Erotyczna premiera w Krakowie

W poniedziałek, 9 października, w krakowskim kinie ARS odbyła się uroczysta premiera debiutanckiego filmu Marka Gajczaka "Pod powierzchnią". Do kina przybyli twórcy, aktorzy oraz zespół Agressiva 69, który skomponował muzykę do tego psychologicznego i przepełnionego delikatną erotyką obrazu.

Obraz "Pod powierzchnią" powstał przede wszystkim dzięki wielkiej determinacji oraz niegasnącemu zapałowi jego twórców.

Reklama

Ekipa pracowała za darmo, aktorzy również zrezygnowali ze swoich honorariów. Film dystrybuowany jest tylko w jednej kopii, która podróżować będzie po Polsce. Najpierw oglądać go będą mogli krakowscy kinomani, z Krakowem bowiem związani są twórcy "Pod powierzchnią".

Reżyser-debiutant, którego znamy z jego wcześniejszej pracy operatora w dokumencie "Blizna"czy przy krótkometrażowym "Antychryście" tak w wywiadzie udzielonym INTERIA.PL mówił o swoim filmie:

- W tej chwili czuję dużą odpowiedzialność i taki niepokój dotyczący tego, jak ten film zostanie odebrany. Każdy twórca chciałby, żeby jego film był odebrany pozytywnie. I to jest moje marzenie, żeby mój film się po prostu spodobał ludziom.

"Pod powierzchnią" jest opowieścią o czwórce przyjaciół, którzy postanowili spędzić trochę wolnego czasu w domku na Mazurach.

Piotr i Iza są parą, przyjeżdżają na Mazury aby spotkać się z Michałem i jego nową dziewczyną Anią. W chwili przyjazdu dom wydaje się pusty, więc Piotr i Iza zaczynają szukać pozostałej dwójki. Przypadkiem Piotr znajduję Annę i Michała, ci jednak zajęci są sobą... Piotr nie może powstrzymać się przed podglądaniem aktu miłosnego swojego kolegi i jego partnerki. Od tej pory bohater obsesyjnie zaczyna interesować się Anną i przez cały czas ją obserwuje.

Fascynacja dziewczyną pomału dominuje cały pobyt Piotra na krótkich wakacjach. Mężczyzna fantazjuje na temat Anny (w filmie w pełni eksponowane jest ciekawie fotografowane ciało aktorki Magdaleny Boczarskiej) i zaczyna balansować na granicy zdrady. Jednocześnie w Piotrze rodzą się wątpliwości co do relacji Izy i Michała, bohater zaczyna podejrzewać że partnerka zdradza go z przyjacielem. Wszystko to powoduje, że mężczyzna staje się agresywny, dziwnie się zachowuje, w nasilony sposób odbiera bodźce z otoczenia (świadczą o tym drażniące dźwięki kropli wody kapiących z kranu, czy wyjątkowo intensywne bzyczenie muchy).

W miarę rozwoju akcji zaczynamy się zastanawiać czy dziejące się wydarzenia naprawdę zachodzą czy część z nich jest tylko wytworem obsesyjnej wyobraźni bohatera....

A jak po premierze czują się aktorzy?

-My jesteśmy w szoku i gratulujemy Markowi, jego partnerce - współautorce scenariusza, Anecie Zagórskiej tego, że w ogóle ten film powstał i że zobaczyliśmy go na ekranie, bo to jest niebywała praca. Oni, którzy zastawili dom, żeby wynająć kamerę i światła, którzy całe trzy lata poświęcili na ten projekt, mając rodzinę, dzieci....Gratuluję im z całego serca i powiem, że gdyby jeszcze raz powiedział, że gramy za darmo, to oczywiście robię to z największą przyjemnością - powiedział Tomasz Karolak, który w filmie gra Michała.

A jak czuła się odtwórczyni roli Anny (Magdalena Boczarska), która musiała na planie filmu radzić sobie ze swoją nagością i nieustannym spojrzeniem kamery, która symbolizowała męskie spojrzenie na kobiece ciało. Czy bardziej krępująca była zatem praca na planie czy też późniejsze oglądanie siebie nagiej na kinowym ekranie?

-Oglądanie siebie na ekranie. Bo - ja sama jestem zaskoczona tym - podczas pracy nad tym filmem wszyscy razem mieszkaliśmy w jednym domu i mam wrażenie, że pewne bariery jakoś się zatarły. To była wyjątkowa praca, to było takie poczucie jakbyśmy byli wśród rodziny i przyjaciół i jakoś to się niepostrzeżenie stało - to znaczy w zupełnie komfortowej i bezpiecznej atmosferze, że nie miałam z tym naprawdę żadnych problemów. Większy problem zatem miałam z oglądaniem siebie - powiedziała Boczarska.

Po premierze filmu goście przenieśli się do krakowskiego klubu "Pod Jaszczurami", gdzie twórcy muzyki do filmu (grupa Agressiva 69) dali koncert.

A tymczasem jedyna kopia filmu "Pod powierzchnią" zaczyna swoją podróż po Polsce. Jeszcze przez dwa tygodnie gościć będzie w krakowskich kinach ARS (13-19 października) i Pod Baranami (13-27 października), później natomiast oglądać go będą mogli mieszkańcy Łodzi (kino Charlie, 27.10 - 02.11), Warszawy (Kinoteka, 3 - 9. 11) i Katowic (Światowid 10-16.11).

Kolejne miasta jakie odwiedzi film to: Wrocław, Poznań, Szczecin, Gdańsk, Toruń, Elbląg i Olsztyn.

Hanna Krzyżanowska, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: erotyczne | Kraków | aktorzy | film

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje