Reklama

Reklama

Festiwal Transatlantyk przenosi się na Śląsk

Porozumienie ws. organizacji festiwalu Transatlantyk w woj. śląskim podpisał w poniedziałek, 30 grudnia, w Katowicach jego twórca, kompozytor i zdobywca Oscara Jan A.P. Kaczmarek oraz marszałek woj. śląskiego i przedstawiciele instytucji kultury tego regionu.

Marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski (L) oraz kompozytor, dyrektor i twórca festiwalu Transatlantyk Jan A.P. Kaczmarek

Na mocy porozumienia przyszłoroczny, dziesiąty Międzynarodowy Festiwal Muzyki i Filmu "Transatlantyk Festiwal", wcześniej odbywający się m.in. w Łodzi, odbędzie się w woj. śląskim - głównie w Katowicach.

- Bardzo się cieszę, że dziś podpisujemy dokumenty i ostro ruszamy do pracy - powiedział marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski zapewniając, że region będzie korzystać "ze wszystkich możliwości finansowanych i organizacyjnych, aby festiwal rósł w siłę i rozwijał się". - Myślę, że z naszą dynamiką tak się stanie - dodał.

Reklama

Jan A.P. Kaczmarek powiedział podczas konferencji prasowej, że kluczowy dla podjęcia takiej współpracy z samorządem woj. śląskiego był letni koncert na Stadionie Śląskim w Chorzowie, zorganizowany z okazji setnej rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego, podczas którego swoją prapremierę miał specjalnie skomponowany na tę okazję utwór Kaczmarka pt. "Rapsodia Śląska". W wydarzeniu uczestniczyła wielotysięczna publiczność.

- Ogromnie się cieszę, że tu jestem, dziękuję panu marszałkowi i wszystkim tutaj za "Rapsodię", bo to było doświadczenie, które nas zbliżyło. Mogłem po raz pierwszy doświadczyć spotkania ze śląską publicznością, ono było bardzo udane i to było podstawowym krokiem w kierunku organizacji festiwalu - powiedział kompozytor.

- Taki festiwal musi mieć partnera, kogoś, kto wierzy w kulturę, wspiera kulturę, kto wierzy w ten właśnie festiwal. Bez takiej energii, bez lidera taki festiwal nie ma racji bytu. Nam spotkanie ze Śląskiem jest bardzo potrzebne, stąd decyzja o przeniesieniu festiwalu na Śląsk, bo tu są ramy, podstawy, energia, fundamenty, historia, skala - wszystko naraz, co sprawia, że festiwal może rozkwitnąć - ocenił Jan A.P. Kaczmarek.

Nie ujawniono na razie szczegółów organizacji festiwalu, ani nawet jego daty, to wszystko ma być ustalone w najbliższych tygodniach. Wiadomo jedynie, że będą go współtworzyć dwie wojewódzkie instytucje kultury - Silesia Film i Ars Cameralis.

- To kapitalna wiadomość dla naszego regionu, ten festiwal będzie miał dla niego wielkie znaczenie, jak wszystkie festiwale, które region wynoszą. Jestem przekonana, że zgromadzimy widzów z zewnątrz, bo i aglomeracja jest bardzo szeroka, a i Ostrawa blisko, i Berlin niedaleko - mamy ambicje - powiedziała dziennikarzom dyrektor Instytucji Filmowej Silesia Film Ewa Sadkowska.

Podkreśliła, że festiwal Transatlantyk ma już wypracowaną markę, ale jego zakorzenienie w nowym miejscu będzie wyzwaniem. "Nie wyobrażam sobie, żeby nie miał rysu charakterystycznego dla regionu, czy żeby nie myśleć o tym, jaką mamy publiczność, jaką kulturę konsumujemy" - dodała.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Transatlantyk | Jan AP Kaczmarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy