Reklama

George Clooney: Kawaler usidlony

Aktor, reżyser, producent. Sławny, bogaty i przystojny. Ma mnóstwo wielbicielek na całym świecie. Śnią o nim jak o księciu z bajki. Podobno wiele amerykańskich matek marzy o takim mężu dla swoich córek.

Kobietom nie przeszkadza, że George Clooney skończył już 53 lata. - W oczach ma ciągle uwodzicielski blask, a przyprószone siwizną włosy sprawiają, że jest jeszcze bardziej męski - zapewniają zauroczone panie. Nie dodają, że z każdym rokiem rośnie też jego konto, co nie jest bez znaczenia.

Żona? Nigdy!

Reklama

Jego kariera zaczęła się w 1994 roku rolą doktora Rossa w serialu "Ostry dyżur". Nie spodziewał się, że ta postać przyniesie mu taką popularność i sprawi, że stanie się gwiazdorem Hollywood.

Za udział w filmie "Ocean's 12" wypłacono mu 54 mln dolarów! Takiej gaży dotąd nikt nie otrzymał. Sława i majątek rosły, a George nie zakładał rodziny. Wprawdzie miał na koncie małżeństwo z koleżanką po fachu, Talią Balsam, ale trwało ono zaledwie trzy lata i to w czasach, gdy był jeszcze prawie nieznanym aktorem.

Po rozwodzie postanowił być wiecznym kawalerem. - Już nigdy się nie ożenię - zapewniał. Nie był jednak samotny. Wszędzie pojawiał się z piękną kobietą u boku - najczęściej z modelką.

Według niektórych źródeł Clooney miał bliskie kontakty z ponad tysiącem pań. Pewnie obliczyli to paparazzi, którzy go zawsze śledzą. Każda z nich marzyła, by stanąć przed ołtarzem z największym uwodzicielem Hollywood, ale on trwał w swoim postanowieniu i żadnej nie zaproponował małżeństwa.

Okazuje się, że czekał na tę jedyną. I spotkał ją. Znajomi gwiazdora zapewniają, że na jej widok oniemiał. Śluby kawalerskie przestały obowiązywać. Wiedział, że to kobieta jego życia.

Nazywa się Amal Alamuddin, pochodzi z Libanu, ma 36 lat i jest wziętą prawniczką sławnej londyńskiej kancelarii adwokackiej. Mówi płynnie po angielsku, francusku oraz arabsku. Do jej klientów należała m.in. Julia Tymoszenko, a obecnie jest nim założyciel WikiLeaks - Julian Assange.

Wykształcona i inteligentna, jest również bardzo atrakcyjną kobietą. W ubiegłym roku uznana została za najbardziej gorącą panią adwokat Londynu. Uwiodła Clooneya urodą i intelektem. Zakochał się po uszy. Dotąd kobiety zabiegały o niego, teraz jest odwrotnie - żartują przyjaciele.

Żarty się jednak skończyły. Na palcu Amal od kwietnia tego roku błyszczy kosztowny pierścionek zaręczynowy. Cieszy się nie tylko George, także jego rodzice.

- Jestem przeszczęśliwa, Amal to wspaniała dziewczyna, pokochałam ją od pierwszego spotkania - mówi 74-letnia Nina Clooney, mama aktora. - Nie można jej porównywać z poprzednimi przyjaciółkami syna. To nie tylko śliczna kobieta, to także inteligentna, znana prawniczka, na dodatek pełna humoru i wrażliwości - zachwyca się przyszłą synową.

Ślub w "Downton Abbey"?

Media, szczególnie brytyjskie, spekulują, że ślub Clooneya i Amal odbędzie się jesienią, może nawet już we wrześniu. Gdzie? Dokładnie nie wiadomo, ale jak twierdzi londyński dziennik "Daily Mail" może do niego dojść w zamku Highclere.

To tam kręcony jest "Downton Abbey", ulubiony serial nie tylko księcia Williama i Kate, ale także ukochanej Clooneya. Oboje zwiedzili niedawno ten neorenesansowy zabytek. Okazuje się, że można go oficjalnie wynająć na wesele. Doba kosztuje 17 tysięcy euro. Bez wyżywienia i wystroju. Weselną ucztę mogą przygotować wytrawni kucharze.

Gdyby tu doszło do ślubu, to Amal mogłaby się ubrać w zamkowej sypialni, a potem, jak serialowa lady Mary przejść przez galerie i po robiących olbrzymie wrażenie dębowych schodach zejść do salonu, serca zamku. Tam zabrzmiałyby słowa przysięgi małżeńskiej. Byłoby pięknie, romantycznie, dostojnie i prawie jak w filmie...

Niestety, może być jeden problem. Serial "Downton Abbey" cieszy się na całym świecie olbrzymią popularnością. Obliczono, że ogląda go 120 mln widzów. Wielu z nich przybywa do Anglii głównie po to, by obejrzeć słynną posiadłość.

A gdy jeszcze dowiedzą się, że największy hollywoodzki przystojniak, łamacz damskich serc bierze tu ślub, to można spodziewać się prawdziwej inwazji fanek aktora. Będą wrzaski, piski, przepychanki. I jak w takich warunkach składać miłosne wyznania?

Na razie wszystko to tylko spekulacje mediów. Może w rzeczywistości narzeczeni wybrali całkiem inne miejsce na swój ślub? Oczywiście równie eleganckie i romantyczne. Niektóre plotkarskie portale oraz gazety wskazują, że ceremonia odbędzie się w przepięknej Wenecji.

Helena Świerzbińska

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje