Reklama

Filmowy Jezus Chrystus

Wizerunek Chrystusa - jednej z najczęściej "portretowanych" w kinie postaci - od zawsze budził kontrowersje.

Na ekrany kin wszedł niedawno "Syn Boży" - najnowsza filmowa opowieść o życiu Chrystusa. Portugalczyk Diogo Morgado dzięki roli Chrystusa zdobył na świecie rzesze fanów. Ale ma też przeciwników, którzy zarzucają mu, że jest... za bardzo seksowny, by grać Zbawiciela.

Reklama


To nie pierwszy przypadek, gdy filmy o tematyce biblijnej wywołują kontrowersje. Premiera "Nietolerancji" (1915) odbyła się tuż przed wprowadzeniem w USA prohibicji, planowano więc... wycięcie sceny zamiany wody w wino. Brytyjska Rada ds. Cenzury Filmowej początkowo w ogóle nie pozwalała na pokazywanie Jezusa.

Chrześcijanie oburzali się, gdy do filmu o Galilejczyku przymierzał się włoski skandalista Pier Paolo Pasolini, który wielokrotnie stawał przed sądem za bluźnierstwa. Ale jego "Ewangelię wg św. Mateusza" (1964) pochwalił papież, a film zdobył kilka katolickich nagród.

Dużo obiekcji budził musical "Godspell" (1973), w którym Mesjasza przedstawiono jako klauna, a jednak polecali go potem nawet katecheci.

W "Jezusa z Nazaretu" (1977) Franca Zeffirellego - w latach 80. ten film wyświetlano w polskich kościołach - miał się początkowo wcielić Al Pacino. Jednak aktor znany z "Ojca chrzestnego" nie podobał się wiernym, więc Pomazańca zagrał ostatecznie Anglik Robert Powell, który ubiegał się o rolę Judasza.

Ze skandalem od początku liczyli się członkowie grupy Monty Pythona, gdy kręcili nawiązującą do biblijnej historii komedię "Żywot Briana"(1979). I Martin Scorsese, który w bojkotowanym przez wielu chrześcijan "Ostatnim kuszeniu Chrystusa" (1988) przedstawił alternatywne losy Syna Bożego.

"Pasja" (2004) Mela Gibsona, którą w Polsce obejrzało w kinach ok. miliona widzów, nie budziła większych wątpliwości historyków, ale sceny Męki Pańskiej wywołały dyskusje na temat pokazywania okrucieństwa na ekranie.

Jezus był też bohaterem polskiego filmu. W telewizyjnym dramacie "Piłat i inni" (1972) Andrzeja Wajdy Jeszuę zagrał Wojciech Pszoniak. A Marcin Dorociński w "Idealnym facecie dla mojej dziewczyny" (2009) był Chrystusem na plakacie zachęcającym do ostrożnej jazdy.

Na świecie wciąż powstają kolejne filmy, w których pojawia się Zbawiciel. Jednak wielu duchownych nadal najbardziej ceni wizerunek Mesjasza z "Ben Hura" (1959 r.), w którym widzowie mogą przez krótką chwilę oglądać wyłącznie... plecy Jezusa.

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

To i Owo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje