Reklama

Craig o nowym Bondzie

Czego możemy się spodziewać po kolejnym Bondzie? O najnowszej części przygód agenta 007 opowiada Daniel Craig, którego jak na razie będziemy mogli oglądać w "Złotym kompasie".

Aktor wspomina początki swojej współpracy z ekipą filmową Bonda.

Reklama

Przyznaje, że początkowo wcale nie był chętny do zagrania w "Casino Royale", jednak zmienił zdanie po przeczytaniu scenariusza.

"Zawsze byłem fanem Bonda. Zawsze chciałem, aby filmy o nim były dobre. Kiedy w końcu przeczytałem scenariusz, pomyślałem sobie, że jest szansa na naprawdę dobry film".

Daniel Craig mówi też o kolejnej części Bonda, do której zdjęcia ruszają już wkrótce. Aktor twierdzi, że w Bondzie 22 niewiele zostało z powieści Iana Fleminga. Potwierdza także, że akcja nowego Bonda zacznie się zaraz po wydarzeniach z "Casino Royale".

Odtwórca roli agenta 007 zapewnia także, że strajk scenarzystów nie zaburzy harmonogramu prac nad nowym filmem.

"Zdjęcia praktycznie już zaczynamy, scenariusz jest już gotowy, więc strajk nam nie przeszkodzi".

Na pytanie, czy w filmie będzie dużo humoru, Craig odpowiada:

"Powinno być trochę humoru. Jednak ja nie przepadam za gagami. Nie lubię pisanych gagów, dla mnie to nie jest zabawne".

A jak Daniel Craig radzi sobie ze sławą?

"Kluczową sprawą jest poczucie humoru. Próbuję pozostać tym kim byłem, a do reszty spraw podchodzę z humorem. Moje życie się zmieniło. Nie jestem już tak wolny jak kiedyś, jednak przyszły także nowe, inne wolności, których wcześniej nie zaznawałem".

Zanim zobaczymy Daniela Craiga w kolejnej części przygód sławnego agenta, będziemy mogli podziwiać go u boku Nicole Kidman w filmie fantasy "Złoty kompas", który do naszych kina trafia już 6 grudnia.

Comingsoon.net

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Daniel | aktor | film | craig

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje