Reklama

Reklama

Gina Lollobrigida po operacji po złamaniu kości udowej. Jak czuje się legenda kina?

Słynna przed laty legendarna włoska aktorka, obecnie 95-letnia Gina Lollobrigida, przeszła w poniedziałek operację kości udowej, którą złamała w wyniku upadku w swoim domu - poinformował jej prawnik Antonio Ingroia. Jak czuje się legenda kina?

Słynna przed laty legendarna włoska aktorka, obecnie 95-letnia Gina Lollobrigida, przeszła w poniedziałek operację kości udowej, którą złamała w wyniku upadku w swoim domu - poinformował jej prawnik  Antonio Ingroia. Jak czuje się legenda kina?
Gina Lollobrigida w filmie "Piękny listopad" (1968) /Keystone Features/Hulton Archive /Getty Images

Gina Lollobrigida przeszła operację


"Operacja przebiegła bardzo dobrze. Jest teraz pod obserwacją w szpitalu" - powiedział prawnik.

Gina Lollobrigida, która w latach 50. i 60. ubiegłego wieku uchodziła za międzynarodowy symbol seksu, zamierza 25 września startować w wyborach do senatu z listy koalicji Suwerenne i Ludowe Włochy, której sondaże nie dają wielu szans na przekroczenie progu wyborczego. Pomimo operacji, nie zamierza wycofać się z polityki i kandydowania.

Koalicję tę tworzą głównie Partia Komunistyczna i ugrupowanie Socjalistyczna Ojczyzna, które opowiadają się za wyjściem Włoch z UE i NATO, zakończeniem pomocy wojskowej dla Ukrainy, zniesieniem sankcji wobec Rosji i sprzeciwiają się obowiązkowym szczepieniom przeciwko Covid-19.

Reklama

Legendarna aktorka, znana m.in. z filmów "Fanfan Tulipan" i "Piękność nocy", próbowała już swych sił w polityce, kandydując bez powodzenia w 1999 roku do Parlamentu Europejskiego.

Gina Lollobrigida: Początki kariery

Luigia Lollobrigida urodziła się 4 lipca 1927 roku w Subiaco koło Rzymu. W stolicy Włoch ukończyła liceum artystyczne, a następnie wstąpiła na Akademię Sztuk Pięknych. W czasie studiów utrzymywała się, sprzedając karykatury.

"Nie chciałam być aktorką, nie znałam kina, kochałam rzeźbę i miałam piękny głos"- przyznała "Lollo" po latach. W wieku lat 20 wygrała konkurs Miss Włoch, co otworzyło jej drzwi do miasteczka filmowego Cinecitta.

Zadebiutowała małą rolą w filmie "Czarny orzeł" Riccardo Fredy. Kolejne lata przyniosły dziesiątki coraz większych ról filmowych. Zagrała w "Pieskim życiu" Mario Monicellego, dramacie wojennym "Achtung Banditten" Carlo Lizzaniego, "Piękności nocy" Rene Claira, "Rzymiance" Luigiego Zampy, "Fanfan Tulipan" Christiana-Jaque. Następnie podbiła Amerykę.

Już w latach 50. amerykańska prasa pisała, że "Nowy Jork oszalał na punkcie Giny". Pojawiła się na okładce pisma "Time", została z honorami przyjęta w Białym Domu przez prezydenta Dwighta Eisenhowera. Aktorka ujawniła, że otrzymała także propozycję zagrania w "Słodkim życiu" Federico Felliniego roli narzeczonej Marcello Mastroianniego. Jak stwierdziła, jej ówczesny mąż ukrył jednak przed nią scenariusz i dlatego rolę tę powierzono Yvonne Furneaux.

Nowy Jork oszalał na jej punkcie, we Włoszech była wielbiona

We Włoszech, gdzie była wręcz wielbiona, w 1955 roku 35 malarzy poprosiło coraz popularniejszą aktorkę, by przez cztery dni pozowała im w Mediolanie. Gwiazda przyjęła to zaproszenie. Pozowała także malarzowi z ZSRR Iljii Głazunowi oraz słynnemu Giorgio De Chirico.

W latach 70. Lollobrigida zajęła się dziennikarstwem oraz fotografią i w tych rolach odwiedziła wiele krajów. Sfotografowała między innymi Paula Newmana, Salvadora Dalí, Henry'ego Kissingera, Davida Cassidy, Audrey Hepburn i Ellę Fitzgerald.

Opublikowała reportaże, a w 1973 roku przeprowadziła wywiad z ówczesnym przywódcą Kuby Fidelem Castro, u którego gościła przez 12 dni. Swoje rzeźby prezentowała zaś na wystawach na całym świecie.

Artystka zaprojektowała też w 1996 roku znaczek pocztowy dla Republiki San Marino z portretem Matki Teresy z Kalkuty. Pobił on rekordy sprzedaży, a dochód z niej autorka przekazała na działalność charytatywną zgromadzenia Misjonarek Miłości. Gina Lollobrigida została mianowana ambasadorką Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa FAO.

Próbowała również swych sił w polityce. W 1999 roku kandydowała bez powodzenia do Parlamentu Europejskiego z listy włoskiej centrolewicy.

W wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera", opublikowanym przed 90. urodzinami Gina Lollobrigida opowiedziała, że w młodości uczyła się śpiewu i ćwiczyła na ulicach Rzymu, by nie przeszkadzać sąsiadom w kamienicy.

"Kiedy zagrałam w filmie 'Najpiękniejsza kobieta świata' o życiu sopranistki Liny Cavalieri, nie zostałam zdubbingowana. To ja śpiewałam, w co nikt nie wierzył. Amerykańskie gazety napisały: 'Piękny głos, szkoda, że nie jej'. Nawet Maria Callas zapytała mnie: 'Czy to jest twój głos?'"- podkreśliła jubilatka.


PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Gina Lollobrigida

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL