Reklama

Co z kontynuacją "Raid"?

Indonezyjski "Raid", wyreżyserowany przez Garetha Evansa, był reklamowany jako "najlepszy film akcji ostatniej dekady". Trzy lata po jego premierze nakręcona została kontynuacja zatytułowana "Raid 2: Infiltracja". Produkcja od początku zaplanowana była jako trylogia, jednak do dzisiaj trzecia część serii nie powstała. Temat "trójki" powrócił w podcaście magazynu "Empire".

Jedno jest pewne, jeśli "Raid 3" powstanie, nie zobaczymy w nim Iko Uwaisa

Bohaterem dwóch pierwszych części serii "Raid" był policjant Rama zagrany brawurowo przez Iko Uwaisa. Dla tego aktora rola w filmie Evansa była początkiem międzynarodowej kariery. Okazuje się jednak, że Rama nie powróci w trzeciej części filmu, a ostatnia kwestia wypowiedziana przez niego w drugiej części okazała się prorocza. "Mam dość" - mówił bohater Uwaisa.

"Nie umiem wyobrazić sobie cholernego powodu, dla którego Rama po raz kolejny miałby ryzykować życiem i znów rozdzielać się ze swoją rodziną. Trzecia część nie mogła więc być poświęcona jemu, bo gdyby znowu zostawił tego biednego dzieciaka, zasłużyłby na śmierć. Niech więc lepiej będzie odpowiedzialny i zajmie się wychowaniem dziecka, jak na ojca przystało" - powiedział Gareth Evans.

Reklama

Zamiast tego, reżyser był zainteresowany dokładniejszym zgłębieniem azjatyckiego środowiska przestępczego. "Trzecia część zaczęłaby się w momencie, w którym japoński gang z 'dwójki' eliminuje wszystkich skorumpowanych gliniarzy i polityków i zaczyna wszystko od nowa. Rama odchodzi, a my zostajemy z gangiem, który zastanawia się, co robić dalej. Nagle zostają zaatakowani i udaje się przeżyć jedynie szefowi gangu - Goto, jego synowi i prawej ręce szefa. Wjeżdżają napisy. Okazuje się, że za atakiem stoją jeszcze wyżej postawieni gangsterzy z Japonii, a Goto został zdradzony przez swojego zaufanego, ale nie ma o tym pojęcia. Goto postanawia się ukryć. Spotyka się ze starą znajomą, która w indonezyjskiej dżungli trenuje oddział zabójców. Zabójcy z Japonii muszą się z nimi zmierzyć, ale w terenie, do którego nie są przyzwyczajeni. Przypomina to walkę z 'Predatora'. Do końca tego nie rozkminiłem, ale miało to być tak, że zginie syn Goto, sam Goto zorientuje się, że został zdradzony i ruszy do Japonii, by się zemścić" - opowiada ze szczegółami reżyser.

Trzecia część filmu miałaby trwać 95 minut, co byłoby odpowiedzią na narzekania fanów na stanowczo zbyt długi metraż drugiej części. Niestety, będą oni musieli obejść się ze smakiem, bo nic nie wskazuje na to, że trzecia części "Raid" zostanie zrealizowana. Evans zainteresowany jest teraz innymi projektami, w szczególności serialem "Gangs of London", który miał premierę w czwartek, 23 kwietnia.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Raid

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje