Reklama

Córka Bono narzeka, że sława ojca utrudnia jej karierę

Eve Hewson, córka słynnego irlandzkiego wokalisty i lidera zespołu U2, nie ukrywa faktu, że nazwisko i znajomości ojca otworzyły jej drzwi do kariery w branży filmowej. 28-letnia aktorka zaznacza jednak, że choć początkowo sława ojca była błogosławieństwem, z czasem stała się przekleństwem. „Ludzie mają często wobec mnie bardzo niskie oczekiwania” – wyjaśniła.

Eve Hewson, córka słynnego irlandzkiego wokalisty i lidera zespołu U2, nie ukrywa faktu, że nazwisko i znajomości ojca otworzyły jej drzwi do kariery w branży filmowej. 28-letnia aktorka zaznacza jednak, że choć początkowo sława ojca była błogosławieństwem, z czasem stała się przekleństwem. „Ludzie mają często wobec mnie bardzo niskie oczekiwania” – wyjaśniła.
Eve Hewson ze słynnym ojcem /Kevin Mazur/VF13/WireImage /Getty Images

Nie jest tajemnicą, że posiadanie sławnych rodziców bywa bardzo pomocne w rozpoczynaniu kariery. Znamy wiele przykładów dzieci gwiazd, które znakomicie radzą sobie w branży rozrywkowej. Niektórzy zarzekają się, że na własną rozpoznawalność musieli pracować bardzo ciężko, a ich droga do sukcesu nie była usłana różami. Są i tacy, którzy usilnie przekonują, iż sława rodziców była wręcz przeszkodą i obciążeniem. Do tego grona nie należy Eve Hewson. Córka legendarnego wokalisty Bono w najnowszym wywiadzie przyznała wprost, że popularność ojca otworzyła przed nią wiele drzwi.

Aktorka, która w filmie "Robin Hood: Początek" zagrała ukochaną głównego bohatera, teraz wyznała, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele ułatwiły jej rodzinne koneksje. Podczas gdy jej koledzy ze szkoły teatralnej mieli kłopot ze znalezieniem agenta lub otrzymaniem jakiejkolwiek roli, ona była zapraszana na castingi. "Na początku to mi bardzo pomogło. Moi znajomi, bardzo utalentowani aktorzy, walczyli, by dostać się na przesłuchanie. Ja tego nie doświadczyłam. Oczywiście, nie tak powinien funkcjonować system. Ale gdy masz przed sobą otwarte drzwi, naturalnym jest, że przez nie wchodzisz" - wyznała Hewson w rozmowie z tygodnikiem "Radio Times".

A jednak popularność ojca, która początkowo pomogła aktorce stawiać pierwsze kroki w świecie filmu, po jakimś czasie zaczęła jej mocno doskwierać. "Zauważyłam, że reżyserzy i inni aktorzy nie potrafili oddzielić mnie od ojca i patrzeć na mnie, jak na odrębną osobę. Ludzie mają często wobec mnie bardzo małe oczekiwania, bo zakładają, że to niemożliwe, żebym była dobra w tym, co robię. Kiedy okazuje się, że jest inaczej niż sądzili, są na ogół bardzo zdziwieni" - zaznacza aktorka.

Reklama

Eve Hewson ma na koncie role w kilku głośnych produkcjach. Zagrała m.in. we "Wszystkich odlotach Cheyenne’a" w reżyserii Paolo Sorrentino oraz w oscarowym "Moście szpiegów" - w nakręconym przez Stevena Spielberga thrillerze wcieliła się w córkę głównego bohatera granego przez Toma Hanksa. Zagrała też w serialu "The Knick" u boku Clive’a Owena. Na początku tego roku premierę miał najnowszy film z udziałem 28-letniej gwiazdy - dramat biograficzny "Tesla", w którym rolę legendarnego wynalazcy i pioniera elektryczności zagrał Ethan Hawke.

PAP life
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy