Reklama

Bogusław Linda na plakacie filmu "Powidoki"

"Powidoki" - ostatni film Andrzeja Wajdy - trafi na ekrany kin 13 stycznia 2017. Dystrybutor zaprezentował właśnie plakat obrazu.

"Powidoki" trafia do kin 13 stycznia 2017

Przypomnijmy, że "Powidoki" są polskim kandydatem do przyszłorocznego Oscara.

"Film 'Powidoki' ma dużą szansę zyskać przychylność Amerykańskiej Akademii Filmowej, której członkom tak bliskie są ideały obywatelskiej wolności i swobody. Najnowszy film Andrzeja Wajdy jest przejmującą, uniwersalną historią niszczenia jednostki przez totalitaryzm" - napisała w uzasadnieniu Komisja Oscarowa, złożona z przedstawicieli polskiego środowiska filmowego oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Reklama

"'Powidoki' to intymny zapis ostatniego okresu życia obdarzonego charyzmą wybitnego malarza. Opowieść o tym, jak komunistyczna władza zniszczyła niepokornego człowieka. Wajda w sposób subtelny i uniwersalny kreśli, tworzony z malarskim kunsztem, obraz świata, w którym piękno i sztuka są prześladowane" - podkreśla dystrybutor.

"'Powidoki' zrealizowane są w konwencji historycznego bryku. Jeśli ktoś nie zna twórczości Strzemińskiego, dowie się z filmu Wajdy o wszystkich najważniejszych teoriach głoszonych przez malarza. Dydaktyczno-edukacyjny walor opowieści uzupełni zaś skrótowy zarys politycznych niepokojów ówczesnej Polski" - pisała Interia po specjalnym pokazie filmu na Festiwalu Filmowym w Gdyni.

Główną rolę w filmie zagrał Bogusław Linda. Na ekranie towarzyszą mu Bronisława Zamachowska, Zofia Wichłacz, Szymon Bobrowski, Andrzej Konopka, Mariusz Bonaszewski oraz Krzysztof Pieczyński. Scenariusz napisał Andrzej Mularczyk, autorem zdjęć jest Paweł Edelman. Akcja filmu, obejmująca ostatnie lata życia Strzemińskiego, rozgrywa się w Łodzi od 1948 do 1952 r.

Strzemiński (1893-1952) był pionierem awangardy w Polsce lat 20. i 30. XX w., malarzem, grafikiem, projektantem, teoretykiem sztuki i pedagogiem w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi (obecnie ASP im. Strzemińskiego). Teoria unizmu, której był autorem, stanowi istotny wkład w światową historię sztuki. 

"Wielki malarz, twórca teorii unizmu, doceniony i podziwiany przed wojną w kraju i za granicą, uwielbiany przez studentów, którzy traktują go jak mistrza i 'mesjasza współczesnego malarstwa', nie cieszy się sympatią profesorów i przede wszystkim władz uczelni i Ministerstwa Kultury" - przypominają losy bohatera "Powidoków" producenci filmu.

Dowiedz się więcej na temat: Powidoki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje