George Clooney w najnowszym wywiadzie wrócił wspomnieniami do początków znajomości ze swoją obecną żoną. Aktor wyznał, że Amal Alamuddin skradła jego serce już podczas pierwszego spotkania. Co ciekawe, zanim jeszcze aktor ją poznał, jego agent i bliski przyjaciel przepowiedział mu, że się z nią ożeni, w co Clooney nie uwierzył. "Powiedział: 'Na twoje przyjęcie wybiera się dziewczyna, którą poślubisz'. Odparłem, że jest idiotą" - zdradził laureat Oscara.
Amal i George ClooneyowiAlbert L. OrtegaGetty Images
George i Amal Clooneyowie uchodzą dziś za jedną z najpiękniejszych i najbardziej zgodnych par amerykańskiego show-biznesu. Hollywoodzki gwiazdor i pochodząca z Libanu prawniczka poznali się na przyjęciu zorganizowanym we włoskiej posiadłości aktora nad jeziorem Como. Od tamtej pory są nierozłączni. Na ślubnym kobiercu ekranowy amant i młodsza od niego o 17 lat adwokatka specjalizująca się w prawach człowieka stanęli w 2014 roku. Dwa lata później zakochani powitali na świecie bliźnięta - Ellę i Alexandra.
George Clooney o początkach znajomości z żoną
Choć od czasu do czasu w mediach pojawiają się doniesienia na temat rzekomych kryzysów w ich związku, oni sami w udzielanych prasie wywiadach zachwycają się sobą i swoim związkiem. "Nasze małżeństwo jest cudowne. W swoim mężu mam prawdziwego partnera, który jest inspirującym i wspierającym człowiekiem, a nasz dom wypełnia śmiech i radość. Mam ogromne szczęście, że znalazłam miłość swojego życia" - wyznała Amal na początku marca w rozmowie z magazynem "Time".
Prawdziwie gwiazdorska kariera rozpoczęła się jednak od sukcesu "Ostrego dyżuru" (Clooney otrzymał za rolę Rossa dwie nominacje do nagrody Emmy i trzy nominacje do Złotego Globu). Przełomową kreacją kinową była rola gangstera Setha Gecko w "Od zmierzchu do świtu" (1996) Roberto Rodrigueza.
Była to historia dwóch braci (granych przez Clooneya i Tarantino), uciekających przez amerykańskim wymiarem sprawiedliwości do Meksyku. To tam obaj bohaterowie trafiają do podejrzanej spelunki, pół-burdelu "Titty Twister", gdzie czekają ich erotyczne uciechy (m.in. striptiz Selmy Hayek)
materiały dystrybutora
Kiedy w 2013 roku George Clooney otrzymał nominację do Oscara jako producent filmu "Operacja Argo", przeszedł do historii nagród Akademii jako pierwszy człowiek, który otrzymał nominacje w aż sześciu kategoriach.
W przeszłości rywalizował bowiem o Oscara jako aktor pierwszoplanowy ("Michael Clayton", "W chmurach" i "Spadkobiercy") aktor drugoplanowy ("Syriana"), reżyser ("Good Night, and Good Luck), autor scenariusza oryginalnego ("Good Night, and Good Luck") i autor scenariusza adaptowanego ("Idy marcowe").
Przejście do historii Clooney uczcił w najlepszym możliwym stylu - "Operacja Argo" otrzymała Oscara dla najlepszego filmu roku.Christopher PolkGetty Images
Familijni "Mali agenci" (2001) Roberta Rodrigueza byli dla Clooneya początkiem nowej przygody. Gwiazdor zadebiutował bowiem tym obrazem jako producent. Na ekranie pojawia się pod sam koniec filmu w roli szefa komórki szpiegowskiej Devlina, którzy udziela wskazówek bohaterom obrazu.
W kolejnych latach firma Section Eight Productions, którą Clooney założył wspólnie z przyjacielem Grantem Heslovem, odpowiadać będzie za takie tytuły, jak: "Bezsenność" Christophera Nolana, "Daleko od nieba" Todda Haynesa czy "Syriana" Stephena Gaghana.materiały dystrybutora
W 2002 roku Clooneya oglądaliśmy w epizodzie w filmie 'Welcome to Colinwood" braci Anthony'ego i Joe Russo.
"Fakt, że Clooney sam gra w filmie małą rólkę, był bardzo znaczący dla wytwórni Warner Bros. w podjęciu decyzji o finansowaniu projektu”- przyznawał producent Ben Cosgrove. Dodał też, że gwiazdor zrzekł się standardowego honorarium.
"W zasadzie był on najmniej opłacaną osobą w całej ekipie. Zarabiał mniej niż asystent producenta" - dodał Cosgrove.
Warner BrosEast News
Swą pozycję w Hollywood Clooney ugruntował jednak nie tyle jako aktor, co jako autor. W 2002 roku po raz pierwszy zasiadł na reżyserskim fotelu, realizując zwariowany film szpiegowski "Niebezpieczny umysł" (na zdjęciu), rola w którym przyniosła Samowi Rockwellowi Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie.
Prawdziwym przełomem okazał się jednak kolejny film - "Good Night, and Good Luck" - opowieść o słynnym dziennikarzu telewizyjnym Edwardzie R.Murrowie, który Clooney nie tylko wyreżyserował, lecz także podpisał się pod nim jako współautor scenariusza.
To wtedy z przystojnego aktora stał się poważnym autorem, którego filmowe wypowiedzi były nie tylko artystycznymi, lecz także politycznymi deklaracjami.
Miramax / Takashi SeidaEast News
Zanim został hollywoodzkim amantem, Clooney grywał w różnych telewizyjnych produkcjach. W sitcomie "Roseanne" (1988-91) pojawił się w 11 odcinkach, w policyjnym serialu "Bodies of Evidence" (1992-93, na zdjęciu) zagrał detektywa Ryana Walkera. Mogliśmy go też oglądać w dramacie "Sisters" (1993-94).Collection ChristophelEast News
W poklatkowej animacji Wesa Andersona "Fantastyczny pan lis" (2009) Clooneya usłyszeliśmy w dubbingowej roli. Aktor użyczył głosu głównemu bohaterowi. "Ma w sobie urok Cary'ego Granta i Clarka Gable'a. To niezwykle męski i seksowny dżentelmen. Nie zdziwiłabym się, gdyby był w stanie kraść kurczaki!" - mówiła producentka Allison Abbate.
Nie wszyscy wiedzą, że Clooney był już wtedy po dubbingowym debiucie. W 1997 roku jego głos mogliśmy usłyszeć w jednym z odcinków "Miasteczka South Park". Przypadła mu rola... psa-geja o imieniu Sparky.
materiały dystrybutora
W 1997 roku Clooney wystąpił w "Batmanie i Robinie" Joela Schumachera stając się szóstym aktorem, który przywdział kostium komiksowego superbohatera.
"Zanim rzuciliby się na mnie za 'Batmana i Robina', powiedziałem: 'To zły film. Ja jestem w nim jednak najgorszy'. Jeśli próbujesz bronić rzeczy, której nie da się obronić - wychodzisz na idiotę. Ludzie, których cenię, nigdy sobie na to nie pozwolili. Weźcie Winstona Churchilla. Powiedział: 'To są nasze wady. A teraz postarajmy się z nimi żyć'" - mówił Clooney.
Gwiazdor był jednak pierwszym odtwórcą Batmana, któremu udało się potem sięgnąć po Oscara. Wyróżnienie Akademii otrzymał w 2005 roku za najlepszą drugoplanową kreację w wojennym dramacie "Syriana".
AKPA
Wcześniej grywał w tak podrzędnych produkcjach kinowych, jak: "Powrót zabójczych pomidorów" (na zdjęciu), "Masakra w centrum handlowym" czy "Krwawe żniwo". Nie wszyscy pamiętają, ale Clooney ma na koncie również występ w... "Akademii policyjnej".
AKPA
Wszyscy znamy go jako etatowego amanta Hollywood, prawdziwego dżentelmena kina. Jednak George Clooney, obchodzący w piątek, 6 maja, 55. urodziny, ma w swym zawodowym dorobku wiele zaskakujących pozycji.
Zanim George Clooney wystąpił w pierwszym kinowym obrazie, spędził kilkanaście lat na szwendaniu się po przeróżnych telewizyjnych produkcjach. Premierową rolą był występ w mini-serialu "Centennial" (1978-79), jednak pierwszą stałą robotą telewizyjną Clooneya była rola w medycznym sitcomie "E/R" (1984-85), gdzie wystąpił aż w 22 odcinkach. Międzynarodową gwiazdą został jednak dopiero 10 lat później, przyjmując rolę doktora Douga Rossa w innej medycznej produkcji - "Ostry dyżur".
AKPA
Teraz o małżeńskiej sielance opowiedział z kolei George Clooney. Goszcząc w programie "The Drew Barrymore Show", wrócił wspomnieniami do początków ich znajomości. Jak ujawnił, ślub z adwokatką przepowiedział mu jego agent i bliski przyjaciel. "Pamiętam, jak zadzwonił do mnie Bryan Lourd, który poznał Amal na innej imprezie. Wyjawiła mu wtedy, że ma zamiar przyjechać nad Como ze swoją przyjaciółką. Powiedział: 'Na twoje przyjęcie wybiera się dziewczyna, którą poślubisz'. Odparłem, że jest idiotą. Myślałem, że to absurdalne" - wyznał gwiazdor.
Clooney przez lata uchodził za zagorzałego przeciwnika instytucji małżeństwa. Choć bowiem spotykał się z wieloma kobietami, m.in. z Renée Zellweger, Lucy Liu, dziennikarką "The New Yorker" Sarah Larson, modelką Lisą Snowdon i włoską prezenterką telewizyjną Elisabettą Canalis, to z żadną z nich nie związał się jednak na dłużej. Podobno dlatego, że nie w smak mu były zobowiązania i wizja zakładania rodziny.
Swoje podejście gwiazdor zmienił dopiero pod wpływem pięknej prawniczki. "Zakochałem się w niej od razu. Gdy się poznaliśmy, całą noc rozmawialiśmy. Zaczęliśmy pisać do siebie listy, co zresztą robimy do dziś. Zostawiamy je na poduszce" - ujawnił aktor.