve, a teraz zrealizuje swój pierwszy film w języku koreańskim. "Będzie to koreański film z koreańskimi aktorami, koreańską ekipą, w języku koreańskim, który zostanie nakręcony w Korei" - mówi portalowi "Variety" jego producent Eugene Lee.

Reklama

W "Baby, Box, Broker" jedną z głównych ról zagra Kang-Ho Song. Poprzedni film, w którym wystąpił ten aktor, czyli "Parasite", triumfował podczas tegorocznych Oscarów, a wcześniej został nagrodzony Złotą Palmą w Cannes. Tym samym Song po występie w filmie nagrodzonym Złotą Palmą, zagra w filmie reżysera nagrodzonego rok wcześniej w Cannes tą samą nagrodą.

W "Baby, Box, Broker" partnerować mu będą Dong-won Gang, którego ostatnio można było zobaczyć w kontynuacji głośnego "Zombie Express" oraz Doona Bae. Aktorka z powodzeniem kontynuuje karierę zarówno w rodzinnej Korei, jak i w Hollywood. Można ją było oglądać m.in. w "Atlasie chmur" czy serialu "Sense8", a ostatnio w hicie Netfliksa, serialu "Kingdom".

Zdjęcia do filmu rozpoczną się prawdopodobnie w przyszłym roku, bo aktualnie Koreeda pracuje nad ukończeniem scenariusza. Fabuła pozostaje tajemnicą, wiadomo jednak, że tematem będą tzw. okna życia - miejsca, w których matki mogą bezpiecznie pozostawić swoje dzieci, którymi nie są w stanie się zająć.

"Jak zawsze, rozpoczynam wszystko od obsady. Na początku utrzymywałem grzecznościowe kontakty z Songiem i Gangiem, później zaczęliśmy rozmawiać ze sobą więcej, co ostatecznie doprowadziło nas do dyskusji o wspólnym filmie. Z Dooną Bae współpracowałem już wcześniej przy 'Dmuchanej lali' z 2009 roku. Miałem nadzieję, że jeszcze kiedyś zrobimy film, w którym tym razem zagra ludzką postać. Dziesięć lat później się to spełnia. Mam nadzieję, że stworzę ekscytujący, podnoszący na duchu i emocjonalny film. Nakręcę go poza rodzinnym krajem i w obcym języku. Czy będę w stanie przezwyciężyć bariery językową i kulturalną, aby móc wyrazić siebie? Co to znaczy być reżyserem? Mam nadzieję, że ten projekt pozwoli mi znaleźć odpowiedzi na te pytania" - powiedział Koreeda.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hirokazu Koreeda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje