Grażyna Wolszczak świętuje 60. urodziny

Większość telewidzów spotkała ją na ulicy Wspólnej, dla innych jest Judytą Kozłowską, bohaterką Katarzyny Grocholi. Jedno jest pewne - takiej Yennefer Netflix na pewno mieć nie będzie. W piątek, 7 grudnia, Grażyna Wolszczak kończy 60 lat.

Grażyna Wolszczak

Z aktorstwem związała się w 1977 roku. Wtedy zgłosiła się do Wrocławskiego Teatru Pantomimy. Po kilku miesiącach zaczęła występować w teatrze w Wałbrzychu, a w następnym roku dostała się do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Naukę w niej zakończyła w 1983 roku. W międzyczasie zaczęła występować w Teatrze Nowym w Poznaniu.

Reklama

W filmie debiutowała w 1986 roku za sprawą "Maskarady" Janusza Kijowskiego. Zaczęła regularnie pojawiać się w epizodach, między innymi w "Rozmowach kontrolowanych" (1991) Sylwestra Chęcińskiego. Większą rolę otrzymała w "Grach ulicznych" (1996), Krzysztofa Krauzego, w których wcieliła się w partnerkę jednego z dziennikarzy, badających sprawę śmierci studenta, najprawdopodobniej zamordowanego przez SB.

Pierwsza rozpoznawalna rola przyszła dopiero w 2001 roku. Wtedy Wolszczak wystąpiła u boku Michała Żebrowskiego w adaptacji opowiadań Andrzeja Sapkowskiego z cyklu o wiedźminie Geralcie. Wcieliła się w Yennefer, potężną czarodziejkę i kochankę tytułowego bohatera. Chociaż film, a później serial, nie sprostały oczekiwaniom widzów, Wolszczak stała się symbolem piękna.

W 2003 roku stacja TVN rozpoczęła emisję serialu "Na Wspólnej". Wolszczak wcieliła się w jedną z głównych postaci, Barbarę. Jak wspominała później, podczas castingu czytała także kwestie innej postaci - Izabeli. W tę postać ostatecznie wcieliła się Anna Korcz. Aktorzy żartowali zresztą, że tego typu seriale trwają wiele sezonów, większość z nich ma więc pracę do końca życia. Obecnie bohaterka Wolszczak stara się w spokoju prowadzić swą fundację. Nie jest to jednak proste, ponieważ jej serialowy maż co chwilę wpada na kolejny szalony pomysł, mający przynieść mu bogactwo, a z którego konsekwencjami oboje muszą się później mierzyć.

W 2006 roku gwiazda zagrała swoją pierwszą główną rolę w karierze. "Ja wam pokażę" było nieoficjalnym sequelem "Nigdy w życiu" (2004), bardzo popularnej adaptacji książki Katarzyny Grocholi. Jej bohaterka, Judyta, musiała odwołać planowany ślub z ukochanym Adamem (Paweł Deląg) z powodu jego służbowego wyjazdu. Przymusowe rozstanie starał się wykorzystać jej były mąż, Tomasz (Cezary Pazura). Film nie uniknął porównań ze swym poprzednikiem. Niestety, niemal pod każdym względem wypadł gorzej. Krytyki uniknęli tylko wcielający się w rodziców Judyty Marta Lipińska i Krzysztof Kowalewski - jako jedyni powtarzający swe role z "Nigdy w życiu".

Swoją drugą dużą rolę zagrała w komedii politycznej "Zamiana". Wcieliła się w niej w pierwszą damę, która startuje w wyborach przeciwko swojemu mężowi (Piotr Gąsowski). Współzawodnictwo o najwyższy urząd w kraju ma na bohaterów dziwny wpływ. Początkowo prezydent zaczyna zdradzać przerysowane zachowania kobiece, z kolei pierwsza dama ubiera się w męskie stroje, musi także zacząć się golić. Ostatecznie oboje dosłownie zamieniają się płciami. Polityczna satyra nie przypadła jednak do gustu krytykom i widzom.

Prywatnie Wolszczak związana jest z Cezarym Harasimowiczem, którego poznała jeszcze we Wrocławiu, na początku swej aktorskiej drogi. Oboje pozostają w nieformalnym związku od 2002 roku. Jak wspominała aktorka, zadzwoniła do niego już rok wcześniej, pod wpływem impulsu, gdy przypadkiem zobaczyła jego zdjęcie. Ponownie skontaktowali się kilka miesięcy później, tym razem z jego inicjatywy. Było to odnowienie kontaktu po wielu latach. "Kiedyś graliśmy w jednym filmie, nawet całowaliśmy się służbowo" - przyznała Wolszczak. Ich związek trwa do dziś.


Dowiedz się więcej na temat: Grażyna Wolszczak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje