Choć od premiery "Goldfingera" Sean Connery nierozerwalnie kojarzył się z Astonem Martinem DB5, prywatnie aktor tym autem nie jeździł. Jak wspomniał w rozmowie z CNN jego syn Jason, gwiazdor uwielbiał ten model, ale nie chciał go kupować, bo uważał, że to zbyt oczywisty, wręcz banalny wybór. Zmienił zdanie dopiero w 2018 roku i za namową najbliższych kupił świetnie zachowany egzemplarz z 1964 roku. Auto było czarne, więc Connery kazał je przemalować na kolor szary - i to dokładnie ten odcień, jaki miało auto Bonda w "Goldfingerze".
Aktor nie cieszył się jednak długo z tego pięknego auta. Gdy je kupował, miał już 88 lat, był schorowany i rzadko siadał za kierownicę. Gdy 31 października 2020 roku gwiazdor zmarł, właścicielem samochodu został jego syn, Jason Connery.
"Goldfinger": Auto gwiazdora wystawione na sprzedaż
Pod koniec maja tego roku samochód został wystawiony na sprzedaż. Eksperci domu aukcyjnego Broad Arrow Auction ocenił, że auto jest w bardzo dobrym stanie, a jako że należało do Seana Connery'ego, to oszacowali jego wartość na kwotę 1,4-1,8 mln dolarów. Teraz okazało się, że nie docenili wielbicieli legendarnego aktora i filmów o Bondzie. Samochód osiągnął bowiem cenę ponad 2,425 miliona dolarów. Nowy właściciel będzie mógł przejechać się wylicytowanym samochodem w towarzystwie bliskiego przyjaciela Seana Connery’ego, kierowcy wyścigowego Jackiego Stewarta.
Jason Connery część dochodu ze sprzedaży ojcowskiego samochodu przekazał organizacji charytatywnej Sean Connery Philanthropy Fund.










