Reklama

Reklama

Bartłomiej Topa tańczy z... kotem

Jeden z najlepszych, a przy tym najsympatyczniejszych polskich aktorów udowodnił, że potrafi przykuć uwagę. Nawet gdy tańczy w domowej łazience. Z kotem.

Bartłomiej Topa

Bartłomiej Topa przyzwyczaił fanów do tego, że lubi prywatnie powygłupiać się w mediach społecznościowych. Zwłaszcza z ukochanymi zwierzakami: dwoma buldożkami francuskimi: Zoją i Luną oraz kotami: Sznurkiem i Novym. Z całą gromadką sfotografował się np. dwa tygodnie temu pod hasłem "dobrzy kolesie". Częściej zaprasza do instagramowych występów jedno ze zwierząt i tym razem padło na czarnego kocura - Novego.

Trudno powiedzieć, kto w tym krótkim filmiku zasługuje na większe brawa: wijący się w pseudoerotycznym tańcu (boso z hipsterską czapką na głowie i w gatkach z rozpiętym rozporkiem) Topa, czy Novy, którego aktor owija sobie wokół szyi, a następnie zmysłowo zsuwa po brzuchu niczym szal boa. Dodajmy, że Topa tańczy bez muzyki na ślizgającym się pod jego stopami dywaniku.

W pewnym momencie kot okazuje, że ma dość zabawy. Próbuje czmychnąć, ale nadal obserwuje z fascynacją stopy ruchliwe swojego pana. Wtedy Topa z diabolicznym śmiechem zbliża się do kamery, zza której słychać kobiecy chichot (należy go przypisać obecnej partnerce Bartłomieja Topy - Gabrieli Mierzwiak, ponieważ została oznaczona w poście).

Reklama

Małgorzata Foremniak skomentowała ten oryginalny występ słowami: "Lot nad kukułczym gniazdem 2". Celnie, bo Topa za sprawą czapeczki, niechlujnego zarostu oraz owego diabolicznego śmiechu faktycznie wygląda jak kolejne wcielenie Randle’a Patricka McMurphy’ego ze znakomitej ekranizacji powieści Kena Kesey’a (w filmie zrealizowanym przez Miloša Formana zagrał go Jack Nicholson).

Większość followersów zwróciła jednak uwagę na kota. Jeden z najcelniejszych komentarzy, to "Kot na Topie". Tym, którzy obawiają się o dobrostan psychiczny Novego, Topa odpisał, że "podczas realizacji filmu nie ucierpiał żaden zwierz". Inni komentujący poinformowali aktora, że popłakali się (czy wręcz posikali) ze śmiechu oglądając ten występ, albo że taniec z Topy z kotem "zrobił im dzień". Nie brakuje również sugestii, że Bartłomiej Topa powinien zostać jurorem w którymś z telewizyjnych programów rozrywkowych. Z kotem czy bez... To już do rozważenia.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Bartłomiej Topa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje