Reklama

Reklama

Deadpool wraca do kin

12 grudnia do kin trafi "ugrzeczniona" wersja filmu "Deadpool 2" pod tytułem "Był sobie Deadpool". Będzie ona przeznaczona dla młodszych widzów, a wulgarne dowcipy i brutalność zostanie zastąpiona nowym materiałem.

Fred Savage i Ryan Reynolds w scenie z filmu "Był sobie Deadpool"

Na pomysł "Deadpoola 2" przystępnego dla szerszego grona odbiorców wpadł Ryan Reynolds, odtwórca roli pyskatego najemnika. Ramą narracyjną będzie opowieść snuta przez Deadpoola porwanemu przez niego Fredowi Savage'owi. Jest to nawiązanie do filmu "Narzeczona dla księcia" Roba Reinera z 1987 roku. Savage zagrał tam wnuczka, któremu dziadek (Peter Falk) czytał opowieść do poduszki. Przy okazji pomijał on straszne i nieodpowiednie dla dzieci momenty.

Na potrzeby filmu zrealizowano nowe sceny. Napisali je scenarzyści pierwowzoru, Rhett Reese i Paul Wernick. Wyreżyserował je David Leicth. Zdjęcia zajęły dokładnie... jeden dzień. Nakręcono je w sierpniu 2018 roku.

Reklama

"Deadpool 2" wszedł na ekrany kin w maju 2018 roku. Film zebrał nieco gorsze recenzje od pierwszej części, ale powtórzył jej sukces finansowy, zarabiając na całym świecie ponad 734 miliony dolarów. Producenci liczą, że ugrzeczniony Deadpool będzie mógł zadebiutować na nowych rynkach, między innymi chińskim, gdzie wcześniej nie trafi do kin z powodu brutalności i wulgaryzmów.

Wytwórnia Fox zapowiedziała, że dolar z każdego sprzedanego biletu zostanie przekazany na rzecz fundacji Fuck Cancer. Był to warunek postawiony przez Reynoldsa. "Był sobie Deadpool" wejdzie do wybranych polskich kin 13 grudnia.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje