Reklama

Reklama

Cezary Żak: Aktorstwo wagi ciężkiej

Cezary Żak, którego telewizyjna widownia pamięta z ról w serialach "Miodowe lata" i "Ranczo", przyznaje, że w przeszłości był obsadzany jedynie po warunkach fizycznych. "Reżyserzy wiedzieli o mnie tylko tyle, że jest we Wrocławiu taki gruby facet, który mógłby zagrać ochroniarza, szofera, strażnika, człowieka z tłumu" - przyznaje aktor, który w ostatnich latach schudł aż 30 kilogramów.

Cezary Żak, którego telewizyjna widownia pamięta z ról w serialach "Miodowe lata" i "Ranczo", przyznaje, że w przeszłości był obsadzany jedynie po warunkach fizycznych. "Reżyserzy wiedzieli o mnie tylko tyle, że jest we Wrocławiu taki gruby facet, który mógłby zagrać ochroniarza, szofera, strażnika, człowieka z tłumu" - przyznaje aktor, który w ostatnich latach schudł aż 30 kilogramów.
Cezary Żak schudł ponad 30 kilogramów /Studio 69 / Andrzej Hulimka /Agencja FORUM

Cezary Żak urodził się 22 sierpnia 1961 roku w Brzegu Dolnym. W 1985 roku został absolwentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu. W tym samym czasie związał się zawodowo z Wrocławskim Teatrem Współczesnym. Później podjął współpracę z Teatrem imienia Norwida w Jeleniej Górze oraz z warszawskim Teatrem Powszechnym. 

Po raz pierwszy pojawił się na ekranie w 1993 roku, występując w filmie "Obcy musi fruwać". W tym samym roku zagrał księdza w filmie "Magneto" oraz zaliczył swój serialowy debiut w "Czterdziestolatku".

Reklama

Cezary Żak: Najlepsze polskie seriale

Dwa lata później zagrał w serialu "Matki, żony, kochanki", a w 1997 roku pojawił się w obsadzie "Klanu". Występy w roli Józefa Sobolewicza w bijącej niegdyś rekordy popularności produkcji TVP1 sprawiły, że kariera aktorska Cezarego Żaka zaczęła się prężnie rozwijać. "Kiedy dostałem tę rolę, byłem już aktorem od 14 lat! Ale rzeczywiście, to Józkowi zawdzięczam popularność, która 12 lat temu spadała na mnie jak grom z jasnego nieba. Józek całkowicie odmienił moje życie" - mówił aktor.

Zanim Cezary Żak dostał szansę pokazania się szerokiej widowni w dużej roli, obsadzany był w epizodach wymagających od aktora jedynie... słusznej postury.

"Reżyserzy wiedzieli o mnie tylko tyle, że jest we Wrocławiu taki gruby facet, który mógłby zagrać ochroniarza, szofera, strażnika, człowieka z tłumu. Byłem obsadzany po warunkach fizycznych. Wiele czasu spędziłem w pociągach na trasie Wrocław - Warszawa, ale grałem te epizody, bo zdawałem sobie sprawę, że tylko w ten sposób udowodnię, że jest we mnie coś więcej niż tylko gruby facet" - wspomina Żak.

W 1998 roku zdobył główną rolę w "Miodowych latach" - sitcomie, który gościł na ekranach większości polskich domów. Wcielał się w nim w postać motorniczego, Karola Krawczyka. W zabawnych perypetiach towarzyszyli mu Artur Barciś, Dorota Chotecka oraz od pewnego momentu także jego żona - Katarzyna Żak

Cezary Żak zdobył też serca widzów w serialu "Ranczo", gdzie grał aż dwie rolę: księdza i senatora. "Po 'Miodowych latach' producent spytał mnie, co bym chciał zagrać. Chciałem roli, która by odbiegała od Karola Krawczyka, bo istniało prawdopodobieństwo, że do końca życia będę kojarzony wyłącznie z sitcomem"- Żak mówił "Tele Tygodniowi".  

Dopiero w "Tajemnicy Twierdzy Szyfrów" udało mu się udowodnić, że nie jest tylko wesołkiem. Bogusław Wołoszański specjalnie dla niego napisał rolę Harry'ego Sauera, oficera SS. Cezary Żak z kolei specjalnie do tej roli ogolił głowę na zero! Jednak to w komediowym repertuarze Cezary czuł się i wciąż czuje najlepiej. Tylko dla niego warto było oglądać sitcom "Halo, Hans! Czyli nie ze mną te numery", w którym zagrał pułkownika Jabłuszenko.

Cezary Żak: Walka z otyłością

Aktor przyznawał się do chorowania na otyłość. Cezary Żak ostatnio postanowił zrzucić zbędne kilogramy. Kierował przede wszystkim względami zdrowotnymi. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" opowiedział o motywacji do walki.

"Po pracy na planie 'Rancza' miałem świadomość, że jeśli jako aktor chcę iść dalej i osiągnąć więcej w zawodzie, jaki wykonuję, muszę zmienić tzw. warunki. Ta motywacja była w moim przypadku najsilniejsza i, jak się okazuje, najskuteczniejsza" - mówił.

Cezary Żak został też ambasadorem kampanii "Porozmawiajmy o otyłości".

"Ponad połowa osób z otyłością mierzy się hejtem, nieprzychylnymi komentarzami, a czasem nawet wykluczeniem z powodu swojej wagi [...]. Tymczasem otyłość to choroba jak każda inna. Czuję się zobowiązany do tego, by [...] wesprzeć działania kampanii, dając tym samym innym osobom nadzieję, że otyłość można leczyć" - przyznaje aktor.

Okazuje się, że artyście wystarczyła zbilansowana dieta i ograniczenie spożywanych posiłków. Choć sam Cezary Żak przyznaje, że nie jest typem sportowca i nie spotkamy go na siłowni, dziś może pochwalić się znacznie szczuplejszą sylwetką. Cezary Żak schudł aż 30 kilogramów.

Nieprędko zobaczymy go też w telewizji.

"Już skończyłem serial dla TVP i nie zanosi się na jakąkolwiek współpracę. Dostałem propozycję sitcomu, ale był tak okropnie napisany, że odrzuciłem. Żałuję, bo tęsknię za kamerą, zresztą sporą część życia zawodowego spędziłem przed kamerą. Teraz gram tylko w teatrze, co prawda dużo, ale teatr jest trudny i im jestem starszy, tym teatr jest dla mnie trudniejszy" - mówił magazynowi "Teleświat" po tym, jak zakończono produkcję "Rancza".

Cezary Żak: Tylko teatr

Żak twierdzi, że teatr uczy aktora odpowiedzialności.

"Gdy w 1997 roku przyszedłem na etat do Teatru Powszechnego, zapytałem Franciszka Pieczkę, dlaczego się tak denerwuje przed premierą. On wówczas miał 40 lat stażu. 'Chłopcze, jeszcze parę lat i będziesz dokładnie w tym miejscu, co ja' - powiedział. To prawda. Odpowiedzialność jest znacznie większa. Przed kamerą jestem panem siebie, a w teatrze to są kompromisy wobec kolegów, reżysera, scenografów, kostiumów. A do tego proszę pamiętać, że w teatrze wielkich, spektakularnych sukcesów prawie się nie odnosi - mówił w rozmowie z "Teleświatem".

Żak twierdzi, że sukces odniósł nie tylko na polu zawodowym, lecz także w życiu prywatnym. W tym zakresie za swoje największe osiągnięcie uważa trwające od ponad 35 lat małżeństwo. "Mam poczucie, że odniosłem jakiś sukces, i w zawodzie, i w moim życiu. Jestem dumny ze swoich córek, z mojej rodziny i z tego, co osiągnąłem w zawodzie" - wymienia Żak.

Zobacz też:

Danuta Stenka ma poważne problemy z pamięcią. To wina... koronawirusa!

"Listy do M. 5": Kiedy premiera ulubionej świątecznej produkcji Polaków?

Piotr Woźniak-Starak: Wielka tragedia. W Polsce mówili o tym wszyscy

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Cezary Żak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL