Reklama

Francis Ford Coppola: George Lucas zmarnował swój potencjał

Francis Ford Coppola w najnowszym wywiadzie wyraził ubolewanie nad tym, że "Gwiezdne wojny" zdominowały reżyserską karierę George'a Lucasa. "Jeśli czuję smutek, to dlatego, że nie nakręcił innych filmów, które zamierzał zrobić. George to naprawdę genialny, utalentowany człowiek" - wyznał twórca kultowej trylogii "Ojciec chrzestny"

Francis Ford Coppola w najnowszym wywiadzie wyraził ubolewanie nad tym, że "Gwiezdne wojny" zdominowały reżyserską karierę George'a Lucasa. "Jeśli czuję smutek, to dlatego, że nie nakręcił innych filmów, które zamierzał zrobić. George to naprawdę genialny, utalentowany człowiek" - wyznał twórca kultowej trylogii "Ojciec chrzestny"
Według Francisa Forda Coppoli, przez skupienie się na "Gwiezdnych wojnach", George Lucas nie wykorzystał w pełni swojego potencjału /Jim Spellman/WireImage /Getty Images

George Lucas jest znany szerszej widowni głównie jako twórca "Gwiezdnych wojen". Jedna z najsłynniejszych superprodukcji w historii kina zapoczątkowała serię, która na całym świecie zarobiła miliardy dolarów, bijąc wszelkie rekordy popularności. Lucas nakręcił jak dotąd cztery filmy ze słynnego cyklu - oryginalne "Gwiezdne wojny" z 1977 roku oraz trzy inne części.

Choć nie sposób zaprzeczyć niebywałemu komercyjnemu sukcesowi Lucasa, jego niegdysiejszy mentor podkreśla, że sukces ów miał swoją cenę. Według Francisa Forda Coppoli przez skupienie się na "Gwiezdnych wojnach" ich twórca nie wykorzystał w pełni swojego potencjału.

Reklama

"Cóż, stworzył coś, co przyniosło wielu ludziom radość, szczęście i przyjemność, a nawet trochę mądrości. Zasłużył na wszelkie korzyści, jakie na przestrzeni lat z tego czerpał. Jeśli czuję smutek, to dlatego, że nie nakręcił innych filmów, które zamierzał zrobić. George to naprawdę genialny, utalentowany człowiek. Wystarczy spojrzeć na 'Amerykańskie graffiti' i dostrzec całą innowacyjność jego wizji. Powinniśmy dostać więcej owoców jego wyobraźni" - wyznał Coppola. "Amerykańskie graffiti" to film z 1973 roku, który był przełomowy dla kariery Lucasa. Zdobył za niego statuetkę Złotego Globu oraz nominację do Oscara. Producentem tego filmu był Coppola.

Twórca trylogii "Ojciec chrzestny" zaznaczył, że Lucas zna jego opinię na ten temat. "Mówiłem mu o tym wiele razy i dotarłem do punktu, w którym dłużej nie mogę tego robić. Myślę o nim jak o młodszym bracie. My, osoby starsze, musimy świętować sukces młodych ludzi. Zdaję sobie sprawę, że moja córka Sofia odnosi w pewnym sensie większe sukcesy niż ja, a ludzie są bardziej zainteresowani jej projektami niż moimi. I tak powinno być" - podsumował reżyser.

Lucas miał w planach nakręcenie trylogii sequeli kultowej sagi, ale w 2012 roku postanowił sprzedać Disneyowi swoją wytwórnię Lucasfilmza 4 miliardy dolarów. Zrezygnował tym samym z kontroli nad serią "Gwiezdne wojny". Jak wyznał w jednym z wywiadów, była to bolesna, ale słuszna decyzja, gdyż dzięki temu mógł w większym stopniu poświęcić się rodzinie. Spodziewał się wszelako, iż Disney, opracowując własną trylogię, skorzysta z jego rad i pomysłów. Tak się jednak nie stało. Trzy nowe odsłony "Gwiezdnych wojen" podzieliły widzów. Wielu z nich podkreślało, że brak Lucasa za sterami negatywnie odbił się na jakości produkcji.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Francis Ford Coppola | George Lucas
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy