Reklama

Reklama

Gal Gadot pod wpływem alkoholu obcięła sobie kawałek palca

Aktorka znana z roli Wonder Woman niedawno przekonała się, że w prawdziwym życiu nie ma żadnych supermocy. Przydarzył się jej przykry wypadek w kuchni, gdy kroiła kapustę – odcięła sobie końcówkę palca wskazującego. Na domiar złego, jej mąż zamiast zachować jego fragment, by spróbować przyszyć go w szpitalu, wrzucił go do młynka do rozdrabniania odpadków w zlewozmywaku.

Gal Gadot

Goszcząc wirtualnie w talk-show Jimmiego Kimmela, Gal Gadot podzieliła się wstrząsającą historią ze swojego życia, jaka miała miejsce na początku pandemii. Pewnego dnia aktorkę naszła ochota na surówkę z kapusty. Gdy kroiła kapustę, stało się nieszczęście - odcięła sobie końcówkę palca wskazującego.

Wtedy do kuchni wkroczył jej mąż, Yaron Varsano. Podniósł on obcięty koniuszek jej palca, ale wywołało to w nim takiego obrzydzenie, że wrzucił go do młynka do rozdrabniania odpadków w zlewozmywaku. Zszokowany Kimmel spytał, czy pojechali do szpitala. Gadot odpowiedziała, że nie, bo "nie było czego zszywać".

Gadot wyznała, że nie ma czucia w końcówce feralnego palca oraz że bez przerwy go dotyka, bo ma nadzieję, że jednak nerwy się zregenerują. Aktorka zasugerowała, że być może nie doszłoby do tego wypadku, gdyby wcześniej nie napiła się drinka, na którego pozwoliła sobie już przed południem.

Dwa miesiące wcześniej, dla odmiany, Izraelka podzieliła się bardzo dobrą nowiną. Za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała, że spodziewa się trzeciego dziecka. Ze swoim mężem ma już dwie córki.

Reklama

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Gal Gadot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje