Gustaw Holoubek ma swój skwer w Krakowie

 Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (L), aktorka Magdalena Zawadzka-Holoubek (C) i Jan Holoubek (P) podczas uroczystości nadania imienia Gustawa Holoubka skwerowi u zbiegu ulic Fałata i Kraszewskiego w Krakowie
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (L), aktorka Magdalena Zawadzka-Holoubek (C) i Jan Holoubek (P) podczas uroczystości nadania imienia Gustawa Holoubka skwerowi u zbiegu ulic Fałata i Kraszewskiego w Krakowie Jacek Bednarczyk PAP
Aktorka Magdalena Zawadzka-Holoubek (L) i Jan Holoubek (P)
Aktorka Magdalena Zawadzka-Holoubek (L) i Jan Holoubek (P) Jacek Bednarczyk PAP
Zmarł w 2008 roku w wieku niespełna 85 lat. W wydanej nakładem wydawnictwa Marginesy autobiografii Gustawa Holoubka "Wspomnienia z niepamięci" można znaleźć takie słowa aktora:

"Są tacy ludzie, którzy na przykład wykupują miejsca na cmentarzach... Pomniki sobie szykują już z napisami... Celebrują. Dla mnie to jest nie do pojęcia. Ja po prostu nie wierzę w śmierć, nie wierzę. To jest strasznie głupie, co mówię, ale to jest wynikiem po pierwsze mojego lęku przed śmiercią, a po drugie pewnego takiego domniemania, czy ja wiem, jak to nazwać, jakiegoś przeczucia, poczucia, że nikt nigdy jeszcze nie umarł. Wszyscy, którzy odeszli, cały krąg moich przyjaciół, znajomych, ludzi, których kochałem, z którymi obcowałem bez przerwy, łącznie z moimi rodzicami, którzy odeszli, nie umarli. Oni wszyscy nie umarli, w dalszym ciągu żyją w mojej wyobraźni...".
Zmarł w 2008 roku w wieku niespełna 85 lat. W wydanej nakładem wydawnictwa Marginesy autobiografii Gustawa Holoubka "Wspomnienia z niepamięci" można znaleźć takie słowa aktora: "Są tacy ludzie, którzy na przykład wykupują miejsca na cmentarzach... Pomniki sobie szykują już z napisami... Celebrują. Dla mnie to jest nie do pojęcia. Ja po prostu nie wierzę w śmierć, nie wierzę. To jest strasznie głupie, co mówię, ale to jest wynikiem po pierwsze mojego lęku przed śmiercią, a po drugie pewnego takiego domniemania, czy ja wiem, jak to nazwać, jakiegoś przeczucia, poczucia, że nikt nigdy jeszcze nie umarł. Wszyscy, którzy odeszli, cały krąg moich przyjaciół, znajomych, ludzi, których kochałem, z którymi obcowałem bez przerwy, łącznie z moimi rodzicami, którzy odeszli, nie umarli. Oni wszyscy nie umarli, w dalszym ciągu żyją w mojej wyobraźni...".Rafał LatoszekFotonova
Widzowie pamiętają go także z filmów: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Prawo i pięść", Marysia i Napoleon", "Wspólny pokój", "Mistrz i Małgorzata", "Jezioro Bodeńskie".

Ostatnią rolę filmową zagrał w obrazie Sławomira Kryńskiego "Listy miłosne". U boku aktora wystąpili m.in. Magdalena Cielecka, Ewa Wiśniewska, Danuta Szaflarska, Jan Peszek i Leon Niemczyk.
Widzowie pamiętają go także z filmów: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Prawo i pięść", Marysia i Napoleon", "Wspólny pokój", "Mistrz i Małgorzata", "Jezioro Bodeńskie". Ostatnią rolę filmową zagrał w obrazie Sławomira Kryńskiego "Listy miłosne". U boku aktora wystąpili m.in. Magdalena Cielecka, Ewa Wiśniewska, Danuta Szaflarska, Jan Peszek i Leon Niemczyk.East News/POLFILM
W 1963 roku został aktorem Teatru Narodowego. Tu w reżyserii Kazimierza Dejmka powstała w 1967 jego legendarna już dziś kreacja Gustawa-Konrada w przedstawieniu mickiewiczowskich "Dziadów". Inscenizacja została przez władze odebrana jako antyrządowa i antyradziecka. Władysław Gomułka nazwał spektakl "nożem w plecy przyjaźni polsko-radzieckiej". Po zdjęciu spektaklu z afisza i zdymisjonowaniu Dejmka przez władze PRL, Holoubek razem z innymi aktorami opuścił Narodowy.

W postać Gustawa-Konrada artysta wcielił się także w zekranizowanej wersji "Dziadów" - filmie "Lawa" Tadeusza Konwickiego.
W 1963 roku został aktorem Teatru Narodowego. Tu w reżyserii Kazimierza Dejmka powstała w 1967 jego legendarna już dziś kreacja Gustawa-Konrada w przedstawieniu mickiewiczowskich "Dziadów". Inscenizacja została przez władze odebrana jako antyrządowa i antyradziecka. Władysław Gomułka nazwał spektakl "nożem w plecy przyjaźni polsko-radzieckiej". Po zdjęciu spektaklu z afisza i zdymisjonowaniu Dejmka przez władze PRL, Holoubek razem z innymi aktorami opuścił Narodowy. W postać Gustawa-Konrada artysta wcielił się także w zekranizowanej wersji "Dziadów" - filmie "Lawa" Tadeusza Konwickiego.East News/POLFILM
Reżyser Kazimierz Kutz jest zdania, że Holoubek był aktorem, który "cokolwiek by nie grał", zawsze robił to "świetnie i wspaniale".

"Byliśmy jak muchy, które do niego tak lgnęły, bo poza wszystkim był niezwykle uroczym człowiekiem i straszliwie dowcipnym" - podkreślił.

Kutz wspomniał, że Holoubek "potrafił być okrutny, tam gdzie dochodziło do nadużyć". "W związku z tym potrafił się pięknie złościć" - ocenił.
Reżyser Kazimierz Kutz jest zdania, że Holoubek był aktorem, który "cokolwiek by nie grał", zawsze robił to "świetnie i wspaniale". "Byliśmy jak muchy, które do niego tak lgnęły, bo poza wszystkim był niezwykle uroczym człowiekiem i straszliwie dowcipnym" - podkreślił. Kutz wspomniał, że Holoubek "potrafił być okrutny, tam gdzie dochodziło do nadużyć". "W związku z tym potrafił się pięknie złościć" - ocenił.East News/POLFILM
6 marca 2018 mija 10 lat od śmierci legendy polskiego kina i teatru oraz cenionego pedagoga. Prywatnie Gustaw Holoubek imponował dystansem do siebie, wielkim poczuciem humoru i pogodą ducha.
6 marca 2018 mija 10 lat od śmierci legendy polskiego kina i teatru oraz cenionego pedagoga. Prywatnie Gustaw Holoubek imponował dystansem do siebie, wielkim poczuciem humoru i pogodą ducha. East News/POLFILM
Holoubek zagrał w ponad 50 filmach.

Zadebiutował w 1953 w "Żołnierzu zwycięstwa" w reż. Wandy Jakubowskiej. Stworzył kreacje w obrazach Wojciecha Jerzego Hasa - m.in. "Pętli" i "Pożegnaniach", Tadeusza Konwickiego - "Salcie", "Jak daleko stąd, jak blisko" i "Lawie".
Holoubek zagrał w ponad 50 filmach. Zadebiutował w 1953 w "Żołnierzu zwycięstwa" w reż. Wandy Jakubowskiej. Stworzył kreacje w obrazach Wojciecha Jerzego Hasa - m.in. "Pętli" i "Pożegnaniach", Tadeusza Konwickiego - "Salcie", "Jak daleko stąd, jak blisko" i "Lawie".East News/POLFILM
Holoubek był trzykrotnie żonaty.

W latach 50. poślubił koleżankę ze studiów Danutę Kwiatkowską. Z tego związku aktor ma córkę Ewę. Para rozstała się w 1961 roku. Drugą żoną Holoubka była Maria Wachowiak, z którą artysta ma córkę Magdalenę.

W 1973 roku Gustaw Holoubek poślubił znaną aktorkę Magdalenę Zawadzką (na zdjęciu), z którą był aż do śmierci. Para miała jednego syna, Jana, który jest operatorem filmowym.
Holoubek był trzykrotnie żonaty. W latach 50. poślubił koleżankę ze studiów Danutę Kwiatkowską. Z tego związku aktor ma córkę Ewę. Para rozstała się w 1961 roku. Drugą żoną Holoubka była Maria Wachowiak, z którą artysta ma córkę Magdalenę. W 1973 roku Gustaw Holoubek poślubił znaną aktorkę Magdalenę Zawadzką (na zdjęciu), z którą był aż do śmierci. Para miała jednego syna, Jana, który jest operatorem filmowym.AKPA
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?