Reklama

Barbara Kurdej-Szatan zrobiła sobie tatuaże. Może mieć problemy?

Popularna aktorka uciekła przez zimą do Afryki i od końca grudnia odpoczywa z całą rodziną na Zanzibarze. Chętnie relacjonuje swoje wakacje na Instagramie, dzięki czemu jej fani dowiedzieli się, że gwiazda „M jak Miłość” uprawia jogging na plaży, była w lesie tropikalnym, a sylwestrową fryzurę zrobił jej mąż Rafał. W wśród zdjęć nie brakuje oczywiście takich, na których aktorka pokazuje się w kostiumach kąpielowych. I to właśnie one wywołują najwięcej emocji. Najnowsza fotografia wzbudziła jednak niepokój.

Popularna aktorka uciekła przez zimą do Afryki i od końca grudnia odpoczywa z całą rodziną na Zanzibarze. Chętnie relacjonuje swoje wakacje na Instagramie, dzięki czemu jej fani dowiedzieli się, że gwiazda „M jak Miłość” uprawia jogging na plaży, była w lesie tropikalnym, a sylwestrową fryzurę zrobił jej mąż Rafał. W wśród zdjęć nie brakuje oczywiście takich, na których aktorka pokazuje się w kostiumach kąpielowych. I to właśnie one wywołują najwięcej emocji. Najnowsza fotografia wzbudziła jednak niepokój.


W ubiegłym tygodniu potrale zdominowała dyskusja na temat zdjęcia zrobionego Kurdej-Szatan w czarno-białym wydekoltowanym stroju kąpielowym, który mocno eksponował biust aktorki. Na tę fotografię bardzo entuzjastycznie zareagował m.in. Maciej Dowbor, a dowcipnie skomentowała jego żona Joanna Koroniewska. Fani aktorki zachwycali się, że biust mamy karmiącej zawsze wygląda świetnie.

Ostatnio gwiazda opublikowała kolejne zdjęcia z zanzibarskiej plaży. Opatrzyła je optymistycznymi hasztagami #naplazyfajniejest, #carpediem czy #iwogóleżyciejestcudowneitrzebasięcieszyć. Jednak tym razem to nie kształtna figura aktorki czy piękne widoki przyciągnęły uwagę internautów, a tatuaże wykonane henną, które ozdobiły jej ciało. Jeden z tatuaży pojawił się na dekolcie, drugi, znacznie większy, na ramieniu gwiazdy. Wśród komentarzy, w których znalazło się mnóstwo słów uznania dla wyglądu aktorki i jej opalenizny, znalazły się też poważne ostrzeżenia.

"Tatuaże piękne, ale powinna Pani wiedzieć, że tzw. czarna henna może poważnie uczulić i pozostawić blizny na całe życie. W jej skład wchodzi PPD, które jest bardzo silnym alergenem, w UE zakazane do stosowania na skórze. Prawdziwa henna nigdy nie jest czarna, tylko brązowa" - napisała aktorce jedna z internautek. Inny z fanów dopisał: "Dokładnie to samo miałem napisać. W dodatku te wszystkie tatuaże z henny zazwyczaj nie są nakładane w sterylnych warunkach, co potęguje możliwość alergii i odczynów. "Większość ludzi nawet nie wie, że czarne tymczasowe tatuaże są szkodliwe" - dodała kolejna fanka.

Reklama

Aktorka nie odniosła się do tych ostrzeżeń. A czy wzięła je sobie do serca i pozbyła się rysunków z czarnej henny, o tym zapewne przekonamy się już wkrótce.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Barbara Kurdej-Szatan
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy