Reklama

Cezary Morawski formalnie dyrektorem Teatru Polskiego

Cezary Morawski został we wtorek formalnie powołany przez zarząd woj. dolnośląskiego na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Przeciwko Morawskiemu protestuje zespół teatru; zarzuca mu brak kompetencji i uważa, że konkurs, w którym został wybrany był "ustawiony".

Nowy dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu Cezary Morawski

Jak powiedział po posiedzeniu zarządu województwa dolnośląskiego marszałek Cezary Przybylski, zarząd jednogłośnie zaakceptował kandydaturę Cezarego Morawskiego rekomendowaną przez komisję konkursową.

Reklama

- Postanowiliśmy również wspólnie z nowym dyrektorem, że chcemy powołać zespół złożony z ludzi kultury, przedstawiciel organizatorów - czyli ministerstwa kultury i urzędu marszałkowskiego - oraz zespołu Teatru Polskiego. Ten zespół miałby wypracować koncepcję dalszego funkcjonowania teatru, co może doprowadzić do wyłonienia dyrektora artystycznego - mówił Przybylski.

Marszałek podkreślił, że bardzo mu zależy nam na tym, żeby sytuacja wokół teatru się uspokoiła. - Chcemy, by teatr mógł normalne pracować i jednocześnie, by ta linia artystyczna, która powodowała, że odniósł sukcesy, była utrzymana - mówił Przybylski.

Pytany o to czy nie obawia się, że aktorzy nie wpuszczą nowego dyrektora do teatru, marszałek odpowiedział, że "nie widzi powodów, by taka sytuacja miała miejsce". - Tym bardziej, że realizujemy w znacznej części postulaty płynące i od zespołu teatralnego i środowisk artystycznych. Nowy dyrektor został powołany zgodnie z prawem i w procedurze demokratycznej - mówił Przybylski.

Morawski ma objąć stanowisko dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu w czwartek.

Na wtorkowej konferencji prasowej nowy dyrektor podkreślił, że teraz jest chwila, by odłożyć urazy i emocje na dalszy plan. - Chciałbym byśmy teraz zajęli się pracą, którą musimy oprzeć na wzajemnym szacunku, zaufaniu i artystycznej uczciwości - mówił.

Dodał, że jego koncepcja Teatru Polskiego opiera się na świadomej zespołowej pracy i współpracy wszystkich działów, które są w teatrze. - Zespół artystyczny to dla mnie aktywny uczestnik budowania repertuaru teatru i realizowania wizji artystycznej - mówił.

Morawski dodał, że Teatr Polski jest przed remontem widowni i dachu Sceny Głównej, Sceny na Świebodzkim i Sceny Kameralnej. - Nie jest tajemnicą, że w tej chwili w budżecie teatru brakuje 1,2 mln zł i w najbliższym czasie powołamy audyt. Badanie finansów będzie służyć temu, by odnaleźć odpowiedź na temat struktury kosztów, zasadności niektórych pozycji w budżecie, a ostatecznie racjonalizacji wydatków - mówił.

Nowy dyrektor dodał, że nie był, nie jest i nie będzie zagrożeniem dla Teatru Polskiego. - Teatr działa zgodnie z planami i nadal będzie jest realizował. To co już istnieje, czyli teatr artystyczny, teatr poszukujący, będzie cały czas w repertuarze. Oczywiście repertuar będzie rozszerzony zgodnie z moją koncepcją teatru otwartego na widza. Chciałbym, aby w teatrze było więcej sztuk opartych na solidnej konstrukcji dramatu, o solidną konstrukcję teatru słowa, ale również dobre i mądre komedie. Chcę się w teatrze szeroko otworzyć na publiczność - mówił.

 Morawski dodał również, że dziś Teatrowi Polskiemu brakuje spokoju. - Musimy zapanować nad emocjami i z rozwagą rozpocząć wspólną pracę. Chciałem przy tym pogratulować zespołowi teatru i Krzysztofowi Mieszkowskiemu osiągnięć w ostatnim dziesięcioleciu. Mam nadzieję, że w czwartek przekazanie teatru odbędzie się w sytuacji bezkonfliktowej - mówił.

We wtorek przed Teatrem Polskim aktorka Anna Ilczuk odczytała oświadczenie zespołu. "Jesteśmy zszokowani, że pomimo chęci dialogu z urzędem marszałkowskimi, wsparcia naszych postulatów przez środowiska artystyczne z całej Polski oraz większość instytucji kultury i publiczność, nasz głos został całkowicie zignorowany. Po naszych wczorajszych rozmowach z marszałkiem Cezarym Przybylskim wyszliśmy pełni nadziei. Jednak tą decyzją jasno dano nam do zrozumienia, że nasze zdanie w ogóle się nie liczy. Podtrzymujemy nasze postulaty i kontynuujemy nasz protest" - napisał zespół Teatru Polskiego w oświadczeniu.

W ub. poniedziałek komisja konkursowa wybrała Morawskiego na nowego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Zdobył on 6 spośród 9 głosów komisji konkursowej. Ma on zastąpić na tym stanowisku Krzysztofa Mieszkowskiego, który kieruje tym teatrem od 2006 r. Mieszkowski jest też posłem Nowoczesnej. Nie mógł wystartować w konkursie, ponieważ jednym z jego wymogów było wyższe wykształcenie. Zespół teatru chce, by Mieszkowski pozostał w tej instytucji na stanowisku dyrektora artystycznego.

W piątek zespół Teatru Polskiego zorganizował protest w sprawie wybory Morawskiego na dyrektora tej instytucji. Wcześniej, w związku z wyborem nowego dyrektora, zaprzestanie prób nad nowym przedstawieniem zapowiedział Krystian Lupa, który w Teatrze Polskim reżyserował "Proces" Franza Kafki. 

Artyści podkreślili, że nie zaprzestają protestu. Ich postulaty to: niepowoływanie Cezarego Morawskiego na stanowisko dyrektora; zwołanie "okrągłego stołu" ws. Teatru Polskiego we Wrocławiu, w którym miałyby uczestniczyć wszystkie zainteresowane strony oraz przyjęcie mediatorów - szefów Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego - dyrektora Doroty Buchwald i jej zastępcy prof. Dariusza Kosińskiego.

Protest wsparło wiele zespołów teatrów z całej polski. Warszawskie teatry publiczne w wystosowanym w czwartek liście otwartym do ministra kultury i marszałka woj. dolnośląskiego alarmowały, że wieloletnia praca Teatru Polskiego we Wrocławiu jest zagrożona. List poparcia dla protestujących artystów wystosowali również inicjatorzy Kongresu Kultury, który ma się odbyć w październiku w Warszawie. Mieszkowski informował, że teatr otrzymał też wsparcie od zagranicznego środowiska artystycznego.

Teatr Polski we Wrocławiu to instytucja kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego. Organem współprowadzącym ten teatr jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cezary Morawski | Teatr Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama