Reklama

Reklama

Eva Green: Aura niesamowitości

Wiele osób zna ją przede wszystkim dlatego, że była "dziewczyną Bonda" w "Casino Royale". Ale Eva Green, która zadebiutowała u Bernardo Bertolucciego i pracowała z tak uznanymi na świecie reżyserami, jak Ridley Scott, Tim Burton czy Roman Polański, to nie tylko piękna twarz i doskonałe kształty! W nowym filmie Alice Winocour francuska seksbomba wciela się w astronautkę.

Eva Green wciąż zachwyca urodą. W lipcu aktorka skończy 40 lat

Eva Green urodziła się 6 lipca 1980 roku w Paryżu. Jest córką francuskiej aktorki i szwedzkiego dentysty. Po ukończeniu studium aktorskiego w Londynie, spróbowała swych sił na deskach francuskich teatrów.

Po raz pierwszy na dużym ekranie pojawiła się w kontrowersyjnych "Marzycielach" (2003) Bernardo Bertolucciego. Jak to zazwyczaj u tego włoskiego reżysera rola była mocno rozbierana, dzięki czemu kinomani mogli dosyć dokładnie poznać anatomię jej ciała. Wespół z kolegami z planu - Michaelem Pittem i Louisem Garrelem.

Scena, gdy wspólnie kąpią się w wannie, przeszła do historii kina.

Reklama

Następnie zagrała w dwóch kostiumowych produkcjach. Wcieliła się w Clarissę de Dreux-Soubise w przygodowym filmie "Arsene Lupin" (2004), u boku wcielającego się w tytułową kreację Romaina Durisa, i Sybillę w megaprodukcji Ridleya Scotta "Królestwo niebieskie" (2005).

Sławę przyniosła jej jednak dopiero kreacja Vesper Lynd w "Casino Royale" (2006) Martina Campbella, gdzie uwodziła granego przez Daniela Craiga Jamesa Bonda. Po premierze wiele osób mówiło, że jest najsekswoniejszą dziewczyną agenta 007 w historii. Z tym samym aktorem spotkała się na planie przygodowego fantasy "Złoty kompas" (2007). Gwiazdami produkcji fantasy Chrisa Weitza byli również: Nicole Kidman, Sam Elliott i Dakota Blue Richards. Niejako w nagrodę za dotychczasowe sukcesy Green otrzymała w 2007 roku nagrodę BAFTA "Rising Star" - dla największej aktorskiej nadziei kina.

Następnie oglądaliśmy ją w nieco mniej udanych produkcjach: kryminale fantasy "Franklyn" (2008) Geralda McMorrowa, czerpiącym z tradycji kina noir, thrillerze "Pęknięcia" (2009), opowieści o grupie przyjaciółek ze szkoły z internatem, która trenuje skoki do wody pod okiem charyzmatycznej nauczycielki, oraz w kameralnym dramacie "Łono" (2011), gdzie zagrała kobietę, która traci ukochanego.

Ponownie zrobiło się o niej głośni przy okazji futurystycznego melodramatu Davida Mackenziego "Ostatnia miłość na Ziemi" (2011), w którym w wyniku tajemniczej epidemii ludzkość zaczyna tracić po kolei wszystkie zmysły. Stworzyła ekranową parę z Ewanem McGregorem. Z kolei rok później zagrała Angelique Bouchard w "Mrocznych cieniach" (2012) Tima Burtona, a jej bohaterka zamieniła w wampira samego Johnny'ego Deppa.

2014 był dla Evy Green rokiem ról w sequelach ekranizacji popularnych komiksów. W marcu na ekranach kin oglądaliśmy ją w superprodukcji "300: Początek imperium" Noama Murro - kontynuacji hitu z 2006 roku - gdzie wcielała się w żądną władzy Artemizję, a we wrześniu w drugiej części słynnego "Sin City". W obrazie o podtytule "Damulka warta grzechu" wcieliła się oczywiście w tytułową bohaterkę, seksowną Avę Lord. - Ona jest jednocześnie dystyngowana i zblazowana. Wykorzystuje wszystkich do osobistych celów. Zwłaszcza mężczyzn...To bardzo ciekawa postać - mówiła o swojej postaci.

W 2014 roku miał także premierę kolejny jej film, western "Salvation". To historia amerykańskiego osadnika, który postanawia zemścić się na zabójcy swojej rodziny. Green partneruje w nim na ekranie Mads Mikkelsen z którym spotkała się już podczas prac nad "Casino Royale".

W tamtym czasie aktorka zdecydowała się też po raz pierwszy w karierze zagrać główną rolę w serialu. W dramacie z elementami horroru "Dom grozy" (w oryginale "Penny Dreadful"), rozgrywającym się w wiktoriańskim Londynie, wcieliła się w tytułową postać. Produkcja kręcona była do 2016 roku, doczekała się 27 odcinków, które złożyły się na trzy serie. Green była za nią nominowana do Złotego Globu.

Po zakończeniu przygody z serialem HBO, Green ponownie podjęła współpracę z Timem Burtonem. Wcieliła się w tytułową bohaterkę w "Osobliwym domu pani Peregrine", ekranizacji pierwszej z cyklu bestsellerowych powieści Ransoma Riggsa. W zeszłym roku wystąpiła kolejnym projekcie artysty, aktorskiej wersji popularnej animacji Disneya "Dumbo".

W międzyczasie zagrała jeszcze u Romana Polańskiego. W "Prawdziwej historii" (2017) gwiazda wystąpiła u boku żony reżysera, Emmanuelle Seigner. To opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, która przeradza się w toksyczną relację. "Myślałem o niej od samego początku. Jej Elle jest nierealna. Eva ma to w sobie. Jest bardzo piękna, ale to nie wszystko. Potrafi - jeśli chce - wydać się niebezpieczna, nieprzystępna, niegodziwa" - mówił Polański na łamach magazynu "Harper's Bazaar", dlaczego zdecydował się obsadzić Green.

Najnowsza kreacja aktorki pochodzi z filmu "Proxima". Green wciela się w nim w przechodzącą mordercze szkolenie astronautkę, która musi tez sobie radzić z wychowaniem 7-letniej córki. "Nie chciałam żadnej matki boleściwej. Eva ma w sobie waleczność, która mi się spodobała. Waleczność Evy to cecha matki, tylko nie takiej matki, jaką na ogół przedstawia się w filmach. Evę otacza aura niesamowitości. Lubię takich ludzi, którzy nie wpasowują się w schemat. Widzę w nich siebie" - opisuje gwiazdę reżyserka obrazu, Alice Winocour.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Eva Green

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy