Reklama

Będą Oscary? Hopkins jako ojciec Colman

Choć przyszłoroczna ceremonia rozdania Oscarów z pewnością różnić się będzie od dotychczasowych, jedno się nie zmienia. To oscarowe przewidywania, które zaczynają się im bliżej końca roku. Z powodu pandemii COVID-19 filmów ubiegających się o statuetki będzie z pewnością mniej, ale wraz z jesienią zaczynają pojawiać się tytuły, o których może być głośno w kontekście Oscarów. Takim filmem może być "Ojciec" z Anthonym Hopkinsem i Olivią Colman. Zadebiutował jego zwiastun.

Anthony Hopkins i Olivia Colman w scenie z "Ojca"

To właśnie o Anthonym Hopkinsie mówi się w kontekście aktorskiego Oscara za sprawą roli w filmie "Ojciec". Ta wydaje się być skrojona pod nagrody aktorskie. Hopkins wciela się tu bowiem w rolę cierpiącego na demencję tytułowego ojca. Często wielu aktorów powtarza, że duży wpływ na ich role ma to, z kim występują na ekranie. Hopkins nie mógł trafić lepiej. W filmie "Ojciec" partneruje mu nagrodzona Oscarem za występ w "Faworycie" Olivia Colman. Na koncie Hopkinsa też jest już jeden Oscar - za rolę Hannibala Lectera w filmie "Milczenie owiec".

Reklama

"Wybitny. Bez wątpienia przejdzie do historii za sprawą jednego z największych występów ekranowych Hopkinsa" - pisze o filmie "Ojciec" recenzent "The Hollywood Reporter". Wydarzenia w wyreżyserowanym przez Floriana Zellera filmie opowiedziane zostały z punktu widzenia tytułowej postaci granej przez Anthony’ego Hopkinsa. Za sprawą demencji, Anthony’emu, bo tak nosi na imię postać Hopkinsa, zaczyna mieszać się fikcja z rzeczywistością. Podejrzewa, że córka (Colman) wprowadziła się do jego mieszkania z niecnymi zamiarami.

Recenzenci, którzy już oglądali ten film, podkreślają, że Colman po raz kolejny stworzyła wybitną rolę. "Colman to dynamit!" - ocenia autor portalu "Screen Daily". W pozostałych rolach w filmie wystąpili Rufus Sewell, Mark Gatiss, Olivia Williams oraz Imogen Poots.

Florian Zeller jest nie tylko reżyserem filmu "Ojciec", ale też razem z Christopherem Hamptonem napisał do niego scenariusz, który oparł na napisanej przez siebie sztuce teatralnej "Le Pere". Film miał premierę w styczniu na festiwalu filmowym w Sundance. Teraz zobaczyć go mogą widzowie festiwali w Toronto i San Sebastian. Premiera kinowa planowana jest na przełom roku, choć to uzależnione będzie od sytuacji związanej z pandemią COVID-19.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anthony Hopkins | Olivia Colman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje