Reklama

Connery woli pisać niż grać

Sean Connery ("Liga niezwykłych dżentelmenów") zrezygnował z zagrania głównej roli w najnowszej produkcji Bretta Ratnera ("Czerwony smok"). Aktor nie wystąpi w filmie "Josiah's Canon", za udział w którym miał otrzymać 17,5 mln dolarów, bo zamierza poświęcić się pisaniu autobiografii.

Twórcy filmu "Josiah's Canon" mają nie lada problem, bo rozpoczęcie produkcji zaplanowano na luty 2005 roku i szybko trzeba znaleźć aktora, który zastąpi Seana Connery'ego.

Kilka dni temu aktor niespodziewanie oświadczył, że musi zająć się pisaniem swej biografii. Obecnie Connery szuka kogoś, kto pomoże mu w tej pracy. Niedawno szkocki pisarz Ian Rankin odrzucił propozycję pracy nad książką.

Film "Josiah's Canon" ma być dramatyczną historią człowieka, któremu udało się przeżyć holocaust, ale jego powojenna działalność jest moralnie dwuznaczna.

Reklama

Mężczyzna przewodzi obecnie najlepiej na świecie zorganizowanej grupie złodziei, specjalizującej się w napadach na banki. Najnowsze zadanie, którego podejmuje się szajka, to skok na pilnie strzeżony bank w Szwajcarii, w którym przechowywane są pieniądze zdeponowane przez Żydów tuż przed holocaustem.

Film powstanie w wytwórni 20th Century Fox. Zdjęcia realizowane będą m.in. w Pradze i Nowym Jorku.

Hollywood Reporter
Dowiedz się więcej na temat: Brett Ratner | Sean Connery | aktor
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy