Reklama

Cameron Diaz o rezygnacji z aktorstwa: Wreszcie odzyskałam spokój

Gwiazda takich produkcji, jak „Maska”, „Sposób na blondynkę” czy „Aniołki Charliego” będąc u szczytu sławy porzuciła karierę w Hollywood, by poświęcić się spokojnemu, domowemu życiu. Z perspektywy czasu Cameron Diaz postrzega tę decyzję jako w pełni słuszną. Jak przyznaje w najnowszym wywiadzie, odzyskała spokój ducha i zadbała o siebie i bliskich.

Cameron Diaz podczas lipcowej obecności w programie "The Tonight Show Starring Jimmy Fallon"

Cameron Diaz należy do grona najsłynniejszych aktorek w Hollywood. Czterokrotnie nominowana do Złotego Globu gwiazda przez długi czas utrzymywała się w czołówce najlepiej zarabiających kobiet w Fabryce Snów. Mimo że nie mogła narzekać na brak zawodowych propozycji, Diaz postanowiła zrobić sobie przerwę od blasku fleszy i zawrotnego tempa życia gwiazdy filmowej. Jak przyznaje w rozmowie z koleżanką po fachu, a prywatnie bliską przyjaciółką Gwyneth Paltrow, decyzja o porzuceniu aktorstwa była przemyślana i w pełni słuszna. Na pytanie o to, jakie to uczucie przerwać tak wielką karierę na rzecz domowego życia, Diaz odpowiada krótko: wspaniałe.

"Wreszcie odzyskałam spokój ducha, bo mogłam naprawdę o siebie zadbać. Wiem, że wielu ludzi tego nie zrozumie, ale praca na tak wysokich obrotach, bycie osobą publiczną, nieustannie obserwowaną i komentowaną, bywa bardzo intensywne i przytłaczające. Kiedy kręcisz film... producenci i wytwórnia mają nad tobą władzę, jesteś ich własnością. Musisz być do dyspozycji przez 12 godzin dziennie, przez kilka miesięcy. I nie masz czasu na nic innego. W pewnym momencie zatrzymałam się i spojrzałam na swoje życie. Zdałam sobie sprawę z tego, że nie chcę oddawać tak dużej jego części" - zdradza Diaz.

Momentem przełomowym w życiu aktorki było poznanie jej obecnego męża, Benjiego Maddena, z którym wzięła ślub w 2015 roku. W styczniu tego roku para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko, córeczkę Raddix.

Reklama

"Postanowiłam zrobić wreszcie miejsce na swoje życie osobiste, któremu przez lata nie poświęcałam należytej uwagi. Decyzję o ślubie podjęliśmy niemal natychmiast. Oboje tego chcieliśmy. Oboje zapragnęliśmy założyć rodzinę" - dodaje Diaz.

Gwiazda nie zdołała niestety pożegnać się z aktorstwem w wielkim stylu. Jej ostatnim filmowym projektem była komedia "Sekstaśma", za rolę w której została "uhonorowana" Złotą Maliną dla najgorszej aktorki.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cameron Diaz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje