Olson pozywa Cohena, a także przedsiębiorstwo filmowe NBC Universal po tym, jak komik w skandaliczny i oburzający sposób zachowywał się na zorganizowanej przez nią akcji charytatywnej w Palmdale w Californii w 2007 roku.
Kobieta była oburzona tym, że Cohen pojawił się na imprezie jak "skandaliczna, obraźliwa karykatura geja w wyzywającym stroju, z austriackim akcentem".
Olsen oskarżyła aktora o używanie " wulgarnego i obraźliwego języka", kiedy wszedł na scenę, poproszony wcześniej o odczytanie numerów w grze bingo. Po tym, jak kobieta chciała odebrać mu mikrofon, "doświadczyła psychicznej szamotaniny".
Zgodnie z dokumentami, które złożyła w sądzie, Olsen oskarża Cohena o to, że "została popchnięta i pobita", co spowodowało, że upadła na podłogę.
Richelle Olson zamierza pozwać także kilku operatorów filmowych, którzy celowo nagrywali całą sytuację, podbiegając do sceny, nie zważając na to, że jest poniżana i upokarzana.
Kobieta twierdzi też, że po całym zajściu była tak roztrzęsiona, że zaraz po opuszczeniu sali zemdlała i upadła na płytę kamienną, mocno uderzając się w głowę. Skutkiem tego została przewieziona do szpitala, gdzie musiano zahamować jej dwa krwawienia z mózgu. Od tego wypadku kobieta jeździ na wózku inwalidzkim.
Portal TMZ.com podaje, że Olsen wraz z mężem pozywa Cohena i innych za "nieokreślone szkody", jakich doznała.
Sacha Baron Cohen nie pierwszy raz wpadł w tarapaty. W przeszłości wytyczono mu szereg procesów sądowych, po tym jak oszukał grupę ludzi, gdy kręcił zdjęcia do filmu "Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej". Dwie ze spraw zostały oddalone przez sąd w 2008 roku.








