Reklama

Reklama

Barbara Sałacka nie żyje. Matka aktorki Ewy Sałackiej miała 89 lat

Nie żyje Barbara Sałacka, matka tragicznie zmarłej aktorki Ewy Sałackiej. Miała 89 lat. Informację o jej śmierci przekazała wnuczka, Matylda Kirstein. "Dziś chciałabym powiedzieć Ci tak dużo, a nie mogę powiedzieć już nic... Świat się zatrzymał" - napisała na swym Instagramie.

Barbara Sałacka nie żyje

Nie żyje Barbara Sałacka, artystka, reżyserka, realizatorka telewizyjna i twórczyni spektakli. Przez wiele lat związana była z Telewizją Polską. 

Smutne wieści przekazała wnuczka, Matylda Kirstein we wzruszającym wpisie w mediach społecznościowych.

"Dziś chciałabym powiedzieć Ci tak dużo, a nie mogę powiedzieć już nic... Świat się zatrzymał. Nie jestem w stanie uwierzyć, że to już i nigdy więcej nie usłyszę "Czy to dzwoni Pani kierowniczka?". Mało znam takich miłości jak nasza. Żegnaj moja najlepsza przyjaciółko... Zawsze będziesz dla mnie wszystkim" - napisała na Instagramie.

Reklama

Barbara Sałacka urodziła się w 1932 roku, w styczniu obchodziła 89. urodziny. 

Kończyła studia na Wydziale Reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi, a karierę zawodową zaczynała w latach 60. jako asystentka reżysera przy "Stawce większej niż życie". Niedługo później zrealizowała swój pierwszy spektakl telewizyjny pod tytułem "Cudowna lampa Aladyna". 

To był dopiero wstęp do bogatego dorobku. W sumie Barbara Sałacka zrealizowała przeszło 100 spektakli, ostatni - "Bal stulecia" - w 1999 roku. 

Barbara Sałacka była mamą tragicznie zmarłej znanej aktorki, Ewy Sałackiej.

Ewa Sałacka zmarła 23 lipca 2006 roku w tragicznych okolicznościach. Przyczyną jej śmierci był wstrząs anafilaktyczny po użądleniu przez osę. Aktorka przebywała na działce nad Zalewem Zegrzyńskim. Chciała napić się napoju z butelki, ale nie zauważyła, że wcześniej do środka wpadła osa. Lekarzom nie udało się jej uratować.

Zmarła w wieku 49 lat w drodze do szpitala. Osierociła 12-letnią wówczas córkę, Matyldę.

Po śmierci mamy w opiekę nad wnuczką zaangażowała się Barbara Sałacka. Dziś Matylda Kirstner jest dorosłą kobietą, studiowała psychologię, lecz pracuje w marketingu. Stroni od mediów, ale jakiś czas temu udzieliła wywiadu "Rewii". Opowiadała, jak ważna była dla niej babcia. Zwłaszcza wtedy, gdy zmarła jej mama.

"Jestem pogodzona z tym, co się stało. W dużej mierze dzięki tacie i babci" - mówiła.

Matylda włączyła się również w akcję, która miała na celu uświadomić, czym jest wstrząs anafilaktyczny.

W "Dzień dobry TVN" podzieliła się swoją historią: "Jest to bardzo ważny temat, o którym nadal mało się mówi. Sama jestem uczulona i nawet w minionym roku byłam dwukrotnie ukąszona przez osę, co w moim przypadku skończyło się zastrzykami w szpitalu".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Sałacka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje