Jeden z najwybitniejszych aktorów filmowych i teatralnych oraz reżyser Gustaw Holoubek ma swój skwer na Zwierzyńcu w Krakowie. Uroczyste otwarcie zieleńca, ulokowanego przy zbiegu ulic Fałata i Kraszewskiego, odbyło się w piątek.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (L), aktorka Magdalena Zawadzka-Holoubek (C) i Jan Holoubek (P) podczas uroczystości nadania imienia Gustawa Holoubka skwerowi u zbiegu ulic Fałata i Kraszewskiego w Krakowie Jacek Bednarczyk PAP
W uroczystości uczestniczyła wdowa po zmarłym 11 lat temu artyście Magdalena Zawadzka-Holoubek oraz syn Jan Holoubek.
- Marzyłam, żeby zaistniał jakiś punkt w mieście Krakowie, który by przypominał o tym, że był ktoś taki, kto tu się urodził, wychował, kształtował podstawy przyszłego życia i to się dzisiaj ziściło. (...) Był bardzo skromnym człowiekiem i mimo licznych sukcesów nigdy nie dotknęła go straszna rzecz, jaką jest megalomani - powiedziała Magdalena Zawadzka-Holoubek.
Jak zaznaczyła, jej mąż kochał "magiczną" dzielnicę Zwierzyniec, kochał Kraków. - Tutaj zostawił swoje serce, mimo że potem pojechał w świat daleki - mówiła i dodała, że Kraków jest ważnym bohaterem w jedynek książce Gustawa Holoubka - "Wspomnienia z niepamięci".
- Dziękuję za ten piękny gest oddania skweru pod opiekę mojemu tacie. Jestem pewny, że otoczy go swoim czułym i dobrym spojrzeniem - powiedział syn artysty, Jan Holoubek. Dzielnicę Zwierzyniec syn aktora określił zaś "arkadią, rajem cudownego dzieciństwa", o którym często ojciec mu opowiadał.
Aktorka Magdalena Zawadzka-Holoubek (L) i Jan Holoubek (P) Jacek Bednarczyk PAP
Prezydent miasta Krakowa Jacek Majchrowski podkreślił, że radni jednogłośnie zdecydowali o nadaniu skwerowi imienia Gustawa Holoubka. Mówił też o związku artysty z miastem.
- Zawsze musi być pretekst do tego, by nadać imię ulicy, skwerowi. Ten pretekst musi być dwojaki - po pierwsze, musi to być osoba wybitna, po drugie - musi to być osoba związana z Krakowem. Co prawda Gustaw Holoubek kojarzy się z Warszawą, telewizją, radiem, filmem - raczej tymi warszawski kwestiami, ale warto przypomnieć, że jest związany z tą okolicą, miastem - powiedział prezydent Krakowa. Gustaw Holoubek był jednym z najwybitniejszych aktorów filmowych i teatralnych oraz reżyserem. Urodził się 21 kwietnia 1923 r. w Krakowie, w domu przy ul. Kraszewskiego 25. W 1939 r. jako ochotnik uczestniczył w kampanii polskiej. W pierwszych latach kariery scenicznej grał w teatrach krakowskich.
Zmarł w 2008 roku w wieku niespełna 85 lat. W wydanej nakładem wydawnictwa Marginesy autobiografii Gustawa Holoubka "Wspomnienia z niepamięci" można znaleźć takie słowa aktora:
"Są tacy ludzie, którzy na przykład wykupują miejsca na cmentarzach... Pomniki sobie szykują już z napisami... Celebrują. Dla mnie to jest nie do pojęcia. Ja po prostu nie wierzę w śmierć, nie wierzę. To jest strasznie głupie, co mówię, ale to jest wynikiem po pierwsze mojego lęku przed śmiercią, a po drugie pewnego takiego domniemania, czy ja wiem, jak to nazwać, jakiegoś przeczucia, poczucia, że nikt nigdy jeszcze nie umarł. Wszyscy, którzy odeszli, cały krąg moich przyjaciół, znajomych, ludzi, których kochałem, z którymi obcowałem bez przerwy, łącznie z moimi rodzicami, którzy odeszli, nie umarli. Oni wszyscy nie umarli, w dalszym ciągu żyją w mojej wyobraźni...".Rafał LatoszekFotonova
Widzowie pamiętają go także z filmów: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Prawo i pięść", Marysia i Napoleon", "Wspólny pokój", "Mistrz i Małgorzata", "Jezioro Bodeńskie".
Ostatnią rolę filmową zagrał w obrazie Sławomira Kryńskiego "Listy miłosne". U boku aktora wystąpili m.in. Magdalena Cielecka, Ewa Wiśniewska, Danuta Szaflarska, Jan Peszek i Leon Niemczyk.East News/POLFILM
W 1963 roku został aktorem Teatru Narodowego. Tu w reżyserii Kazimierza Dejmka powstała w 1967 jego legendarna już dziś kreacja Gustawa-Konrada w przedstawieniu mickiewiczowskich "Dziadów". Inscenizacja została przez władze odebrana jako antyrządowa i antyradziecka. Władysław Gomułka nazwał spektakl "nożem w plecy przyjaźni polsko-radzieckiej". Po zdjęciu spektaklu z afisza i zdymisjonowaniu Dejmka przez władze PRL, Holoubek razem z innymi aktorami opuścił Narodowy.
W postać Gustawa-Konrada artysta wcielił się także w zekranizowanej wersji "Dziadów" - filmie "Lawa" Tadeusza Konwickiego.East News/POLFILM
Reżyser Kazimierz Kutz jest zdania, że Holoubek był aktorem, który "cokolwiek by nie grał", zawsze robił to "świetnie i wspaniale".
"Byliśmy jak muchy, które do niego tak lgnęły, bo poza wszystkim był niezwykle uroczym człowiekiem i straszliwie dowcipnym" - podkreślił.
Kutz wspomniał, że Holoubek "potrafił być okrutny, tam gdzie dochodziło do nadużyć". "W związku z tym potrafił się pięknie złościć" - ocenił.East News/POLFILM
6 marca 2018 mija 10 lat od śmierci legendy polskiego kina i teatru oraz cenionego pedagoga. Prywatnie Gustaw Holoubek imponował dystansem do siebie, wielkim poczuciem humoru i pogodą ducha.
East News/POLFILM
Holoubek zagrał w ponad 50 filmach.
Zadebiutował w 1953 w "Żołnierzu zwycięstwa" w reż. Wandy Jakubowskiej. Stworzył kreacje w obrazach Wojciecha Jerzego Hasa - m.in. "Pętli" i "Pożegnaniach", Tadeusza Konwickiego - "Salcie", "Jak daleko stąd, jak blisko" i "Lawie".East News/POLFILM
Holoubek był trzykrotnie żonaty.
W latach 50. poślubił koleżankę ze studiów Danutę Kwiatkowską. Z tego związku aktor ma córkę Ewę. Para rozstała się w 1961 roku. Drugą żoną Holoubka była Maria Wachowiak, z którą artysta ma córkę Magdalenę.
W 1973 roku Gustaw Holoubek poślubił znaną aktorkę Magdalenę Zawadzką (na zdjęciu), z którą był aż do śmierci. Para miała jednego syna, Jana, który jest operatorem filmowym.AKPA
Jako aktor na scenie Teatru Dramatycznego grał główne role m.in. w spektaklach "Diabeł i Pan Bóg" Jeana-Paula Sartre'a (1960) i "Król Edyp" Sofoklesa (1961) w reżyserii Ludwika Rene oraz "Płatonow" Antoniego Czechowa w reżyserii Adama Hanuszkiewicza (1962). Występował tam też w spektaklach reżyserowanych m.in. przez Jerzego Jarockiego - u którego zagrał wysoko ocenione role w "Rzeźni" Sławomira Mrożka (1975) i "Królu Learze" (1977) Szekspira - oraz Jerzego Antczaka, Jerzego Grzegorzewskiego, Andrzeja Łapickiego i Macieja Prusa.
W Teatrze Narodowym grał m.in. u Kazimierza Dejmka. Wystąpił m.in. w wyreżyserowanym przez Dejmka "Kordianie" z 1965 r. oraz "Dziadach" z roku 1967. To była jedna z największych ról Holoubka. W latach 1972-1980 sprawował funkcję prezesa SPATiF-u (Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru i Filmu). Wśród licznych nagród przyznanych Holoubkowi są m.in.: Nagroda Państwowa I stopnia za wybitne osiągnięcia w teatrze i filmie (1966), Super Wiktor 1994 - nagroda Akademii Telewizyjnej, Nagroda "Gwiazda Telewizji Polskiej" z okazji 50-lecia TVP (2002); Wielka Nagroda Fundacji Kultury za rok 2004 oraz medal "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis" przyznany przez ministra kultury (2005).
Gustaw Holoubek zmarł 6 marca 2008 r. w Warszawie. Miał 85 lat.