Reklama

Christian Serratos: Selena, jakiej nie znamy

Christian Serratos to mało jeszcze popularna aktorka, którą fani kina mogą kojarzyć m.in.: z serii filmów "Zmierzch" oraz seriali "The Walking Dead" i "Szkolny poradnik przetrwania". Teraz jej rozpoznawalność bez wątpienia wzrośnie, bo zagrała główną rolę w najnowszej produkcji Netflix, poświęconej legendarnej piosenkarce Selenie. Rola w tym serialu wymagała od Serratos nie tylko zmierzenia się z legendą meksykańskiej piosenkarki, ale też z kreacją Jennifer Lopez, która wcześniej wcielała się w Selenę.

Christian Serratos

"Musiałam się nauczyć około 80 procent piosenek Seleny, ponieważ w serialu pojawia się wiele jej wcześniejszych utworów. Myślę, że ludzie po obejrzeniu pierwszego sezonu mogą być trochę zdezorientowani. Ja sama, choć uważałam się za zagorzałą fankę Seleny, w pewnym momencie pomyślałam, że tak naprawdę niewiele o niej wiem" - tak o swoich przygotowaniach do roli w serialu aktorka opowiedziała w rozmowie z "Elle".

Reklama

I dodała, że choć większość ludzi kojarzy Selenę z jej tragiczną historią, to w serialu "Selena: The Series" będzie można znaleźć wiele radosnych momentów. Jej zdaniem dla wielu osób, nawet fanów piosenkarki, wydarzenia pokazane w serialu będą zaskoczeniem. "Bardzo się cieszę, że ludzie, którzy tak bardzo ją kochają, teraz zakochają się w niej na nowo, ponieważ zobaczą coś, czego do tej pory nie znali" - zapowiada Serratos.

Aktorkę zapytano też o to, czy przeszło jej przez myśl, aby o poradę poprosić Jennifer Lopez, która w 1997 roku zagrała główną rolę w filmie "Selena". J.Lo. stworzyła w nim niezwykły portret meksykańskiej piosenkarki i z pewnością wielu ludzi będzie z nią porównywać to, co pokaże Serratos. Aktorka przyznała, że miała ochotę skonsultować się z Lopez, ale ostatecznie się na to nie zdecydowała, bo uznała, że musi tę rolę wykreować sama, po swojemu.

"W mojej głowie pojawiały się myśli, czy dorównuję Jennifer Lopez, czy nie. Jestem w tym biznesie od dawna, a tu czułam się jak nowicjuszka, nadmiernie wszystko analizująca. To wynika z mojej natury, wciąż zastanawiam się nad tym, czy wszystko robię właściwie. Dorastałam, oglądając ten film i byłam wielką fanką tego, jak Lopez zagrała Selenę. Musiałam jednak stłumić te obrazy i w trakcie przygotowań do roli widzieć Selenę po swojemu, oddać jej piękno. To wszystko, co mogłam zrobić - pokazać tę ciężko pracującą kobietę, piękno jej duszy, jej pewność siebie. Nadal jednak myślę o skontaktowaniu się z J.Lo, ale to jest J.Lo, nie wiedziałabym, co powiedzieć" - wyznała aktorka.

W marcu tego roku minęło 25 lat od tragicznej śmierci Seleny i wygląda na to, że dzięki serialowi historię jej życia pozna kolejne pokolenie, a ci, które ją znają, odkryją ją na nowo. "Jako młoda dziewczyna, młoda meksykańsko-amerykańska dziewczyna, widziałem, jak ta kobieta przekracza i przełamuje wszystkie te bariery. A miała do czynienia, jak większość kobiet, z branżą zdominowaną przez mężczyzn. Musiała bardzo ciężko pracować, aby zdobyć szacunek. Kobietom trudno jest żądać tego, co jest sprawiedliwe i zdobyć szacunek, na który zasługują, a jednocześnie być lubianym. Ona miała ogromną siłę, ale była jednocześnie bardzo łaskawa. Zrobiła wiele dla swojej społeczności. Każdy, kto tak ciężko pracuje, aby poprawić sytuację swojej rodziny i ludzi należących do mniejszości, oddziałuje swoim przykładem na innych" - stwierdziła Christian Serratos.

Serial "Selena" można oglądać na Netfliksie od 4 grudnia.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje