Reklama

Francuzi pożegnali Chabrola

W Paryżu tłumy osób pożegnały w piątek wybitnego reżysera francuskiego, twórcę Nowej Fali Claude'a Chabrola, zmarłego w niedzielę w wieku 80 lat. Ostatni hołd złożyli mu grający w jego filmach aktorzy, jak Isabelle Huppert i Michel Piccoli.

Ceremonia ostatniego pożegnania artysty nazywanego "francuskim Hitchcockiem" odbyła się w nietypowym miejscu - na skwerze przed gmachem paryskiej Kinoteki Francuskiej. Wybrano właśnie ten budynek, gdyż - jak mówi dyrekcja tej instytucji - to właśnie Kinoteka była prawdziwym "domem" Chabrola. Nie było kościelnej ceremonii, gdyż zmarły twórca deklarował się jako agnostyk.

Przed gmachem kina stanęło w piątek - obok trumny z ciałem Chabrola - wielkoformatowe zdjęcie reżysera - palącego fajkę i z szalem owiniętym wokół szyi. Dookoła zasiadła rodzina, przyjaciele, jego byli współpracownicy i mnóstwo zwykłych miłośników kina. Wśród znanych osobistości kina była ulubiona aktorka reżysera Isabelle Huppert. Obok niej można było zauważyć aktora Michela Piccoli czy reżyserów: Bertranda Tavernier i Costę Gavrasa.

Reklama

Minister kultury Frederic Mitterrand odczytał przed Kinoteką fragmenty niepublikowanych do tej pory wspomnień reżysera. Kolejne mowy bliskich i przyjaciół zmarłego przerywane były dźwiękami muzyki z filmów Chabrola.

Przed Kinoteką wyłożono też specjalne kajety filmowe - każdy z nich sygnowany tytułem dzieła zmarłego reżysera - do których mogli wpisywać kondolencje uczestnicy ceremonii.

Po uroczystości na paryskim cmentarzu Pere-Lachaise odbył się kameralny pogrzeb, w którym wzięli udział jedynie najbliżsi zmarłego.

Urodzony w Paryżu w 1930 roku Chabrol rozpoczął karierę w końcu lat 50. filmem "Piękny Serge", uważanym za manifest tzw. Nowej Fali we francuskim kinie. Wraz z Francois Truffaut, Erikiem Rohmerem i Jean-Luc Godardem należał do twórców tego nurtu filmowego. Zasłynął swoimi portretami prowincjonalnej burżuazji, a także umiejętnością trzymania widzów w napięciu dzięki emocjonującej fabule. Z tego ostatniego powodu był porównywamy do mistrza suspensu - Alfreda Hitchcocka.

Nakręcił w sumie około 60 filmów. Do najbardziej znanych z nich należą - oprócz "Pięknego Serge'a" - "Niech bestia zdycha" (1969), "Rzeźnik" (1970) czy jeden z jego ostatnich filmów - "Upojenie władzą" (2006).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Isabelle Huppert | francuzi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy