Reklama

Reklama

Emilia Krakowska: Jagna sto razy

Dlaczego została aktorką? Bo kiepsko malowała... Tak Emilia Krakowska tłumaczy wybór życiowej drogi.

Dlaczego została aktorką? Bo kiepsko malowała... Tak Emilia Krakowska tłumaczy wybór życiowej drogi.
Tak Emilia Krakowska wyglądała w latach 70. XX wieku /Romuald Pieńkowski /East News

Urodzona w 1940 roku w Poznaniu przyszła gwiazda ekranu wychowała się w artystycznym domu. Jej mama była nauczycielką muzyki (ojca nie znała, zginął w Starobielsku przed jej narodzinami). Do chrztu podawała ją wybitna klawesynistka Zofia Brenczówna. Wśród krewnych byli utalentowani malarze.

- U mnie było gorzej z tym malowaniem, a że teatrem wszyscy się interesowali, więc postanowiłam, że tym się zajmę - mówi.

I słusznie, bo aktorskiego talentu jej odmówić nie można. Już w podstawówce na prośbę klasy potrafiła mdleć na zawołanie i udawać duszności tak wiarygodnie, że zawsze kończyło się interwencją lekarską i odwołaną lekcją. W liceum zaczęła grać w amatorskim Teatrze Kuźnica. Próby mieli późnymi wieczorami, a grzeczna nastolatka powinna być o 8 w domu.... Na scenie rozpoznał ją nauczyciel i wyleciała ze szkoły.

Reklama

Maturę zdała więc zamiast w prestiżowym poznańskim liceum - w szkole w Drezdenku. Warszawską PWST ukończyła w 1963 roku. Rok później zadebiutowała w teatrze i na ekranie.

Ogromną popularność przyniosła jej rola Jagny w ekranizacji "Chłopów". Choć wcale jej nie chciała. Grała Jagnę w teatrze i miała dość tej postaci.

- To Anka Seniuk miała być Jagną. Ale akurat wtedy na Anię spadło wielkie szczęście. Zakochała się w swoim mężu tak strasznie, że grać nie mogła. Wtedy mi powiedziano: "Trudno, grałaś Jagnę sto razy, zagrasz jeszcze raz" - wspomina Krakowska.

W jednej ze scen byłą półnaga we śnie. - Na piersiach rozsuwa mi się koszula. To filmowy skrót, scena w pełni uzasadniona, naturalna. Pamiętam, jak Rybkowski powiedział, że małżeństwo Jagny z Maciejem Boryną na początku było szczęśliwe. I właśnie dlatego tak to sfotografował. Łoże, mężczyzna, kobieta, jego delikatny gest, jej spojrzenie. Podobnie było w "Perle w koronie" Kutza, kiedy ona gotowa na miłość, a Olo Łukaszewicz prawie że się do niej modli. Do jej ciała.. - aktorka wspominała w rozmowie z "Tele Tygodniem".

Zagrała w 47 filmach, 9 serialach, setkach spektakli teatralnych. Na emeryturę się nie wybiera.

RB

Emilia Krakowska: Za dwa złote nie będzie się mnie nagą oglądało!

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Emilia Krakowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL