Reklama

Reklama

​Christina Ricci ofiarą przemocy domowej. Jej zeznania szokują

Na jaw wyszły właśnie wstrząsające informacje na temat związku znanej aktorki Christiny Ricci i operatora filmowego Jamesa Heerdegena. Gwiazda "Jeźdźca bez głowy", która w czerwcu złożyła pozew o rozwód, wystąpiła niedawno o sądowy zakaz zbliżania się męża do niej i ich syna. "Raz powiedział mi, że mógłby mi współczuć tylko wtedy, gdybym została poćwiartowana na małe kawałki" - wyznała Ricci w upublicznionym zeznaniu.

Na jaw wyszły właśnie wstrząsające informacje na temat związku znanej aktorki Christiny Ricci i operatora filmowego Jamesa Heerdegena. Gwiazda "Jeźdźca bez głowy", która w czerwcu złożyła pozew o rozwód, wystąpiła niedawno o sądowy zakaz zbliżania się męża do niej i ich syna. "Raz powiedział mi, że mógłby mi współczuć tylko wtedy, gdybym została poćwiartowana na małe kawałki" - wyznała Ricci w upublicznionym zeznaniu.
Takiego obyczajowego skandalu w Hollywood dawno nie było /Dominique Charriau/WireImage /Getty Images

Doniesienia na temat przemocy, jaką stosować miał wobec Christiny Ricci jej mąż, operator filmowy James Heerdegen, pojawiły się już latem ubiegłego roku. Media relacjonowały wówczas, że podczas jednej z awantur z udziałem pary interweniowała policja, która otrzymała zgłoszenie przemocy domowej.

W czerwcu, po siedmiu latach trwania małżeństwa, Ricci złożyła pozew o rozwód. Choć oficjalną przyczyną rozstania miały być "różnice nie do pogodzenia", okazuje się, że powód był w istocie znacznie poważniejszy. Niedawno gwiazda "Jeźdźca bez głowy" i "Rodziny Addamsów" wystąpiła o nałożenie na Heerdegena sądowego zakazu zbliżania się do niej, ich syna Freddiego oraz ich psa. Sąd przychylił się do jej wniosku.

Jak czytamy w upublicznionych zeznaniach aktorki, mąż Ricci znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie, często na oczach ich sześcioletniego synka, co sprawiło, że bała się o swoje życie. "Zaczęłam się czuć skrajnie odizolowana. Raz powiedział mi, że mógłby mi współczuć tylko wtedy, gdybym została poćwiartowana na małe kawałki. Po tym incydencie zaczęłam podejrzewać, że naprawdę może mnie zabić. Bałam się o życie swoje i naszego syna, spałam z nim w sypialni zamkniętej na klucz" - opisała swoje doświadczenia cytowana przez "TMZ" aktorka.

Reklama

I wyznała, że do aktów przemocy dochodziło od ponad roku. Heerdegen miał "brutalnie zaatakować" ją 16 grudnia 2019 roku. Gdy zaś postanowiła się z nim rozwieść, nastąpił wybuch pandemii, która sprawiła, że "utknęła w jednym domu z mężczyzną, który terroryzował ją 24 godziny na dobę".

Ricci ujawniła, że gdy podczas jednej z awantur próbowała zadzwonić na policję, mąż odebrał jej telefon i dotkliwie ją pobił. "Chwycił mnie za nadgarstki i rzucił mną w ognisko, które mamy na podwórku. Miałam na całym ciele skaleczenia, siniaki, doznałam kontuzji biodra, która do dziś sprawia mi ból" - zdradziła.

25 czerwca doszło do eskalacji przemocy - to właśnie wtedy policja interweniowała w mieszkaniu gwiazdorskiej pary, a cały świat poznał szokujące szczegóły ich związku. "Przez cały ranek za mną chodził, wrzeszcząc, plując na mnie, oblewając mnie kawą i rzucając we mnie krzesłami" - opisała zajście Ricci. Mąż aktorki miał ponadto grozić, że porwie ich syna oraz udostępni jej prywatne zdjęcia i nagrania.

Adwokat Heerdegena w rozmowie z "TMZ" powiedział, iż jego klient "jednoznacznie zaprzecza wszystkim stawianym mu zarzutom".

Przypomnijmy, że Ricci zadebiutowała na kinowym ekranie w filmie "Syreny" (1990) Richarda Benjamina. Wraz z inną dziecięcą gwiazdą, Winoną Ryder, wcieliły się w córki głównej bohaterki granej przez Cher. Co ciekawe, mała Christina została dostrzeżona już dwa lata wcześniej podczas szkolnej sztuki. Zagrała w niej tylko dlatego, że sprowokowała jedno z dzieci do uderzenia jej i naskarżyła na nie, jednocześnie... przejmując główną rolę w przedstawieniu.

Następnie wcieliła się w Wednesday Addams w czarnej komedii Barry'ego Sonnefelda "Rodzina Addamsów" (1991). Ogromny sukces filmu przyczynił się do powstania dwa lata później sequela, w którym Ricci powtórzyła swoją kreację.

Swoją pozycję najlepszej aktorki wśród dzieci ugruntowała główną rolą w filmie familijnym "Kacper" (1995), gdzie wcieliła się w córkę naukowca zamieszkującą wraz z ojcem w posiadłości nawiedzonej przez psotne zjawy.

Role filmowych nastolatek Ricci kontynuowała między innymi w produkcjach "Poszukiwacze złota" (1995) oraz "Ostatnie takie lato" (1996). Pierwszą dojrzalszą kreacją aktorki był występ w dramacie "Burza lodowa" (1997) Anga Lee. Następnie Ricci wystąpiła w skandalizującym obrazie "Wojna płci" (1998), gdzie jej bohaterka uwodziła chłopaka swojego brata. Za główną rolę w tej produkcji artystka otrzymała nominację do Złotego Globu.

Po odejściu od kina dziecięcego Ricci występowała zazwyczaj w filmach niskobudżetowych, artystycznych, czego dowodem są role w "Burzy lodowej", wspomnianej "Wojnie płci" i "Oko w oko z życiem". Jej pierwsza kreacja w wysokobudżetowej produkcji pochodziła z kostiumowego horroru "Jeździec bez głowy" (1999) Tima Burtona, gdzie wcielała się w potencjalną ofiarę tytułowego mordercy strzeżoną przez nowojorskiego policjanta (Johnny Depp).

Zmęczona nieco filmowymi występami w niezbyt udanych produkcjach - "Człowiek, który płakał", "Próba sił", "Zgromadzenie", "Miranda" czy "Pokolenie P" (dwa ostatnie wyprodukowała założona przez nią firma Blaspheme Films) - pojawiła się w kilku odcinkach jednego z najpopularniejszych wówczas seriali "Ally McBeal".

Jak dotąd najbardziej udanym w aktorskiej karierze Ricci był 2003 rok. Zagrała wówczas w obrazie Woody'ego Allena "Życie i cała reszta" - wcieliła się w dziewczynę głównego bohatera (Jason Biggs) cierpiącą na "chroniczną niewierność".

Jeszcze ważniejsza w jej aktorskim dorobku okazała się jednak kreacja w filmie "Monster" (2003), opowiadającym historię Aileen Wuornos, amerykańskiej prostytutki, która po dokonaniu serii morderstw na mężczyznach, została skazana na śmierć. Ricci zagrała dziewczynę głównej bohaterki, w którą wcielała się Charlize Theron, nagrodzoną za swoją rolę Oscarem.

Po roli w superprodukcji rodzeństwa Wachowskich "Speed Racer" (2008) i udziale w jednym z segmentów nowelowego "Zakochanego Nowego Jorku" (2009), artystka pojawiła się w głównej roli w obrazie polskiej reżyserki Agnieszki Wójtowicz-Vosloo "Życie po życiu" (2009). Wcieliła się w nauczycielkę, która ginie w wypadku samochodowym i trafia do zakładu pogrzebowego Elliota Deacona (Liam Neeson), posiadającego dar porozumiewania się z duszami będącymi na pograniczu życia i śmierci.

Z biegiem lat Ricci coraz rzadziej zaczęła pojawiać się na ekranie. W 2011 roku spróbowała jeszcze sił w kolejnym serialu - "Pan Am", opowiadającym o stewardessach pracujących w tytułowych liniach lotniczych, ale nie osiągnął on sukcesu i został zakończony po zaledwie jednej serii. W "Uwodzicielu", kostiumowym dramacie z 2012 roku, wcieliła się zaś w kochankę tytułowego bohatera (Robert Pattinson), biednego żołnierza, który zmienia się bawidamka i bywalca paryskich salonów.

W ostatnich latach Christinę Ricci mogliśmy oglądać na małym ekranie w dwóch głównych rolach. W serialu "The Lizzie Borden Chronicles" wcieliła się w tytułową morderczynię, z kolei w produkcji Amazon Video "Z: The Beginning of Everything" zagrała postać celebrytki i pisarki Zeldy Fitzgerald.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Christina Ricci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL