Reklama

Channing Tatum zagra główną rolę w nowym musicalu Disneya

Po raz pierwszy o filmie "Bob the Musical" mówiono już w 2004 roku. Teraz, ponad piętnaście lat później, wiele wskazuje na to, że jego produkcja w końcu wystartuje. Z projektem wiąże się nazwisko Channinga Tatuma, który ma wystąpić w roli głównej oraz wyprodukować ten filmowy musical.

Channing Tatum wokalnie i tanacznie na pewno sobie poradzi

"Bob the Musical" opowiada historię mężczyzny, który po otrzymaniu ciosu w głowę, budzi się w świecie swojego najgorszego koszmaru - w musicalu, w którym został uwięziony. Pod względem fabuły "Bob the Musical" będzie więc przypominać zeszłoroczną komedię "Jak romantycznie!" z Rebel Wilson. Opowiadała ona o kobiecie, która utknęła w świecie komedii romantycznej.

Reklama

Film wyprodukuje dla Disneya należąca do Tatuma firma Free Association. Nie wiadomo na razie, kto napisze scenariusz i wyreżyseruje "Bob the Musical". Przez lata z projektem wiązane były nazwiska takich scenarzystów, jak Michael Chabon, Alan Loeb, Mike Bender, John August oraz duet Lowell Ganz i Babaloo Mandel. Równie imponująca jest lista reżyserów, którzy byli łączeni z tym projektem. Są wśród nich Mark Waters, Adam Shankman, Michel Hazanavicius oraz Phil Lord i Chris Miller.

Dla Channinga Tatuma nie będzie to pierwsze spotkanie z musicalem. Ma na koncie choćby popis w filmie "Ave, Cezar!" braci Coen czy występ w teledysku Pink do piosenki "Beautiful Trauma". Warto zauważyć, że sławę przyniosła mu rola w filmie tanecznym "Step Up - Taniec zmysłów".

W najbliższym czasie Channing Tatum powinien też zadebiutować jako reżyser. Razem z Reidem Carolinem nakręci komedię "Dog", która opowiada historię żołnierza elitarnej jednostki US Army Rangers oraz jego psa Lulu. Wyruszają oni w podróż po Stanach, by dotrzeć na pogrzeb najlepszego przyjaciela.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Channing Tatum

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje