Reklama

Reklama

Córka Tori Spelling była prześladowana? Teraz debiutuje jako modelka

Gwiazda kultowego serialu „Beverly Hills, 90210” w zeszłym roku ujawniła, że jej nastoletnia córka Stella była prześladowana przez swoich rówieśników. Na skutek tych doświadczeń mocno ucierpiało zdrowie dziewczyny. „Pojawiły się bóle głowy, brzucha, ataki paniki, nasiliły się objawy astmy. Opuszczała przez to mnóstwo zajęć” – zdradziła aktorka. Stella uporała się już z tymi problemami. W odzyskaniu dawnej pewności siebie pomógł jej udział w kampanii reklamowej marki kosmetycznej.

W lutym minionego roku Tori Spelling zdobyła się na szczere wyznanie, którym zasmuciła swoich fanów. Aktorka kojarzona głównie z rolą Donny Martin w serialu "Beverly Hills, 90210", w opublikowanym na Instagramie poście ze szczegółami opisała traumatyczne przeżycia, z jakimi zmagały się jej najstarsze dzieci - syn Liam i córka Stella. "Byli notorycznie zastraszani i prześladowani. Koledzy komentowali wagę Stelli i robili seksualne aluzje dotyczące spraw, o których nie miała pojęcia. W jej dawnej szkole nie zrobiono nic, by jej pomóc, nie wyciągnięto konsekwencji wobec dzieciaków, które ją prześladowały. Mówiono mi, że zachowuje się jak 'pacjent zero', że gra ofiarę. Po przeniesieniu do innej szkoły znęcano się nad nią do tego stopnia, że nie dałam za wygraną, a uczeń, który to robił, został wydalony" - zdradziła wówczas Spelling.

Reklama

Córka Tori Spelling debiutuje jako modelka

Córka aktorki zdołała pokonać trudności wywołane atakami ze strony rówieśników. W odzyskaniu pewności siebie pomógł dziewczynie udział w kampanii reklamowej Petite ‘n Pretty, marki kosmetycznej dla nastolatek. Dumna mama pochwaliła się efektami sesji zdjęciowej na Instagramie, wracając przy okazji do trudnych wspomnień z minionych lat. "Oto pierwsza sesja Stelli jako nastolatki. To triumfalny moment, bo wreszcie odzyskała siłę i pewność siebie. Stella jest niesamowitym człowiekiem. Ma złote serce i zawsze emanuje życzliwością. Jest pomysłowa, kreatywna i pełna pasji. Dlatego tak bolesnym było dla mnie, jako mamy, obserwowanie, jak ta cudowna młoda kobieta zostaje przyćmiona za sprawą prześladowania i przemocy" - napisała Spelling.

Aktorka wyznała, że w uporaniu się z bolesnymi doświadczeniami pomogła też jej córce pasja do gotowania, którą nadal rozwija. "Kiedy ataki w szkole się pogłębiały, zaczęła podupadać na zdrowiu. Pojawiły się bóle głowy, brzucha, ataki paniki, nasiliły się objawy astmy. Opuszczała przez to mnóstwo zajęć. Widzę, że wreszcie znów jest sobą. Bo tym, co pomogło jej przetrwać, była jej determinacja i miłość do gotowania i pieczenia. Marzy o tym, by pewnego dnia otworzyć własną piekarnię" - wyjawiła serialowa Donna Martin.

Spelling zdradziła też, że niedawno jej córka znów została niesprawiedliwie potraktowana - tym razem przez dyrekcję szkoły, do której do niedawna uczęszczała. "Stella bardzo chciała wystąpić w programie 'MasterChef'. Potrzebna była zgoda dyrektorki, a ta powiedziała 'nie'. Kiedy ją błagałam, stwierdziła, że zrobi to pod warunkiem, że przeniosę córkę do innej szkoły. Przystałam na to, by Stella mogła spełnić marzenie. To jest lekcja dla wszystkich rodziców: zachęcajmy dzieci do rozwijania pasji i wspierajmy je" - podsumowała gwiazda.


PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Tori Spelling

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje