Film "Dywizjon 303" o polskich pilotach biorących udział w Bitwie o Anglię obejrzało w Polsce prawie 1,5 miliona widzów. 9 listopada obraz trafi na ekrany kin brytyjskich i irlandzkich. W czwartek w Londynie odbędzie się uroczysta premiera tej superprodukcji.
Ekipa filmu "Dywizjon 303"Strefa Gwiazd/Stach LeszczyńskiPAP
- Na Wyspach Brytyjskich film będzie pokazywany w zmienionej i nieco rozszerzonej wersji. Producent wyciągnął wnioski z recenzji, które pojawiły się na temat filmu w Polsce. Będzie to wersja umiędzynarodowiona, bardziej zangielszczona, niedotknięta naciskami polskiej dystrybucji i zrobiona według angloamerykańskich reguł opowiadania historii - powiedział PAP Life Sławomir Ciok, koordynujący wprowadzenie filmu na rynek brytyjski. W wersji angielskiej produkcja nosi tytuł "303 Squadron".
Kinomani w Wielkiej Brytanii i Irlandii będą mogli oglądać film od 9 listopada (polska premiera odbyła się 31 sierpnia). Na Wyspach bilety są już w sprzedaży w ponad 100 kinach należących do największych sieci. - Zdarza się, że sami widzowie zawczasu walczą o to, by ich miasta nie zostały pominięte przez dystrybutora - mówi Ciok. Jak zauważa, dla Polaków w Anglii filmowa adaptacja historii Dywizjonu 303 znaczy jeszcze więcej niż dla rodaków nad Wisłą. Co warte podkreślenia, produkcja trafiła do dystrybucji nie tylko w roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. W 2018 r. przypada również 100-lecie polskiego i brytyjskiego lotnictwa.
Uroczysta premiera filmu, zaplanowana na czwartek, odbędzie się w tym samym, prestiżowym miejscu, gdzie fetowano "Dunkierkę" czy "Gwiezdne wojny" - w Muzeum Nauki w Londynie. Na czerwonym dywanie pojawią się prawdopodobnie tacy aktorzy jak Piotr Adamczyk, Antoni Królikowski, Marcin Kwaśny, otwiera się w nowym oknie, Jan Wieczorkowski, Aleksander Wróbel i Anna Prus. Swój udział potwierdzili również John Kay Steel, Andrew Woodall i Kirk Barker z Anglii oraz Steffen Mannekes z Niemiec. Ponadto, na premierze nie zabraknie producentów wykonawczych z Polski i Wielkiej Brytanii, reżysera oraz operatora.
W postać Jana Zumbacha wcielił się Maciej Zakościelny.
"Jan Zumbach był ladies manem, czyli bawidamkiem, a także niezłym łobuzem. To facet który był charakterny, ale reagował dopiero wtedy, kiedy musiał rzeczywiście pokazać swoje łobuzerstwo. Mam nadzieję, że i to uda mi się w tym filmie przemycić choć parę razy" - aktor mówił w rozmowie z PAP Life.materiały dystrybutora
W skład Dywizjonu 303 wchodzi grupa asów przestworzy, takich jak: Zdzisław Krasnodębski (Maciej Marczewski), Witold "Tolo" Łokuciewski (Antoni Królikowski), Ludwik Witold Paszkiewicz (Jan Wieczorkowski), Czech - Josef František (Maciej Cymorek) oraz Mirosław Ferić - pseudonim "Ox" (Krzysztof Kwiatkowski).materiały dystrybutora
Film "Dywizjon 303" to prawdziwa historia polskich asów przestworzy, inspirowana bestsellerem Arkadego Fiedlera o tym samym tytule. Polscy lotnicy, początkowo niedoceniani i wyśmiewani, stają się legendą. W ramach Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii (RAF-u) tworzą elitarną jednostkę - Dywizjon 303, który nie ma sobie równych.materiały dystrybutora
Asa przestworzy Witolda "Tola" Łokuciewskiego, ostatniego dowódcę formacji, która wsławiła się w bitwie o Anglię, zagrał Antoni Królikowski.
"Witold Łokuciewski to facet, który zasługuje na swój własny film. To, co on robił, było nieprawdopodobne. Był ostatnim dowódcą Dywizjonu 303. Jego samolot został uszkodzony nad okupowaną Francją, przez co trafił do niewoli niemieckiej. Wraz z grupą innych więźniów uciekł z obozu Stalag Luft III w Żaganiu. Na podstawie tej historii powstał film 'Wielka ucieczka'. Tutaj skupiamy się na innych wątkach. Nie jest to film koncentrujący się na Łokuciewskim. 'Tolo' jest przyjacielem, kompanem innych bohaterów" - mówi Królikowski.materiały dystrybutora
Rolę legendarnego dowódcy - Dywizjonu 303 Witolda Urbanowicza - zagrał Piotr Adamczyk. „Nazywano go Kobrą. Myślę, że to był pseudonim związany z jego sposobem latania i walki, ale także z jego charakterem. Potrafił być niebezpieczny, zwłaszcza w powietrzu, ale dla swoich podopiecznych, dla pilotów swojego oddziału, był dobrym, bardziej doświadczonym kolegą. Surowy, wymagający, ale taki, na którego można liczyć” – mówi aktor.materiały dystrybutora
Wyjątkowym gościem wydarzenia będzie 96-letni Jan Stangryciuk-Black, mieszkający w Anglii polski członek bombowego dywizjonu 300. Wśród rodzin polskich pilotów pojawią się bliscy Jana Daszewskiego, pilota dywizjonu 303, który zginął w 1942 r.
W ubiegłym roku z fragmentami dzieła polskich filmowców zapoznał się książę Michał z Kentu - brat stryjeczny królowej Elżbiety I.
"Dywizjon 303. Historia prawdziwa" [trailer]materiały dystrybutora