Reklama

Camerimage: Mistrzowie, którzy odeszli

F​estiwal Camerimage od początku swego istnienia jest przestrzenią do dyskusji o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości kina. Zapraszając setki autorów zdjęć oraz innych profesjonalistów branży filmowej z różnych miejsc świata, organizatorzy zachęcają do wymiany poglądów, uwag i wizji oraz konfrontowania się ze sztuką najlepszych i najbardziej cenionych twórców. Cykliczna sekcja "Mistrzowie, którzy odeszli", zapoczątkowana w 2012 roku i poświęcona największym poetom filmowego obrazu, jest wynikiem właśnie tej idei, wyrazem wiary, że przeszłość ma udział w formowaniu przyszłości.

Na Camerimage pokazany zostanie m.in. "Lot nad kukułczym gniazdem", którego operatorem był Haskell Wexler

Cykl "Mistrzowie, którzy odeszli" spotkali się z pozytywnym przyjęciem zarówno ze strony zawodowców z branży, jak i nie związanych profesjonalnie z kinem uczestników festiwalu. Dotychczas w ramach cyklu przedstawiono między innymi dzieła Jerzego Lipmana, Johna Alcotta, Zygmunta Samosiuka, Néstora Almendrosa i Gunnara Fischera. W tym roku odbędzie się specjalna edycja sekcji, poświęcona Haskellowi Wexlerowi oraz Vilmosowi Zsigmondowi, dwóm mistrzom światła i kamery, laureatom Nagrody za Całokształt Twórczości Camerimage oraz wielkim przyjaciołom festiwalu, którzy odeszli na przełomie tego roku, pozostawiając widzów z dziesiątkami genialnych obrazów filmowych, ale także z żalem, że nigdy już się z nimi nie spotkamy.

Reklama

Spośród dzieł Wexlera pokazane zostaną trzy filmy: "Lot nad kukułczym gniazdem" Miloša Formana, "W upalną noc" Normana Jewisona oraz "Kto się boi Virginii Woolf?" Mike'a Nicholsa; wszystkie przełomowe, czy to w kwestii ideologicznej - ukazywania idei nonkonformizmu lub napięć rasowych w Stanach Zjednoczonych, czy artystycznej - w wymiarze podkreślania piękna czarno-białych zdjęć filmowych. Za pracę nad obrazem Nicholsa Wexler został nagrodzony pierwszym z dwóch przyznanych mu Oscarów.

Również trzy projekcje zaplanowano w hołdzie twórczości Vilmosa Zsigmonda. Uczestnicy Camerimage będą mogli przypomnieć sobie "McCabe'a i panią Miller" Roberta Altmana, "Uwolnienie" Johna Boormana oraz "Łowcę jeleni" Michaela Cimino. Każdy z tych tytułów jest inny od pozostałych i korzystający z różnych środków wyrazu - rewizjonistyczny western, intensywne kino survivalowe, przejmujący manifest antywojenny - jednakże wszystkie ukazujące magię klasycznych zdjęć filmowych

To z takich obrazów zrodziło się tzw. "Nowe Hollywood" lat 70., pozostając po dzień dzisiejszy wzorcem dla zaangażowanych politycznie i społecznie twórców, którzy chcą kręcić filmy, by wchodzić z widzami w dialog.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Camerimage

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje