Reklama

Espresso z Georgem Clooney'em

Hollywoodzki gwiazdor George Clooney ("Good Night, and Good Luck", "Syriana") zgodził się wziąć udział w reklamie kawy. Spot wyreżyserował francuski reżyser Michel Gondry ("Zakochany bez pamięci", "Wojna plemników"). "Jestem wielkim fanem talentu Michel'a" - powiedział Clooney.

Amerykański aktor dodał, że uważa "Zakochanego bez pamięci" Gondry'ego za najlepszy film, jaki zobaczył w ubiegłym roku. Wyraził też opinię, że trudniej jest zrealizować reklamę, niż wyreżyserować... film fabularny.

Reklama

"Nigdy nie reżyserowałem reklam, ale wydaje mi się, że jest to o wiele trudniejsza sztuka, niż realizowanie filmu. W końcu w długometrażowej fabule jest czas na opowiedzenie historii".

"Reklamówka musi operować o wiele bardziej lakonicznym i symbolicznym językiem i obrazem" - powiedział Clooney.

Gondry ma spore doświadczenie w krótkich formach. Reżyserował już bowiem spoty m.in dżinsów Levis. Jest też autorem wielu wideoklipów (m.in Bjork).

Clooney podkreśla, że reklama kawy, która zrobił Gondry, charakteryzuje się pewną wytwornością.

"To bardzo wytworny projekt. Nie chciałbym mieć nic wspólnego z reklamą, która nie jest elegancka i wytworna. Na tym polega mój sekret".

"Nie należy też nagrywać zbyt wielu reklam. Ważne jest, by przy tej pracy, mieć do czynienia z ludźmi, których się lubi i dobrze się przy tym bawić. No i najważniejsze: nie warto reklamować produktu, za który trzeba się potem będzie wstydzić" - zakończył "boski George".

Pewnie pamięta film "Między słowami", w którym Bill Murray przechodził męki podczas realizacji japońskiej reklamy whisky.

Vipnews

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje