George Clooney, hollywoodzki aktor, reżyser i producent - podobnie jak wielu ludzi na całym świecie - z powodu pandemii spędza ze swoją żoną znacznie więcej czasu niż kiedyś. W zasadzie ciągle są razem - we własnym domu. Nie chcąc dopuścić do wzajemnego znudzenia się sobą, George i Amal pisują do siebie sekretne liściki.
Amal Alamuddin wyszła za mąż za George'a Clooneya we wrześniu 2014 rokuJeff Spicer/WireImageGetty Images
George i Amal są małżeństwem od sześciu i pół roku. Razem wychowują trzyletnie bliźniaki: Alexandra i Ellę. Niedawno amerykańskie media sugerowały, że związek gwiazdorskiej pary przechodzi kryzys.
Jeśli jednak wierzyć samemu Clooneyowi, między nim a jego żoną Amal wszystko jest w jak najlepszym porządku. Oboje bardzo starają się, by mimo trudności spowodowanych pandemią, namiętność między nimi nie gasła.
Co dokładnie robią? Zdradził to aktor w niedawnej rozmowie z portalem AARP. "Nawet kiedy jesteśmy ciągle razem, piszę listy do żony, a ona do mnie. Ja podrzucam jej liścik na biurko, ona wkłada mi pod poduszkę" - wyznał gwiazdor.
Clooney zasugerował, że to był jego pomysł, bo sam jest "wielkim zwolennikiem listów". Zbiera te pisane przez sławne osoby i oprawia je. Ma np. korespondencję Paula Newmana, Waltera Cronkite'a, Gregory'ego Pecka.
Aktor zauważył przy tym, że może za 20 lat taka forma przekazywania sobie wiadomości nie będzie już miała żadnego znaczenia, ale dla niego to szalenie ważne, że ktoś usiadł przy stole lub biurku i z myślą o kimś innym skreślił parę słów.
Prawdziwie gwiazdorska kariera rozpoczęła się jednak od sukcesu "Ostrego dyżuru" (Clooney otrzymał za rolę Rossa dwie nominacje do nagrody Emmy i trzy nominacje do Złotego Globu). Przełomową kreacją kinową była rola gangstera Setha Gecko w "Od zmierzchu do świtu" (1996) Roberto Rodrigueza.
Była to historia dwóch braci (granych przez Clooneya i Tarantino), uciekających przez amerykańskim wymiarem sprawiedliwości do Meksyku. To tam obaj bohaterowie trafiają do podejrzanej spelunki, pół-burdelu "Titty Twister", gdzie czekają ich erotyczne uciechy (m.in. striptiz Selmy Hayek)
materiały dystrybutora
Kiedy w 2013 roku George Clooney otrzymał nominację do Oscara jako producent filmu "Operacja Argo", przeszedł do historii nagród Akademii jako pierwszy człowiek, który otrzymał nominacje w aż sześciu kategoriach.
W przeszłości rywalizował bowiem o Oscara jako aktor pierwszoplanowy ("Michael Clayton", "W chmurach" i "Spadkobiercy") aktor drugoplanowy ("Syriana"), reżyser ("Good Night, and Good Luck), autor scenariusza oryginalnego ("Good Night, and Good Luck") i autor scenariusza adaptowanego ("Idy marcowe").
Przejście do historii Clooney uczcił w najlepszym możliwym stylu - "Operacja Argo" otrzymała Oscara dla najlepszego filmu roku.Christopher PolkGetty Images
Familijni "Mali agenci" (2001) Roberta Rodrigueza byli dla Clooneya początkiem nowej przygody. Gwiazdor zadebiutował bowiem tym obrazem jako producent. Na ekranie pojawia się pod sam koniec filmu w roli szefa komórki szpiegowskiej Devlina, którzy udziela wskazówek bohaterom obrazu.
W kolejnych latach firma Section Eight Productions, którą Clooney założył wspólnie z przyjacielem Grantem Heslovem, odpowiadać będzie za takie tytuły, jak: "Bezsenność" Christophera Nolana, "Daleko od nieba" Todda Haynesa czy "Syriana" Stephena Gaghana.materiały dystrybutora
W 2002 roku Clooneya oglądaliśmy w epizodzie w filmie 'Welcome to Colinwood" braci Anthony'ego i Joe Russo.
"Fakt, że Clooney sam gra w filmie małą rólkę, był bardzo znaczący dla wytwórni Warner Bros. w podjęciu decyzji o finansowaniu projektu”- przyznawał producent Ben Cosgrove. Dodał też, że gwiazdor zrzekł się standardowego honorarium.
"W zasadzie był on najmniej opłacaną osobą w całej ekipie. Zarabiał mniej niż asystent producenta" - dodał Cosgrove.
Warner BrosEast News
Swą pozycję w Hollywood Clooney ugruntował jednak nie tyle jako aktor, co jako autor. W 2002 roku po raz pierwszy zasiadł na reżyserskim fotelu, realizując zwariowany film szpiegowski "Niebezpieczny umysł" (na zdjęciu), rola w którym przyniosła Samowi Rockwellowi Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie.
Prawdziwym przełomem okazał się jednak kolejny film - "Good Night, and Good Luck" - opowieść o słynnym dziennikarzu telewizyjnym Edwardzie R.Murrowie, który Clooney nie tylko wyreżyserował, lecz także podpisał się pod nim jako współautor scenariusza.
To wtedy z przystojnego aktora stał się poważnym autorem, którego filmowe wypowiedzi były nie tylko artystycznymi, lecz także politycznymi deklaracjami.
Miramax / Takashi SeidaEast News
Zanim został hollywoodzkim amantem, Clooney grywał w różnych telewizyjnych produkcjach. W sitcomie "Roseanne" (1988-91) pojawił się w 11 odcinkach, w policyjnym serialu "Bodies of Evidence" (1992-93, na zdjęciu) zagrał detektywa Ryana Walkera. Mogliśmy go też oglądać w dramacie "Sisters" (1993-94).Collection ChristophelEast News
W poklatkowej animacji Wesa Andersona "Fantastyczny pan lis" (2009) Clooneya usłyszeliśmy w dubbingowej roli. Aktor użyczył głosu głównemu bohaterowi. "Ma w sobie urok Cary'ego Granta i Clarka Gable'a. To niezwykle męski i seksowny dżentelmen. Nie zdziwiłabym się, gdyby był w stanie kraść kurczaki!" - mówiła producentka Allison Abbate.
Nie wszyscy wiedzą, że Clooney był już wtedy po dubbingowym debiucie. W 1997 roku jego głos mogliśmy usłyszeć w jednym z odcinków "Miasteczka South Park". Przypadła mu rola... psa-geja o imieniu Sparky.
materiały dystrybutora
W 1997 roku Clooney wystąpił w "Batmanie i Robinie" Joela Schumachera stając się szóstym aktorem, który przywdział kostium komiksowego superbohatera.
"Zanim rzuciliby się na mnie za 'Batmana i Robina', powiedziałem: 'To zły film. Ja jestem w nim jednak najgorszy'. Jeśli próbujesz bronić rzeczy, której nie da się obronić - wychodzisz na idiotę. Ludzie, których cenię, nigdy sobie na to nie pozwolili. Weźcie Winstona Churchilla. Powiedział: 'To są nasze wady. A teraz postarajmy się z nimi żyć'" - mówił Clooney.
Gwiazdor był jednak pierwszym odtwórcą Batmana, któremu udało się potem sięgnąć po Oscara. Wyróżnienie Akademii otrzymał w 2005 roku za najlepszą drugoplanową kreację w wojennym dramacie "Syriana".
AKPA
Wcześniej grywał w tak podrzędnych produkcjach kinowych, jak: "Powrót zabójczych pomidorów" (na zdjęciu), "Masakra w centrum handlowym" czy "Krwawe żniwo". Nie wszyscy pamiętają, ale Clooney ma na koncie również występ w... "Akademii policyjnej".
AKPA
Wszyscy znamy go jako etatowego amanta Hollywood, prawdziwego dżentelmena kina. Jednak George Clooney, obchodzący w piątek, 6 maja, 55. urodziny, ma w swym zawodowym dorobku wiele zaskakujących pozycji.
Zanim George Clooney wystąpił w pierwszym kinowym obrazie, spędził kilkanaście lat na szwendaniu się po przeróżnych telewizyjnych produkcjach. Premierową rolą był występ w mini-serialu "Centennial" (1978-79), jednak pierwszą stałą robotą telewizyjną Clooneya była rola w medycznym sitcomie "E/R" (1984-85), gdzie wystąpił aż w 22 odcinkach. Międzynarodową gwiazdą został jednak dopiero 10 lat później, przyjmując rolę doktora Douga Rossa w innej medycznej produkcji - "Ostry dyżur".
AKPA