Reklama

"Dziewczyny z Dubaju": Nowy film Marii Sadowskiej

Poznaliśmy kolejny projekt filmowy Marii Sadowskiej. Tym razem wyreżyseruje ona obraz oparty na książce Piotra Krysiaka "Dziewczyny z Dubaju", w której autor zdradził kulisy "afery dubajskiej" z 2015 roku. Korzystając z dokumentacji sądowej, autor opisał w niej życie ekskluzywnych prostytutek wynajmowanych dla bogatych klientów. Film Sadowskiej wyprodukują Doda oraz jej mąż, Emil Stępień.

To bedzie niesamowita podróż zarówno na poziomie artystycznym, jak i zawodowym - mówi o nowym filmie Maria Sadowska

O nowym filmie Maria Sadowska poinformowała za pośrednictwem Instagrama. "Kochani, chcę się podzielić z wami wspaniałą wiadomością! Właśnie podpisałam kontrakt na mój kolejny film! Dzięki producentom Emilowi Stępniowi i Dodzie, którzy we mnie uwierzyli i obdarzyli ogromnym zaufaniem, będę mogła wam opowiedzieć niezwykłą historię DZIEWCZYN Z DUBAJU!" - napisała.

Reklama

"Przy filmie będę współpracować z Mitją Okornem, który jest pomysłodawcą i współautorem doskonałego, zapierającego dech w piersiach scenariusza! Na razie więcej nie mogę wam zdradzić, ale czuję, że będzie to niesamowita podróż zarówno na poziomie artystycznym, jak i zawodowym. To będzie wspaniały rok! Dziękuje wszystkim, dzięki którym stało się to możliwe!" - dodała.

Autor scenariusza, Mitja Okorn, znany był do tej pory z lżejszego repertuaru. To spod jego pióra wyszedł scenariusz "Planety Singli" z 2016 roku, którą również wyreżyserował. Wcześniej, w 2011 roku Okorn nakręcił kasowy przebój świąteczny "Listy do M.".

Książka Piotra Krysiaka "Dziewczyny z Dubaju" wzbudziła duże kontrowersje pomimo tego, że nie znalazły się w niej żadne konkretne nazwiska osób związanych z nielegalnym procederem. Opisane w niej zostały kulisy działalności sutenerek, które werbują piękne dziewczyny, korzystając z własnych znajomości oraz wyszukując je na portalach społecznościowych. Wśród kobiet, które były potem dziewczynami do towarzystwa, wynajmowanymi przez bogatych mężczyzn ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, były celebrytki, modelki i uczestniczki konkursów piękności.

Sadowska, która ma na koncie takie filmy, jak "Dzień kobiet" i "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej", nie ujawniła dotąd daty premiery nowej produkcji ani jej obsady.

"Dziewczyny z Dubaju" to nie pierwszy film Dody w charakterze producentki. W tej roli wokalistka zadebiutowała w 2018 filmem "Pitbull. Ostatni pies", w którym zagrała również główną rolę żeńską.

- Widzę siebie jako producentkę kreatywną, osobę od doboru świeżych twarzy. Mam świetną intuicję do młodych ludzi. Chciałabym zatrudniać ludzi, którzy nie mają jak dostać się do tego hermetycznego środowiska. Mnie, jako kinomankę, męczy, że w kinie pojawiają się ciągle te same twarze. Chciałabym dawać szansę, której ja nigdy nie dostałam jako debiutantka. Do mnie nikt nie wyciągnął ręki, musiałam rozpychać się łokciami. Scena muzyczna jest o tyle wygodniejsza, że wiele zależy od nas, artystów, nie musimy czekać na telefon od reżysera czy producenta. W filmie jest trudniej, więc chcę złamać zasady układów i układzików, dawać wszystkim równe szanse. Chcę robić filmy, które będą coś wnosić. Jak ostatnio wchodzę do kina, prawie zawsze wychodzę zniesmaczona, bez żadnych przemyśleń, nic mnie rusza, nie skłania do zmiany swojego życia - Doda mówiła w 2018 roku w rozmowie z Interią.

Doda przyznała wówczas, że kupiła scenariusz do filmu "Grom" - starego projektu Wojciecha Smarzowskiego. - Nie umiał znaleźć budżetu, więc go sprzedał. Scenariusz migrował przez dziesięć lat z rąk do rąk, aż w końcu trafił do mnie - ujawniła Doda.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maria Sadowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje