Gillian Anderson żegna się z serialem "Z archiwum X"
Gillian Anderson potwierdziła, że emitowany obecnie 11. sezon serialu "Z archiwum X" jest jej pożegnaniem z produkcją.
Gillian Anderson jako Dana ScullyFOXmateriały promocyjne
Aktorka, która w latach 1993-2002 wcielała się w postać agentki FBI Dany Scully, powróciła do serialu w 2016 roku, kiedy po 14-letniej przerwie wznowiono produkcję "Z archiwum X".
6-odcinkowy powrót serii, mimo chłodnych recenzji i mieszanych reakcji fanów, sprawił jednak, że stacja Fox zdecydowała się na realizację kolejnego sezonu "Z archiwum X", który zadebiutował na początku tego roku.Gillian Anderson potwierdziła w rozmowie z "Hollywood Reporter", że będzie to jej pożegnanie z agentką Scully.
Aktorka przyznała, że kiedy w 2016 roku wracała do postaci Dany Scully, była przekonana, że to jednorazowy występ. "Myślałam, że te sześć odcinków to będzie wszystko" - powiedziała i doprecyzowała, że krótszy 10. sezon "Z archiwum x" był jak ponowna "nauka chodzenia". Dopiero w bieżącym, 11. sezonie, według aktorki jest już "odpowiednie tempo".
"Nie byłabym szczególnie zadowolona, gdybym miała się pożegnać po tych sześciu odcinkach [10. sezonu]" - wyjaśniła, dodając, że rola w "Z archiwum X" była dla niej "wyjątkową okazją", za którą jest "ogromnie wdzięczna".
11. sezon "Z archiwum X" można oglądać na antenie Fox.
Powierzono jej także główną rolę w miniserialu "The Fall". Przedstawia on dochodzenie policyjne w związku z serią zabójstw oraz historie życia uwikłanych w nie osób. Opowiada o dwójce myśliwych; pierwszym z nich jest seryjny morderca, Paul Spector (Jamie Dornan), który w okolicach Belfastu śledzi swoje ofiary na chybił trafił. Drugim myśliwym jest utalentowana pani detektyw, inspektor Stella Gibson (gra ją właśnie Anderson), która przybywa do miasta by złapać mordercę.
W tym roku zagrała gościnnie w kilku odcinkach serialu "Hannibal", którego gwiazdami są Hugh Dancy i Mads Mikkelsen.materiały prasowe
W telewizyjnej ekranizacji dickensowskich "Wielkich nadziei" wcieliła się natomiast w rolę Panny Havisham.materiały prasowe
Nominację do tej ostatniej nagrody otrzymała także za rolę w "Any Human Heart" (2010), gdzie zagrała Wallis Simpson (sportretowaną rok później także przez Madonnę w jej "W.E.").materiały prasowe
O wiele lepiej niż w filmach, wiodło się zawsze Anderson w serialach i produkcjach telewizyjnych. W 2005 roku zagrała w miniserialu "Samotnia", adaptacji dickensowskiej opowieści o niesprawiedliwościach systemu prawnego XIX-wiecznej Anglii (za kreację lady Honorii Dedlock była nominowana do Złotego Globu, Emmy i BAFTY).
Jedną z jej ostatnich kinowych kreacji była rola Kate Fletcher w thrillerze "Kryptonim: Shadow Dancer" (2012) Jamesa Marsha.materiały prasowe
Niewielka ilość interesujących propozycji spowodowała, że czasem Anderson można było zobaczyć w filmach raczej niskich lotów, jak "Johnny English Reaktywacja" (2011), gdzie towarzyszyła na ekranie Rowanowi Atkinsonowi i Rosamund Pike.materiały prasowe
Rok później wystąpiła w o wiele bardziej udanej produkcji - komedii "Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi" (2008), której gwiazdą był Simon Pegg.materiały prasowe
Następnie zagrała główną rolę w thrillerze "W odwecie" (2007) - mrocznej opowieści o dobrze sytuowanej parze, która staje się ofiarą brutalnego ataku i nie mogąc sobie poradzić z traumą, postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość oprawcom - ale nie odniósł on sukcesu.
Po kilkuletniej przerwie powróciła na duży ekran za sprawą ról w filmach "Tristram Shandy: Wielka ściema" Michaela Winterbottoma, "Waleczny Celt" Pearse'a Elliotta (oba z 2005 roku) i przede wszystkim "Ostatni król Szkocji" (2006) Kevina Macdonalda.materiały prasowe
Dwa lata później zagrała chyba swoją najważniejszą filmową kreację - w "Świecie zabawy" Terence'a Daviesa wcieliła się w Lily Bart (otrzymała za nią nagrodę BIFA).materiały prasowe
Poza kolejnymi filmami z serii "Z Archiwum X", Anderson na dużym ekranie nie wiodło się już tak dobrze - dostawała zazwyczaj mało znaczące kreacje. W 1998 roku wystąpiła w drugoplanowej roli - u boku m.in. Anthony'ego Edwardsa, Angeliny Jolie, Ryana Phillippe'a i Madeleine Stowe - w komediodramacie Willarda Carrolla "Gra w serca".
Anderson i Duchovny wystąpili razem także w kilku filmach pełnometrażowych, kontynuujących różne serialowe wątki. Ostatnim z nich była produkcja "Z archiwum X: Chcę wierzyć" z 2008 roku. Ostatnia, jak dotąd, opowiajaca o Scully i Mulderze.materiały prasowe
Para aktorów występowała razem w "Z Archiwum X" przez dziewięć lat (często mówiło się, że poza planem łączy ich romans). W tym czasie zarówno gwiazdy produkcji, jak i sam serial byli wielokrotnie nagradzani. Anderson otrzymała m.in. takie statuetki, jak: Emmy, Złoty Glob, Saturn i nagrodę Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych.
U boku Anderson, w tym niezwykle popularnym w latach 90. serialu z pogranicza: sensacji, thrillera, horroru i fantastyki naukowej, wystąpił David Duchovny, który wcielił się w agenta Foxa Muldera.materiały prasowe
Prawdziwy przełom w życiu Anderson nastąpił jednak w momencie powierzenia jej roli Dany Scully w serialu "Z Archiwum X". Co ciekawe, żeby ją otrzymać, Gillian musiała się nieco... postarzyć - sfałszowała więc (o trzy lata) swoją datę urodzenia. Miała przecież grać bohaterkę z tytułem doktorskim, a niewielu 24-latków (bo tyle lat miała wówczas) może poszczycić się takim osiągnięciem. Okazało się to jednak niepotrzebne, ponieważ twórca serialu - Chris Carter, kiedy tylko ją ujrzał, wiedział, że będzie doskonała jako agentka FBI.
Zapisała się więc do szkoły aktorskiej przy Uniwersytecie DePaul w Chicago, a po ukończeniu pierwszego roku wyjechała do Nowego Jorku, by tam szukać szczęścia. Przez długi czas występowała na scenach Broadwayu (zagrała m.in. w spektaklu "The Philanthropist" Christophera Hamptona), dodatkowo pracowała jako kelnerka. Niewielki przełom w jej karierze nastąpił po roli w sztuce "Absent Friends". Za jej sprawą została dostrzeżona przez producentów filmowych i zaangażowana do roli w obrazie "The Turning" (1992).
Jej zachowanie nie zmieniło się nawet w szkole średniej. Na kilka dni przed jej ukończeniem, Gillian została aresztowana za próbę zaklejenia drzwi do klasy, w której miał się odbywać jeden z końcowych egzaminów. Drastyczna zmiana w osobowości Anderson zaszła dopiero wówczas, gdy odkryła, że doskonałym lekarstwem na jej życiowe frustracje jest aktorstwo.
Gillian Leigh Anderson urodziła się 9 sierpnia 1968 roku w Chicago (w piątek świętuje zatem 45 urodziny). Jako dwulatka wyjechała wraz z rodzicami do Londynu, gdzie spędziła większą cześć swojego dzieciństwa. Do Stanów wróciła dopiero w wieku 13 lat - cała rodzina zamieszkała wówczas w miejscowości Grand Rapids w stanie Michigan. Brytyjski akcent sprawił, że mała Gillian stała się obiektem złośliwych zaczepek ze strony kolegów szkolnych i zaczęła szukać znajomych w innych kręgach. Kiedy miała 14 lat związała się z 21-letnim muzykiem punk rockowym, w którego zespole śpiewała (podczas występów ubrana była jedynie w... bandaże!).