Edward Linde-Lubaszenko: Straszny mąż, dobry ojciec

Edward Linde-Lubaszenko: Małżeństwo z aktorką Beatą Paluch nie wytrzymało próby czasu
Edward Linde-Lubaszenko: Małżeństwo z aktorką Beatą Paluch nie wytrzymało próby czasuTomasz ŻurekReporter
Od 1973 r. aktor związany był ze Starym Teatrem w Krakowie. Pracował tam z największymi indywidualnościami polskiego teatru: Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Andrzejem Wajdą, Krystianem Lupą, Tadeuszem Bradeckim. W 2009 roku, po przejściu na emeryturę, związał się z krakowskim Teatrem Nowym. Ciągle występuje jednak w filmach. Jego ostatnią kreacją była rola pastora w głośnej "Róży" Rojtka Smarzowskiego - fot. Monolith Films
Od 1973 r. aktor związany był ze Starym Teatrem w Krakowie. Pracował tam z największymi indywidualnościami polskiego teatru: Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Andrzejem Wajdą, Krystianem Lupą, Tadeuszem Bradeckim. W 2009 roku, po przejściu na emeryturę, związał się z krakowskim Teatrem Nowym. Ciągle występuje jednak w filmach. Jego ostatnią kreacją była rola pastora w głośnej "Róży" Rojtka Smarzowskiego - fot. Monolith Films
"Aktor to zawód fizyczny, aktor to człowiek w działaniu. Zdolność do aktywnego życia to sprawa indywidualna, może nawet kwestia genów i właściwość charakteru. Ja lubię pracować" - aktor mówił 5 lat temu w wywiadzie dla "Gazety w Krakowie". Niedawno mogliśmy oglądać go w serialu "Prawo Agaty" (na zdjęciu), pojawiał się także  w innych telewizyjnych produkcjach: "Klubie szalonych dziewic", "Na dobre i na złe", czy "Ojcu Mateuszu" - fot. TVN
"Aktor to zawód fizyczny, aktor to człowiek w działaniu. Zdolność do aktywnego życia to sprawa indywidualna, może nawet kwestia genów i właściwość charakteru. Ja lubię pracować" - aktor mówił 5 lat temu w wywiadzie dla "Gazety w Krakowie". Niedawno mogliśmy oglądać go w serialu "Prawo Agaty" (na zdjęciu), pojawiał się także w innych telewizyjnych produkcjach: "Klubie szalonych dziewic", "Na dobre i na złe", czy "Ojcu Mateuszu" - fot. TVN
Regularnie pojawia się w filmach swego syna, Olafa. Po występie w filmie "Sztos" przestał prowadzić samochod. "W filmie Olafa 'Sztos' wjechałem w mur. Raz na zawsze postanowiłem nie prowadzić. Zaoszczędziłem już wiele istnień, gdy porzuciłem medycynę. I ponownie, kiedy przerzuciłem się na taksówki" - mwóił w jednym z wywiadów.
Regularnie pojawia się w filmach swego syna, Olafa. Po występie w filmie "Sztos" przestał prowadzić samochod. "W filmie Olafa 'Sztos' wjechałem w mur. Raz na zawsze postanowiłem nie prowadzić. Zaoszczędziłem już wiele istnień, gdy porzuciłem medycynę. I ponownie, kiedy przerzuciłem się na taksówki" - mwóił w jednym z wywiadów.
W początkach aktorskiej kariery Edward-Linde Lubaszenko posługiwał się wyłącznie nazwiskiem Lubaszenko, należącym do jego ojczyma. Urzędowo wrócił do nazwiska ojca - Linde -  po 1989 roku. Jego syn, Olaf, żartował: "My się w zasadzie nazywamy Linde, ale nie wracamy do nazwiska, żeby nie robić konkurencji Bogusiowi Lindzie".
W początkach aktorskiej kariery Edward-Linde Lubaszenko posługiwał się wyłącznie nazwiskiem Lubaszenko, należącym do jego ojczyma. Urzędowo wrócił do nazwiska ojca - Linde - po 1989 roku. Jego syn, Olaf, żartował: "My się w zasadzie nazywamy Linde, ale nie wracamy do nazwiska, żeby nie robić konkurencji Bogusiowi Lindzie".
W latach 90. Edwarda Lindę-Lubaszenko mogliśmy oglądać w szeregu kinowych szlagierów: "V.I.P" Juliusza Machulskiego (na zdjęciu), "Młode wilki" Jarosława Żamojdy,  "Kroll" Władysława Pasikowskiego, czy obydwu częściach "Psów" tego samego reżysera. Aktor pojawił się także w głośnej "Liście Schindlera" Stevena Spielberga.
W latach 90. Edwarda Lindę-Lubaszenko mogliśmy oglądać w szeregu kinowych szlagierów: "V.I.P" Juliusza Machulskiego (na zdjęciu), "Młode wilki" Jarosława Żamojdy, "Kroll" Władysława Pasikowskiego, czy obydwu częściach "Psów" tego samego reżysera. Aktor pojawił się także w głośnej "Liście Schindlera" Stevena Spielberga.
Pamiętny epizod w "Piłkarskim pokerze" (1988) Janusza Zaorskiego. Edward Linde-Lubaszenko zagrał niewielką rolę ojca głównego bohatera, obiecującego piłkarza Olka Groma (w tej roli syn artysty, Olaf).
Pamiętny epizod w "Piłkarskim pokerze" (1988) Janusza Zaorskiego. Edward Linde-Lubaszenko zagrał niewielką rolę ojca głównego bohatera, obiecującego piłkarza Olka Groma (w tej roli syn artysty, Olaf).materiały prasowe
"Błyskotliwie inteligentne, pełne autoironicznego dystansu, zdyscyplinowane i konsekwentne, odrzucające powierzchowny formalizm" - tak aktorstwo Edwarda Linde-Lubaszenki scharakteryzowano na stronie internetowej Narodowego Starego Teatru. "Pozornie chłodne - wydobywa najgłębiej pojętą prawdę psychologiczną granych postaci" - stwierdziła autorka opisu Elżbieta Bińczycka z działu literackiego Starego Teatru. (na zdjęciu, z Jadwigą Jankowską-Cieślak w filmie "Inna wyspa", 1986).
"Błyskotliwie inteligentne, pełne autoironicznego dystansu, zdyscyplinowane i konsekwentne, odrzucające powierzchowny formalizm" - tak aktorstwo Edwarda Linde-Lubaszenki scharakteryzowano na stronie internetowej Narodowego Starego Teatru. "Pozornie chłodne - wydobywa najgłębiej pojętą prawdę psychologiczną granych postaci" - stwierdziła autorka opisu Elżbieta Bińczycka z działu literackiego Starego Teatru. (na zdjęciu, z Jadwigą Jankowską-Cieślak w filmie "Inna wyspa", 1986).
Po debiucie u Kutza Linde-Lubaszenko wystąpił w filmach Stanisława Lenartowicza "Upiór" (1967) i "Martwa fala" (1970). Dużą popularność przyniosła mu rola doktora Bognara w serialu "Układ krążenia" (1977) - na zdjęciu. W ciągu kolejnej dekady zagrał m.in. w "Kontrakcie" (1980) Krzysztofa Zanussiego i "Kobiecie z prowincji" (1985) Andrzeja Barańskiego.
Po debiucie u Kutza Linde-Lubaszenko wystąpił w filmach Stanisława Lenartowicza "Upiór" (1967) i "Martwa fala" (1970). Dużą popularność przyniosła mu rola doktora Bognara w serialu "Układ krążenia" (1977) - na zdjęciu. W ciągu kolejnej dekady zagrał m.in. w "Kontrakcie" (1980) Krzysztofa Zanussiego i "Kobiecie z prowincji" (1985) Andrzeja Barańskiego.
Edward Linde-Lubaszenko urodził się w Białymstoku 23 sierpnia 1939 roku. Przez trzy lata studiował na wrocławskiej Akademii Medycznej, występując na scenie studenckiego teatru Kalambur. W 1963 zdał eksternistycznie egzamin aktorski. Czternaście lat później otrzymał dyplom Wydziału Reżyserii Dramatu PWST w Krakowie (na zdjęciu - Edward Linde-Lubaszenko w kinowym debiucie "Ktokolwiek wie..." z 1966 roku w reżyserii Kazimierza Kutza) - fot. Muzeum Kinematografii w Łodzi
Edward Linde-Lubaszenko urodził się w Białymstoku 23 sierpnia 1939 roku. Przez trzy lata studiował na wrocławskiej Akademii Medycznej, występując na scenie studenckiego teatru Kalambur. W 1963 zdał eksternistycznie egzamin aktorski. Czternaście lat później otrzymał dyplom Wydziału Reżyserii Dramatu PWST w Krakowie (na zdjęciu - Edward Linde-Lubaszenko w kinowym debiucie "Ktokolwiek wie..." z 1966 roku w reżyserii Kazimierza Kutza) - fot. Muzeum Kinematografii w Łodzi
Zagrał ponad 70 ról filmowych, blisko 100 teatralnych i przeszło 80 w teatrze telewizji. Współpracował z największymi indywidualnościami polskiego teatru i filmu: Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem i Krzysztofem Zanussim. W sobotę, 23 sierpnia, Edward Linde-Lubaszenko świętuje 75. urodziny. Z tej okazji przypominamy jego ekranowe wcielenia.
Zagrał ponad 70 ról filmowych, blisko 100 teatralnych i przeszło 80 w teatrze telewizji. Współpracował z największymi indywidualnościami polskiego teatru i filmu: Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem i Krzysztofem Zanussim. W sobotę, 23 sierpnia, Edward Linde-Lubaszenko świętuje 75. urodziny. Z tej okazji przypominamy jego ekranowe wcielenia.
W latach 2007-2011 Olaf Lubaszenko występował w popularnym serialu "Barwy szczęścia", wcielając się w postać Romana Pyrki, męża Marii (Izabela Kuna).
W latach 2007-2011 Olaf Lubaszenko występował w popularnym serialu "Barwy szczęścia", wcielając się w postać Romana Pyrki, męża Marii (Izabela Kuna).MTL Maxfilm
"Gorzki, wściekły film" - napisał po premierze "Krolla" jeden z krytyków. Inni nazywali dzieło Władysława Pasikowskiego "pierwszym amerykańskim filmem produkcji polskiej". Lubaszenko zagrał tytułowego bohatera - Marcina Krolla -odbywającego służbę zasadniczą żołnierza, który. tuż przed manewrami dezerteruje. - Film wzbudził kontrowersje w środowisku wojskowym. Pojawiły się głosy, że jest "nasycony wulgaryzmami i chamstwem", a "tytułowy bohater mimo pozytywnego przebiegu służby i ludzkiego podejścia do "młodych", w życiu codziennym okazuje się "damskim bokserem" i "dziwkarzem" - czytamy w Internetowej Bazie Filmu Polskiego.

W polsko-kanadyjskiej produkcji Jana Kidawy-Błońskiego "Pamiętnik znaleziony w Garbie" (1992) Olaf Lubaszenko zagrał dwie role - Janka Garbusa oraz jego ojca Antoniego w młodości. Zapomniany dziś obraz to pierwszy międzynarodowy sukces aktora - w 1993 roku na festiwalu w Cancun Lubaszenko zdobył nagrodę za najlepszą męską rolę.
"Gorzki, wściekły film" - napisał po premierze "Krolla" jeden z krytyków. Inni nazywali dzieło Władysława Pasikowskiego "pierwszym amerykańskim filmem produkcji polskiej". Lubaszenko zagrał tytułowego bohatera - Marcina Krolla -odbywającego służbę zasadniczą żołnierza, który. tuż przed manewrami dezerteruje. - Film wzbudził kontrowersje w środowisku wojskowym. Pojawiły się głosy, że jest "nasycony wulgaryzmami i chamstwem", a "tytułowy bohater mimo pozytywnego przebiegu służby i ludzkiego podejścia do "młodych", w życiu codziennym okazuje się "damskim bokserem" i "dziwkarzem" - czytamy w Internetowej Bazie Filmu Polskiego. W polsko-kanadyjskiej produkcji Jana Kidawy-Błońskiego "Pamiętnik znaleziony w Garbie" (1992) Olaf Lubaszenko zagrał dwie role - Janka Garbusa oraz jego ojca Antoniego w młodości. Zapomniany dziś obraz to pierwszy międzynarodowy sukces aktora - w 1993 roku na festiwalu w Cancun Lubaszenko zdobył nagrodę za najlepszą męską rolę.
W rozgrywających się w marcu 1968 roku "Marcowych migdałach" (1989) Radosława Piwowarskiego Lubaszenko zagrał szkolnego literata i fotografa o imieniu Tomek, który otrzymuje od dyrektorki polecenie opisania w gazetce ściennej serdecznego przyjęcia czeskich przyjaciół i przebiegu ich wizyty. Chłopiec odmawia. Niedługo potem zostaje zawieszony w prawach ucznia.
W rozgrywających się w marcu 1968 roku "Marcowych migdałach" (1989) Radosława Piwowarskiego Lubaszenko zagrał szkolnego literata i fotografa o imieniu Tomek, który otrzymuje od dyrektorki polecenie opisania w gazetce ściennej serdecznego przyjęcia czeskich przyjaciół i przebiegu ich wizyty. Chłopiec odmawia. Niedługo potem zostaje zawieszony w prawach ucznia.
Aktor, reżyser, scenarzysta i producent Olaf Lubaszenko obchodzi w piątek, 6 grudnia, 45. urodziny! Z tej okazji wszystkim, którzy jego nazwisko kojarzą wyłącznie z czołówkami serwisów plotkarskich, przypominamy najwybitniejsze osiągnięcia w aktorskiej karierze gwiazdy "Krótkiego filmu o miłości", "Piłkarskiego pokera", czy "Zabić Sekala".

Olaf Lubaszenko zadebiutował na ekranie już w wieku 13 lat tytułową rolą w serialu "Życie Kamila Kuranta" (1982), dwa lata później oglądaliśmy go w telewizyjnym cyklu "Trzy młyny" powstałym na kanwie opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza, gdzie w jednym odcinku wcielił się w postać niespełna 15-letniego chłopca, który po śmierci rodziców zapisuje się do Hitlerjugend.
Aktor, reżyser, scenarzysta i producent Olaf Lubaszenko obchodzi w piątek, 6 grudnia, 45. urodziny! Z tej okazji wszystkim, którzy jego nazwisko kojarzą wyłącznie z czołówkami serwisów plotkarskich, przypominamy najwybitniejsze osiągnięcia w aktorskiej karierze gwiazdy "Krótkiego filmu o miłości", "Piłkarskiego pokera", czy "Zabić Sekala". Olaf Lubaszenko zadebiutował na ekranie już w wieku 13 lat tytułową rolą w serialu "Życie Kamila Kuranta" (1982), dwa lata później oglądaliśmy go w telewizyjnym cyklu "Trzy młyny" powstałym na kanwie opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza, gdzie w jednym odcinku wcielił się w postać niespełna 15-letniego chłopca, który po śmierci rodziców zapisuje się do Hitlerjugend.
Życie na gorąco
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?