Reklama

Daniel Craig o Seanie Connerym

Obecny odtwórca roli Jamesa Bonda Daniel Craig wydał specjalne oświadczenie, w którym wspomina najsłynniejszego aktora wcielającego się w tę postać, czyli zmarłego w sobotę, 31 października, Seana Connery;ego.

On definiował epokę i styl - napisał o Seanie Connerym Daniel Craig

Sean Connery w Bonda wcielał się aż siedem razy. Agenta 007 grał w filmach: "Dr No" (1962), "Goldfinger" (1964), "Pozdrowienia z Rosji" (1964), "Operacja Piorun" (1965), "Żyje się tylko dwa razy" (1967) i "Diamenty są wieczne" (1971). Po dwunastu latach powrócił do tej roli w filmie "Nigdy nie mów nigdy" (1983). Nic więc dziwnego, że wiele osób uznaje go za najlepszego odtwórcę tej kultowej postaci.

Reklama

Na wieść o śmierci artysty cały świat pogrążył się w żałobie, a gwiazdy kina, muzyki i sportu oddały w mediach społecznościowych hołd Connery'emu.

Na specjalne oświadczenie zdecydował się obecny odtwórca roli Bonda, czyli Daniel Craig. "Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu prawdziwej legendy kina" - napisał aktor w piśmie wysłanym do mediów.

"Sir Sean Connery będzie zapamiętany jako Bond, ale nie tylko. On definiował epokę i styl. Dowcip i urok, jaki charakteryzował go na ekranie, mogą być mierzony w megawatach" - przyznał Craig, podkreślając, że Connery pomógł stworzyć model współczesnej superprodukcji.

"Moje myśli są teraz z jego rodziną i bliskimi. Gdziekolwiek teraz jest, mam nadzieję, że jest tam boisko do golfa" - dodał na koniec odtwórca roli Bonda w filmach: "Casino Royale", "008 Quantum of Solace", "Skyfall", "Spectre" i wciąż czekającym na premierę "Nie czas umierać".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sean Connery | Daniel Craig

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje